Wtorek, 18 lutego 2020. Imieniny Konstancji, Krystiana, Sylwany

Musimy pamiętać o bohaterach. Dzisiaj mija 74. rocznica zakończenia II Wojny Światowej [ROZMOWA]

2019-05-08 20:31:25 (ost. akt: 2019-05-08 18:41:49)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

O pamięci historycznej, a także o tym, czym był i jakie skutki pociągnął za sobą ten największy konflikt w dziejach świata rozmawiamy z dr. hab. Witoldem Gieszczyńskim, profesorem UWM.

— W PRL zakończenie II Wojny Światowej świętowaliśmy 9 maja, w III RP — 8 maja. Dlaczego?
— To wynika z bardzo prostej rzeczy, a mianowicie z istnienia stref czasowych. Zawieszenie broni zostało podpisane w Berlinie późnym wieczorem 8 maja 1945 roku. Jednak według czasu moskiewskiego było to już po północy, a więc 9 maja. I przez wiele lat Zachód świętował zakończenie wojny 8 maja, a Związek Radziecki i podporządkowane mu kraje — 9 maja.

— Od zakończenia tej wojny minęły już 74 lata. Czy II Wojna Światowa jest wciąż żywą częścią naszej historii? Czy też pamięć o niej słabnie, bo jest coraz mniej tych, którzy ją pamiętają?
— W młodym pokoleniu ta pamięć jest na pewno słabsza, ale z drugiej strony widać zainteresowanie tematyką wojenną. Dowodem na to mogą być imprezy nawiązujące do wydarzeń z czasów II Wojny Światowej, udział w nich grup rekonstrukcyjnych złożonych z młodych ludzi czy filmy wojenne, na które młodzież tak chętnie chodzi do kin. Oczywiście to młode pokolenie inaczej patrzy na historię z lat 1939-1945 niż pokolenie ich dziadków czy pradziadków. Inny jest stopień emocji.

dr hab. Witold Gieszczyński

prof. Witold Gieszczyński


— Od zakończenia wojny na świat przyszło już kilka pokoleń Polaków. Z każdym pokoleniem tamte wydarzenia stają się coraz bardziej odlegle.
— Tak, ale wszyscy powinniśmy pamiętać o tamtych czasach. Dla nas Polaków z oczywistych powodów to jest nakaz. To był największy kataklizm, hekatomba w dziejach świata. Ponad 50 mln ofiar śmiertelnych, milion inwalidów. Ogromne zniszczenia materialne. Nie chcemy przecież żeby te potworności się powtórzyły. Dlatego musimy o nich pamiętać i wyciągać z nich wnioski.


— To jest wielkie zadanie dla historyków, nauczycieli historii, którzy przekazują młodym ludziom wiedzę o naszej przeszłości.
— Niewątpliwie, ale jeżeli strajkują, to niczego nie nauczą, ale mówiąc już poważnie, to ma pan rację. Rzeczywiści nauczyciele historii powinni odgrywać w tym olbrzymią rolę.

— Bo o bohaterach trzeba pamiętać, ale jest ich przecież coraz mniej, coraz mniej tych, którzy walczyli w czasie wojny o naszą wolność i niepodległość. Czy ta pamięć przetrwa?
— Ta pamięć przetrwa, jeżeli będzie żywa w nas samych.

— Według badań, gdy mowa o II Wojnie Światowej, to Polacy najbardziej są dumni z organizacji polskiego państwa podziemnego i Armii Krajowej, a także z Powstania Warszawskiego i wojny obronnej we wrześniu 1939 roku. Pana zdaniem, co powinniśmy podnosić, eksponować właśnie z myślą o tym, żeby ta pamięć przetrwała?
— Musimy pamiętać, że Polska wyszła z tej wojny nieprawdopodobnie pokiereszowana. Straciliśmy blisko 6 mln obywateli, ponieśliśmy ogromne straty materialne. Myślę, że powinniśmy eksponować to, czy się szczycimy, gdy mówimy o tamtych latach, a więc podjęciem walki z dwoma okupantami, etosem żołnierza Polski Podziemnej, który wyrażał się w miłowaniu Ojczyzny, walce o wolną Polskę, aż do poświęcenia za to własnego życia. Dla polskich żołnierzy Polska to nie było jakieś puste słowo. To była cząstka ich samych.

— Polacy zapłacili straszliwą cenę walcząc z nazizmem i komunizmem. A jednak zabrakło nas 8 czerwca 1946 w Londynie na paradzie zwycięstwa.
— Brytyjczycy zachowali się fatalnie. Winston Churchill nie był już wtedy premierem. Na czele rządu stał Clement Attlee z Partii Pracy. Naciski sowieckie na rząd brytyjski i pewna poprawność polityczna, jeżeli chodzi o kwestię niedrażnienia Moskwy, spowodowały, że Polaków z tej defilady w sposób haniebny wypchnięto.

Andrzej Mielnicki


Więcej informacji o naszym uniwersytecie: >>> kliknij tutaj.

http://www.uwm.edu.pl/sites/default/files/uploads/logotypy-uwm/uwm_logo1.png
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. docho #2729499 | 83.9.*.* 9 maj 2019 23:29

    Kiedy skapitulowała Japonia , bo chyba nie 8 maja . Bomby atomowe USA zrzucało po wojnie ? Ruskie kretynizmy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Warmiak #2729495 | 77.242.*.* 9 maj 2019 23:12

    Co ma piernik do wiatraka? Nie jesteśmy w warszawie żeby powstanie świętować! 8 maja nie był dla nas żadnym wyzwoleniem. Od stycznia 45 grasowały u nas dzikie hordy ze wschodu. Mamy swoją własną historię i nic wam do tego

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. EWA #2729216 | 83.9.*.* 9 maj 2019 15:45

      W stosunku do sytuacji przedwojennej - po wojnie ludność Polski zmniejszyła się o 30% (!!!), a terytorium per saldo o 20 %. Ilu obywateli przedwojennej Polski zginęło, ilu zostało na Kresach, ilu wyemigrowało - to się dopiero kiedyś okaże, jeżeli za rachunki wezmą się polskie władze.

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Należało by dodać #2729141 | 188.147.*.* 9 maj 2019 14:07

      że w Polsce wojna dalej trwała, wojna tym razem przeciwko zawłaszczeniu Polski przez komunistów. Należy pamiętać że z rąk ,, władzy,, ludowej zginęło więcej żołnierzy AK niż w czasie całej WW2.

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. a1410 #2728859 | 37.47.*.* 9 maj 2019 07:31

      Napadnięta przez Niemców i ZSRR Polska poniosła olbrzymie straty ludzkie, materialne oraz terytorialne i nigdy nie dostała za to żadnego odszkodowania. Myślę, że teraz jest najlepszy moment, żeby wystąpić do Niemców o przynajmniej częściową rekompensatę za nasze straty, gdyż w Stanach rządzi Prezydent Trump, który Niemców nie lubi i ma do nich sporo słusznych zastrzeżeń, więc pewnie możemy liczyć na jego wsparcie...

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (5)

      Pokaż wszystkie komentarze (11)