Czwartek, 23 maja 2019. Imieniny Leoncjusza, Michała, Renaty

Kołchoz Adama Mickiewicza

2019-02-09 10:20:00 (ost. akt: 2019-02-09 10:19:03)
Mickiewicz

Mickiewicz

Autor zdjęcia: xxx

Za każdym pobytem na Warszawie Centralnej odwiedzam dworcową księgarnię. Zawsze z twardym postanowieniem, że niczego nie kupię i zawsze coś tam sobie wybieram. Za którymś razem był to przeceniony zbiór reportaży z Białorusi zatytułowany „Kołchoz imienia Adama Mickiewicza”.

Dziennikarz Artur Pałyga napisał je przed 2005 rokiem, a więc w czasach zamierzchłych, przedunijnych. Mnie to nie przeszkadzało, bo bardziej niż Białoruś zainteresował mnie Mickiewicz, a jego — jak wiadomo — czas się nie ima.

To oczywiście gorzki żart. Bo w Zaosiu, Nowogródku czy Tuchanowiczach, czyli jego kraju lat dziecinnych, autentycznych śladów po Adamie i Maryli nie ma żadnych. Miejscowa ludność pamięć poety urzędowo kultywuje, ale nie lubi jego twórczości, bo go nie rozumie. Czym nie różni się od młodych Polaków. Pisze o tym wszystkim Pałyga w sposób przejmująco smutny.

Co zaś do Białorusi i jej mieszkańców. Historia doświadczyła ich strasznie, począwszy od polskich panów, przez maszerującą z zachodu na wschód i z powrotem armię. Szczególnie tragiczny był w historii tego miejsca wiek XX. Po 1989 roku Białoruś w Polsce — przynajmniej dla polityków — była czymś w rodzaju antywzoru. Antywzoru demokracji. Prowadziliśmy i prowadzimy nawet demokratyzującą krucjatę wymierzoną w reżim Łukaszenki za pomocą kanału Biełsat. Dobre sobie!

Opisuje Pałyga scenę z białoruskiego kolegium. Oskarżonym jest działacz demokratyczny, który wziął udział w pikiecie na którą organizatorzy nie mieli zezwolenia. Na to pozwala jednak białoruska Konstytucja. Urzędnicy podsądnemu wyjaśnili, że rozporządzenie władz miejskich Mohylewa jest od Konstytucji ważniejsze. Ponieważ oskarżony się stawiał, rozprawę utajniono, także przed obrońcą, z którym przyszedł oskarżony. W końcu rozprawa odbyła się też bez oskarżonego. Zawiadomienie o wyroku — grzywnie lub więzieniu — miał dostarczyć mu listonosz. Brzmi to wszystko absurdalnie, ale jakby znajomo.

Ewa Mazgal
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB