Sobota, 24 sierpnia 2019. Imieniny Bartosza, Jerzego, Maliny

Jesteśmy zadowoleni, choć pracujemy ponad 500 godzin rocznie więcej od Niemca i Duńczyka

2019-04-18 20:01:52 (ost. akt: 2019-04-18 16:05:00)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Andrzej Sprzączak

Zarabiamy mało, pracujemy najdłużej w Europie, a mimo wszystko jesteśmy zadowoleni z pracy. Tylko, na ile jesteśmy świadomi swojej pozycji na tle innych państw? Czy przypadkiem nie jest to tak zwany śmiech przez łzy?

Urodzony dzisiaj Polak będzie żył średnio 74 lata, a Polka niecałe 82 lata. I z roku na rok czas życia się skraca. Winny jest nasz styl życia, dieta, ale i praca, której sobie nie odmawiamy. Pracujemy dużo i za małe pieniądze. Dużo na ten temat mówią badania Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Przeciętny Kowalski pracuje rocznie aż 1832 godziny. To ponad 300 godzin więcej niż Brytyjczyk, 518 godzin dłużej od Duńczyka i prawie 565 godzin ponad średnią w Niemczech. Zajmujemy siódme miejsce w rankingu najbardziej zapracowanych narodów na świecie.

W Europie jesteśmy tuż za Grekami. Ale żadna to radość, bo po kryzysie finansowym w 2008 roku Grecy zostali okrzyknięci przez bulwarową prasę „największym leniem Europy”. Dlatego, że spędzali czas w pracy bezproduktywnie.

Polacy pracują jak mrówki. A mimo wszystko cały czas jesteśmy na dorobku. W Europie Zachodniej znacznie częściej ludzie mogą sobie pozwolić na pracę w niepełnym wymiarze godzin, bo ich na to stać. To widać też w danych Eurostatu. Przeciętne koszty jednej godziny pracy w Polsce wynoszą 10,1 euro, czyli 43 zł w porównaniu do średniej unijnej na poziomie 27,4 euro, czyli 117 zł. Średni koszt godziny pracy w strefie euro wynosi natomiast 30,6 euro — 130 zł. Dlaczego jesteśmy więc wciąż w tyle za innymi krajami?

Raport "Workforce View in Europe 2019" odpowiada: Polacy pracują średnio 3,5 godziny w tygodniu za darmo ponad standardowy 40-godzinny czas pracy. Powyżej 10 godzin tygodniowo, bez dodatkowego wynagrodzenia, pracuje 8,5 proc. polskich pracowników. — Ludzie pracują za dużo i niestety nie dostają za to sprawiedliwych pieniędzy — twierdzi Andrzej Below z Olsztyna. — Pracują za dużo, za długo i niewiele z tego mają. Nawet trudno im o czas wolny. Nie ma się co dziwić, że wyjeżdżają za granicę, żeby lepiej zarabiać.

— Pracuję tylko dwa tygodnie w miesiącu, potem mam wolne. Jestem zawodowym kierowcą i jestem szczęśliwy. A gdy patrzę na moich kolegów, to mi ich żal. Bo wydaje im się, że pracują dla pieniędzy. A to pieniądze powinny na nas pracować — uważa Aleksander Naumowicz, który mieszka na Dolnym Śląsku, a do Olsztyna przyjechał, żeby odpocząć. — Ja sam sobie ustalam, za ile chcę pracować. Jeżeli nie będzie odpowiadało mi to, co robię, zmienię zawód. Kiedyś byłem stolarzem, projektantem wnętrz, architektem. Pracowałem tam, gdzie chciałem. A potem odkurzyłem prawo jazdy, które zrobiłem w wojsku i siadłem za kółkiem. Gdy uznam, że szef mnie wykorzystuje albo że za mało zarabiam, będę szukał czegoś innego. A żadnej pracy się nie boję. Był taki czas, że pracowałem bardzo dużo, bo mam czworo dzieci. Żona wychowywała je w domu, a ja zarabiałem na sześcioosobową rodzinę. Ale nigdy nie czułem się niewolnikiem pracy.

Dziś, niestety, zmieniła się mentalność Polaków. Pieniądze zastępują łańcuchy i kule niewolników.


— A ja jestem na utrzymaniu męża i wcale nie jest mi z tym źle — dodaje Benita Naumowicz, żona pana Aleksandra. — Mąż nie chce, żebym szukała pracy, bo gdy on ma wolne, mamy czas dla siebie.

— Mam wrażenie praca to nasz nałóg. Większość, niestety, nie potrafi dać sobie czasu na odpoczynek — zauważa Dorota Stachelek z Olsztyna. — Mamy kredyty, ale nie chcemy na nie wydawać wszystkich pieniędzy. Łapiemy więc dodatkowe zajęcia, żeby żyć na poziomie. Wpadamy w wir pracy i jeśli nawet mamy wolne, nie potrafimy wyluzować.

Nadgodziny są domeną mężczyzn.


Jak podaje Bilans Kapitału Ludzkiego, panowie przeciętnie spędzają w pracy o 5 godz. więcej niż zapisano w Kodeksie pracy. Najdłużej pracują panowie w wieku od 36 do 54 lat — średnio 47,3 godz. na tydzień. Kobiety w tym przedziale wiekowym też pracują dłużej niż powinny. Średnio 41,6 godz. w tygodniu. Na to, ile pracujemy, wpływa również poziom wykształcenia. Najdłużej pracują mężczyźni z niższym wykształceniem. Aż około 51 proc. z nich pracuje więcej niż 40 godz. na tydzień w porównaniu do 44 proc. mężczyzn z wykształceniem wyższym. 

Ale nie jest tak źle, bo cieszymy się z pracy, jaką mamy. 64 proc. z nas korzystnie ocenia swoją obecną sytuację zawodową i krajowy rynek pracy.


Poziom zadowolenia wśród rodaków przewyższa znacznie średnią europejską. W tej kwestii zajmujemy trzecią pozycję w Europie, a lepsze noty swojemu państwu przyznali tylko Luksemburczycy (70 proc.) i Niemcy (68 proc.). A może nie mamy wyjścia i cieszymy się z tego, co mamy? Bo, jak mówi przysłowie, lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu?

— Mamy do czynienia z zamkniętym kołem. Mało zarabiamy, więc musimy dłużej pracować, żeby zarobić więcej. Jedno napędza drugie — uważa prof. Wacław Szymanowski, ekonomista z UWM. — Trzeba stworzyć mechanizmy, które spowodują, że za dobrą pracę będzie się zarabiało dobre pieniądze. Oczywiście łatwo się to mówi, ale jeżeli stworzy się godziwe warunki i będzie się ich przestrzegało, to nic nie stanie na przeszkodzie, żeby tak było. Niestety tak nie jest. Tworzy się reguły, które nie są brane pod uwagę. Zauważam też ciągłą dominację czynników politycznych nad obiektywną rzeczywistością i relacją jakości pracy a płacą. Dopóki to się nie zmieni, nie będzie lepiej.

ar
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (27) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kola #2720462 | 82.31.*.* 22 kwi 2019 12:51

    "Jesteśmy zadowoleni" kto? chyba Ci co nigdy nie pracowali za granicą. W Polsce nadgodziny są nieplatne albo jest odgórny całkowity zakaz dawania nadgodzin. Pracownik na zachodzie ma oszczędności i nie przeraża go widmo zwolnienia. Nową prace znajdzie w 3 miesiące.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Nick #2720398 | 95.223.*.* 21 kwi 2019 22:30

    Pracocholizm to tez choroba . Walczcie co najmniej o 40 godz. na tydzien. i nie dajcie sie w ciagac w setki nadgodzin w miesiacu. Zdrowie macie tylko jedno.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. jam #2720363 | 83.9.*.* 21 kwi 2019 17:12

      prosze tu macie cos na czasie """#WaszymZdaniem - Ile trzeba zarabiać żeby godnie żyć?"""" https://www.youtube.com/watch?time_conti nue=144&v=NhHgrt7J0vk koncowka jest najfajniejsza

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. olsztynianin #2720160 | 88.156.*.* 20 kwi 2019 17:59

      PRACUJECIE W POLSCE , NIECH WAS NIE INTERESUJE NIEMCA ANI DUNCZYKA , MACIE PRACE KASE I MATKA MA CO DO GARKA WRZUCIC

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. ja #2720151 | 92.26.*.* 20 kwi 2019 17:27

        Chyba chcieliście napisać, że statystyczny Polak przebywa więcej w miejscu pracy więcej niż ktoś inny. Nie oszukujmy się, Polak pracuś to tylko mit. Efektywny czas pracy w Polsce jest znacznie mniejszy niż w innych krajach europy.

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (27)