środa, 18 września 2019. Imieniny Ireny, Irminy, Stanisława

Biżuteria ogrodowa rdzą malowana

2019-03-17 08:00:00 (ost. akt: 2019-03-16 21:28:48)
 Przemysław Gronowski, autor niezwykłych ozdób rdzą malowanych

Przemysław Gronowski, autor niezwykłych ozdób rdzą malowanych

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Ozdoby ogrodowe mogą być udanym dopełnieniem piękna przyrody. Tak twierdzi autor niezwykłych dekoracji — Przemysław Gronowski. Inspiracje do ich tworzenia znalazł w Anglii. Są wykonane ze stali, która po pewnym czasie koroduje.

— Dziś pana „Biżuteria ogrodowa — rdzą malowane” jest absolutnym hitem. To kolor, który zagości w naszych ogrodach?


— Nie wiem, czy rdza, ale od lat byłem zwolennikiem oryginalnych ozdób ogrodowych, które jednak były dopełnieniem roślin, a nie główną dominantą. Moje są wykonane ze stali, z czasem pokrywają się naturalną, bardzo dekoracyjną rdzą. Komponują się z bylinami, trawami. Są naturalnie skorodowane, wolne od farb i lakierów. Nie odkryłem jednak Ameryki. Ten trend od dawna widać w ogrodach w Anglii czy Skandynawii. Ozdoby naturalne, w zgodzie z ekologią cieszą się popularnością w wielu znanych ogrodach Europy. Są unikalne i inne od tych, które znajdziemy w marketach budowlanych czy sklepach ogrodniczych. Wiele osób chce odejść od plastikowych i malowanych ozdób z Chin i szuka tych wyjątkowych.


http://m.wm.pl/2019/03/orig/rdza4-535525-536464.jpg


— Pamięta pan swoją pierwszą biżuterię ogrodową?


— Zaczęło się od makówek. Potem krok po kroku powstawały kolejne. Dziś są to m.in. ozdoby w kształcie kwiatów kopru, pałek wodnych, skalarów czy pszczół.



http://m.wm.pl/2019/03/orig/53859537-384004552203549-3664364873157967872-o-536463.jpg


— Ozdoby zachwyciły Maję Popielarską, która mówiła o nich w swoim programie „Maja w ogrodzie”.


— To ona zmotywowała mnie, żebym dalej poszukiwał i tworzył nowe ozdoby. Dziś rzeczywiście największą popularnością cieszą się jeżówki. Są bardzo delikatne, a jednocześnie bardzo wyraziste. Zawsze moją pasją był ogród, rośliny, a ozdoby były dopełnieniem. Zbieg okoliczności sprawił, że biżuteria ogrodowa zdominowała moje życie.

http://m.wm.pl/2019/03/orig/rdza-535527-536465.jpg


— Co sprawia największą trudność?


— Trzeba być bacznym obserwatorem przyrody. Gdyby nie moja pasja, nie byłoby możliwe tak wierne odwzorowanie rośliny, która zachwyca w naturze. Powstanie kwiatu zaczyna się od obserwacji, potem rozrysowania ich, stworzenia projektu. Czasem wydaje się, że coś nie uda się, a potem wykonanie przerasta nasze oczekiwania. Zawsze efekt końcowy jest niespodzianką.

— Wybiera się pan znów do Anglii?


— Rzeczywiście inspiracja powstała właśnie tam. Widziałem dużo elementów dekoracyjnych, które są trwałe, solidne. Przykłada się wagę do jakości, bo Anglicy wiedzą, że dzięki temu ozdoby posłużą wiele lat. Dlatego też wiem, że moje ozdoby, choć dość ciężkie, przetrwają kilkadziesiąt lat.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB