Poniedziałek, 20 maja 2019. Imieniny Bazylego, Bernardyna, Krystyny

Zaproszenie na pokaz garnków czy informacja o wygranej. Telefoniczny spam ma się dobrze

2019-05-16 07:11:00 (ost. akt: 2019-05-15 18:06:57)

Autor zdjęcia: freepik.com

Zaproszenie na pokaz garnków, informacja, że nagle wygrało się 100 tys. złotych, wiadomość o niezwykłej promocji — konsumenci odbierają tysiące natrętnych telefonów. A wcale tego nie chcą. Mimo że jest RODO, to telemarketing wciąż ma się dobrze.

Wszyscy, którzy myśleli, że przepisy RODO odstraszą natrętnych telemarketerów, są w błędzie. Niedługo minie rok od wejścia RODO, a telemarketerzy jak nękali tak nękają nadal. Żeby złożyć skargę, musimy podać nazwę lub imię i nazwisko oraz adres siedziby czy zamieszkania, tego, kogo skarżymy.

A telemarketerzy takich danych podawać nie chcą. Bywa więc, że to telemarketer zasłania się... przepisami RODO.

Jeśli jednak jakiś cudem uda nam się takie dane zdobyć, możemy przeciwko firmie wystąpić na drogę sądową. „Jeśli podmiot, który dysponuje Twoimi danymi, wykorzystuje je niezgodnie z RODO, a Ty poniosłeś przez to szkodę majątkową lub niemajątkową, możesz dochodzić od niego odszkodowania, wszczynając postępowanie przed sądem” — czytamy w komunikacie Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Niechciany i natrętny telemarketing prowadzony bez zgody abonenta jest niezgodny z prawem. I można słono za to zapłacić.
Maksymalna wysokość tych kar jest określona przepisami RODO i może sięgnąć aż 20 mln euro bądź 4 proc. rocznych, globalnych obrotów firmy.
Zwykle jednak telemarketer nie dopuszcza do głosu swojego rozmówcy. Zaprasza na niezwykły pokaz odkurzaczy, informuje o najlepszym pod słońcem abonamencie i obiecuje inne złote wianki. Jeśli się rozłączysz, zadzwoni do ciebie jeszcze raz, i jeszcze raz.... Kiedy wrzucisz numer telefonu na czarną listę, zadzwoni z drugiego. Kiedy powiesz, że nie jesteś zainteresowany ofertą, wmówi ci, że marzysz o materacu ortopedycznym.

— Mówię: nie mam czasu, a w słuchawce nadal słyszę syreni śpiew — irytuje się Jadwiga, emerytka. — Odbieram zaproszenia na pokaz garnków, słyszę, że mam szansę wygrać odkrzacz. Tylko że ja nie z tych naiwnych. Wiem, że nie ma nic za darmo. Ale niestety parę koleżanek dało się nabrać...

Są tacy, którzy na pokazie na którym wcale nie chcieli być kupią komplet garnków, którego wcale nie potrzebują. Bo głupio im odmówić, bo czują presję.

Jak walczyć z telemarketingiem? — Te niezgodne z prawem praktyki dotyczą styku wielu różnych przepisów — nie tylko o ochronie danych osobowych, lecz także np. Prawa telekomunikacyjnego. Dlatego problem jest złożony i wymaga zaangażowania nie tylko Urzędu Ochrony Danych Osobowych, lecz także podjęcia działań przez Urząd Komunikacji Elektronicznej czy UOKiK. Zamierzamy takie działania prowadzić wspólnie, żeby wyeliminować niezgodne z prawem praktyki w zakresie telemarketingu – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Edyta Bielak-Jomaa, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

UODO ma podstawy do podjęcia działań m.in. wówczas, jeżeli do urzędu wpłynie skarga na niezgodne z prawem wykorzystanie danych osobowych do prowadzenia telemarketingu. Jednak, żeby móc zareagować, Urząd musi wiedzieć, kto jest administratorem danych.

Dlatego – odbierając telefon od natrętnego telemarketera – nie należy żądać jego danych, ale informacji o tym, kto jest administratorem naszych danych osobowych.

Taka informacja powinna nam zostać udzielona. Gwarantuje nam to ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), które zaczęło być stosowane od 25 maja ub.r.

Czym jest telemarketing? Telemarketing jest jednym z narzędzi marketingu bezpośredniego wykorzystującym komunikację telefoniczną z aktualnymi lub potencjalnymi klientami. — Przepracowałam w telemarketingu miesiąc — opowiada Joanna z Olsztyna. — To było dziesięć lat temu. To miała być wakacyjna praca, ale jak widać, nie wytrzymałam. Musiałam starszym osobom wciskać abonament, który był dla nich bardzo niekorzystny. Brzydziłam się tej pracy.

Jak informuje portal innpoland.pl istnieje rejestr osób, które nie zgadzają się na kontakt przez telemarketerów, popularnie nazywany listą Robinsonów. Prowadzony jest on przez Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego. Ochronie podlegają jedynie prywatne dane - odpada zatem zastrzeżenie danych jednoosobowej działalności gospodarczej.

Można samodzielnie dopisać się do listy Robinsonów. Łatwo nie będzie. Nie ma bowiem jednej metody, żeby zastrzec wszystkie swoje dane. Plus, za dopisanie niektórych swoich danych do bazy, trzeba będzie zapłacić.

Trochę trudniej będzie pozbyć się niechcianego marketingu wysyłanego na adres domowy. Trzeba pobrać formularz ze strony, wypełnić go i wysłać pocztą na adres stowarzyszenia. — Prawo chroni konsumentów przed niechcianym marketingiem bezpośrednim.

Przedsiębiorca musi mieć wcześniejszą zgodę na kontakt telefoniczny – nie tylko jeśli chce przedstawić swoją ofertę, ale także gdy chce ją tylko zapowiedzieć lub wybadać potrzeby klientów.

Takiej zgody nie może uzyskać na początku rozmowy telefonicznej — mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK cytowany w komunikacie. Pozostaje pytanie, czy firmy opierające sprzedaż na telemarketingu, nie będą dzwoniły do nas prosząc nas o zgodę na przedstawienie oferty, by w razie uzyskania odmowy nie zadzwonić za jakiś czas po raz kolejny.

Najważniejsze jest jednak, to aby nie podawać swoich danych osobowych nieznanym firmom, nie publikować ich w portalach i serwisach, unikać internetowych i SMS-owych konkursów i losowań.

Aleksandra Tchórzewska











Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (14) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Telefoniczny spam ma się dobrze #2733336 | 188.147.*.* 16 maj 2019 19:52

    Tak jak nadmierna ilość reklam w tej gazecie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Dana #2733244 | 83.9.*.* 16 maj 2019 17:05

    telefoniczne nękanie w Olsztynie dosięga emerytów i kończy się zaproszeniem do jednego z hoteli i dopiero tam naciągają biednych dziadków. Wszyscy o tym przestępstwie wiedzą i nikt nie interweniuje a przecież Hotel ma dane oszustów. Nawet zgłoszenie faktu na Policję nie skutkuje... cały Olsztyn (sic!)

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Jann Gud #2733242 | 89.229.*.* 16 maj 2019 17:02

      ja pani która zapraszała na pokaz w ramach rewanżu zaprosiłem na wyuzdany sex.Jakie było jej oburzenie .To był hit ,i słodka zemsta za natrętne nękanie.

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. I sru #2733229 | 84.62.*.* 16 maj 2019 16:43

      Przeciez mozna i tak, spytac dzwoniacego o numer butow albo czy mial dzisiaj duzy orgazm a na koncu pierdnac do sluchawki lub beknac.

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. Rafik #2733144 | 188.147.*.* 16 maj 2019 12:31

      Ja kiedyś powiedziałem, że nie jestem z Olsztyna, a z Krakowa. To zaczęli zapraszać mnie na prezentacje w Krakowie. Teraz po prostu (tak jak wczoraj) każę im się odpieprzyć i blokuję numer. Te ch*je zanim odezwą się w sluchawce, potrafią najpierw puścić 3-4 głuche telefony. Za każdym razem z innego numeru. Ostatnio facet dodzwonił się do mnie jak jechałem tramwajem. To mu powiedziałem: "Panie, ja pańską prezentację mam tam, gdzie plecy kończą swoją szanowna nazwę." Odezwałbym się do typka inaczej, Ale obecność małego dziecka z matką zmusiła mnie do zachowania jakiegoś poziomu kultury.

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (14)