Niedziela, 17 listopada 2019. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Biofilm w podróży za ocean

2019-03-14 17:58:18 (ost. akt: 2019-03-15 11:33:45)

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Magdalena Olszewska, mikrobiolog z UWM, spędzi 9 miesięcy w Stanach Zjednoczonych na stypendium Fulbrighta. Pomysłodawca finansowania międzynarodowej wymiany naukowej chciał, by uczeni zdobywali wiedzę i nawzajem się poznawali.

We wrześniu dr Magdalena Olszewska, adiunkt w Katedrze Mikrobiologii Przemysłowej i Żywności UWM wyjedzie na stypendium na University of Georgia. W miejscowości Griffin pod Atlantą spędzi dziewić miesięcy dzięki stypendium Fulbrighta.

Dr Olszewska pochodzi z Olsztyna i jest absolwentką UWM. Zajmuje się biofilmami bakteryjnymi. Co to takiego?

— To bakterie, które tworzą błony ściśle przylegające do różnego rodzaju powierzchni — tłumaczy. — Są to uporczywe zanieczyszczenia, których trudno się pozbyć. Będę badać odporność biofilmów na różne czynniki. Z biofilmem należy walczyć, bo może być źródłem zanieczyszczenia żywności. A to z kolei zagraża zagraża zdrowiu konsumentów. Jest to powszechny problem w zakładach przetwórstwa żywności. 

Wyjazd do Griffin nie będzie pierwszym pobytem dr Olszewskiej w Stanach Zjednoczonych. Trzy lata temu realizowała swój projekt badawczy za oceanem dzięki Fundacji Kościuszkowskiej. Wówczas również pracowała na University of Georgia. Natomiast niedawno wróciła ze stypendium na uniwersytecie w portugalskim Porto. Brała także udział w badaniach finansowanych przez Narodowe Centrum Nauki. 

Choć polskich uczelni nie ma na tzw. liście szanghajskiej, a najlepsza z nich — Uniwersytet Warszawski — w światowym rankingu uniwersytetów CWUR zajmuje dopiero 260 miejsce — polscy naukowcy radzą sobie w międzynarodowej konkurencji i korzystają z zagranicznych doświadczeń.

— W amerykańskiej nauce jest bardzo duża otwartość na różnego rodzaju pomysły — powiedziała nam dr Olszewska. — I cechą charakterystyczna tamtejszych uczelni jest ścisła współpraca z przemysłem. To właściciele firm przychodzą do naukowców z problemami do rozwiązania. I finansują prowadzone przez nich badania, które mają praktyczne zastosowanie. Jest to korzystne dla obu stron. 

Przypomnijmy, że stypendium Fulbrigtha, przeznaczone dla studentów i naukowców, to pomysł demokratycznego senatora ze stanu Arkansas Jamesa Williama Fulbrigtha (1905-1995). W Polsce program funkcjonuje od 1959 roku. 

W 50 proc. finansuje go amerykański Departament Stanu, pozostałe 50 proc. pokrywa Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Co roku ze stypendiów korzysta około 60 Polaków. Podobna liczba Amerykanów co roku przyjeżdża do Polski.

Obecnie najczęściej wspierane są projekty z tzw. obszaru STEM (science, technology, engineering, mathematics) oraz cyberbezpieczeństwa i edukacji medialnej. Ale ideą senatora Fulbrigtha była nie tylko międzynarodowa wymiana naukowa. Chodziło mu także o kulturową otwartość, budowanie dialogu i pokoju między narodami. 

Warunkiem skorzystania ze stypendium Fulbrighta jest dobra znajomość angielskiego.

— Języka uczyłam się w szkole, ale też pracowałam nad pogłębieniem jego znajomości sama — tłumaczy. — Doskonaliłam angielski podczas wyjazdów do sezonowej pracy i oczywiście czytając literaturę fachową. Teraz prowadzę zajęcia z mikrobiologii z zagranicznymi studentami. Przyjechali do nas z uniwersytetu w Offenburgu, ale pochodzą z różnych kontynentów i krajów — między innymi z Afryki oraz Indii. Każdy reprezentuje inną kulturę i każdy ma inną osobowość. Ale ja się nie boję, dzięki doświadczeniom z zagranicznych wyjazdów, kulturowej różnorodności. Jestem na nią otwarta.

Zdaniem dr Olszewskiej — Umiędzynarodowienie nauki jest nieuniknione. Młodzi ludzie z całego świata migrują i będą migrować do Europy i Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu wykształcenia i lepszych warunków życia. 

Ona sama dzięki stypendium, które pokrywa koszty wizy, podróży, wynajęcie mieszkania i utrzymania, będzie mogła prowadzić badania kompatybilne, jak mówi, z tematem jej rozprawy habilitacyjnej. Liczy też na publikacje w dobrych pismach naukowych, a z czasem na awans. Co jej się najbardziej podoba w Stanach Zjednoczonych?

— Wielkie przestrzenie i różnorodność kulturowa — odpowiada mikrobiolog z UWM. 

Senator Fulbright jest kawalerem Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej. To najwyższe polskie odznaczenie dla obcokrajowców, którzy nie są głowami państw. 


Ewa Mazgal

Więcej informacji o naszym uniwersytecie: >>> kliknij tutaj.

http://www.uwm.edu.pl/sites/default/files/uploads/logotypy-uwm/uwm_logo1.png
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jaśniepan #2698481 | 83.5.*.* 16 mar 2019 08:06

    Życzę miłej "zabawy", a tak na serio zdobywania nowych doświadczeń. Reasumując, miłej zabawy :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz