Niedziela, 20 października 2019. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Kiedy bezdomny szuka pracy...

2018-12-21 17:00:00 (ost. akt: 2018-12-21 14:12:40)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tesktu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tesktu

Autor zdjęcia: pixabay.com

Podszedł, ale nie poprosił o pieniądze. Chciał jeść. Mieszka na działce, nie pracuje ma 300 zł zasiłku. Bezdomny z Olsztyna, który szuka pomocy. Poszliśmy tym tropem. Okazało się, że jest w zasięgu ręki. Wystarczy o nią poprosić.

Zbliżałem się do jednego ze sklepów spożywczych w Olsztynie. Z daleka zobaczyłem wysokiego mężczyznę, który przyglądał mi się badawczym wzrokiem. Nauczony doświadczeniem wcześniejszych spotkań z podobnymi osobami byłem zdecydowany nie dawać mu żadnych pieniędzy, o które zapewne poprosi i zamieni je zaraz na procenty. Mogę co najwyżej zaproponować mu kupno czegoś do jedzenia. Ale tym razem bezdomny od razu poprosił o jedzenie, które mu oczywiście kupiłem.

Opowiedział mi wtedy swoją historię. Pracował na budowie za granicą, miał wypadek i teraz nie może prowadzić samochodu ani obsługiwać żadnych maszyn. Dodatkowo, z jego orzeczeniem o drugim stopniu niepełnosprawności nie ma czego szukać ani w urzędzie pracy, ani w żadnej firmie zatrudniającej pracowników zgodnie z przepisami.

Na razie za zgodą właściciela pomieszkuje na działce i szuka pracy na czarno. Zapytał, czy mógłby trochę popracować u mnie.
— Mogę zrobić coś koło domu, posprzątać albo porąbać drewno na opał — zaproponował.

Nie potrzebowałem nikogo do pracy, mogłem jednak zainteresować się tematem pomocy dla osób przeżywających podobny kryzys.

Zacząłem od Warmińsko-Mazurskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych w Olsztynie.
— Kiedy zaczęliśmy pracować z tymi ludźmi, każdego było nam żal — mówi Tadeusz Milewski, prezes Sejmiku. — Chcieliśmy każdemu pomóc. Jednak potem nie było już tak miło. Znajdujemy na przykład pracę proszącej o to osobie i nagle okazuje się, że kiedy trzeba wstać rano i jeszcze jechać daleko, to wtedy już nie bardzo się chce. Zawsze są jakieś wymówki. My jesteśmy po to, żeby pomóc. I pomagamy. Ale nie za wszelką cenę. Każdy musi chcieć wyjść z tego dołka. Zobaczyć, jak to jest chodzić do pracy. Ale wielu woli chodzić i żebrać o pieniądze.

Mój rozmówca akurat o pieniądze nie żebrał, na pewno prosił jednak o pomoc, postawiony pod ścianą przez swoją niepełnosprawność.

— Przede wszystkim polska Konstytucja gwarantuje każdemu prawo do pracy i nie wolno powiedzieć, że w Polsce jest zakaz pracy dla kogokolwiek — prostuje Małgorzata Romaniuk, kierownik projektów WMSON. — Nawet gdyby ktoś miał pierwszą grupę inwalidzką, o tym, czy może pracować decyduje zawsze lekarz medycyny pracy. Prezes Tadeusz Milewski jest tego najlepszym przykładem. Przyznano mu pierwszą grupę inwalidzką, czyli znaczny stopień niepełnosprawności, w roku 1972, a pomimo tego jest do dzisiaj osobą aktywną zawodowo. Można pracować z każdą grupą inwalidzką, pod warunkiem jedynie, że miejsce pracy zostanie odpowiednio dostosowane do danego rodzaju niepełnosprawności. Nie przyjmujemy zatem wyjaśnienia typu: „Mam zakaz pracy i nie mogę pracować”. Trzeba zwyczajnie chcieć pracować. I temu służy nasz Sejmik. Prowadzimy tu wiele działań aktywizujących osoby niepełnosprawne. Zatrudniamy psychologów oraz doradców zawodowych, którzy pracują z tymi osobami i określają, jakie mają możliwości oraz kwalifikacje i jaki w związku z tym rodzaj pracy jest dla nich wskazany. Jeżeli tych kwalifikacji im brakuje, to możemy także pomóc w ich zdobyciu. Tylko trzeba do nas przyjść. Poza tym teraz zimą wszystkie osoby bezdomne, niezależnie od tego, czy są w pełni sprawne, czy też nie, mogą skorzystać ze schronisk dla bezdomnych. Tam nikt nie odmówi im pomocy, oczywiście pod warunkiem, że nie będą pod wpływem alkoholu. A ciepły posiłek oferuje także bezdomnym np. Caritas. Pański rozmówca powinien więc zapytać o taką pomoc MOPS. Jako osoba niepełnosprawna może także przyjść do nas i my ją pokierujemy.

Według mojego rozmówcy spod sklepu MOPS przyznał mu zasiłek w wysokości 300 zł, a „za to przecież miesiąca nie przeżyję”.
— Prawdopodobnie ten pan nie ma prawa do renty — ocenia Romaniuk. — Bo gdyby przepracował minimum pięć lat, to dostałby wtedy rentę powypadkową. Ale ta opowieść o pracy za granicą wygląda na taką jego własną historię. Każdy chciałby przedstawić się z jak najlepszej strony, żeby otworzyć serca swoich słuchaczy. Dość często ledwo połowa z tych historii opowiadanych pod sklepem przez proszących o pomoc bezdomnych jest prawdziwa. To, że pański rozmówca z drugim stopniem niepełnosprawności nie może znaleźć żadnego zatrudnienia, to jest właśnie jedna z takich bajek. Ta historia nie jest do końca spójna. Bo jeżeli ten pan pracował w Unii Europejskiej, to tam również nalicza się składki ubezpieczeniowe i powinien dzięki temu nabyć prawa do renty. Także ta opowieść, że rodzina sprzedała mieszkanie, w którym był zameldowany i dlatego teraz musi spać na działkach, wygląda na jego własną historię.

W Warmińsko-Mazurskim Sejmiku Osób Niepełnosprawnych działa Centrum Informacyjno-Poradnicze dla Osób Niepełnosprawnych oraz Biuro Karier. WMSON świadczy także osobom niepełnosprawnym bezpłatne porady prawne.

Często jednak zdarza się, że kiedy dochodzi do finału sprawy w sądzie, okazuje się, że to nasz petent coś w życiu przegapił, przegrał albo przeskrobał i przez to znalazł się w tak trudnej sytuacji.
— Na pewno chętnie pomagamy takim osobom, jeżeli tylko chcą takiej pomocy i szczerze opowiedzą o swoich problemach — podkreśla Małgorzata Romaniuk.
— Chciałbym tylko, aby ta osoba przyszła do nas i wyjaśniła sprawę — dodaje Tadeusz Milewski. — Jeśli będzie chciała pracować, na pewno pomożemy jej tę pracę znaleźć. Nie każdemu odpowiada zatrudnienie w charakterze np. dozorcy, ale do innych prac trzeba mieć kwalifikacje oraz zdrowie. To lekarz albo komisja weryfikująca grupy inwalidzkie decyduje.

W Sejmiku można także skorzystać z pomocy psychologicznej.
— Pracujemy zawsze w zespole, w którym — oprócz mnie — są jeszcze doradca zawodowy i pośrednik pracy — wyjaśnia psycholog Wiesława Dąbrowska. — Zbieramy informacje na temat potrzeb danej osoby i wypracowujemy najbardziej odpowiednią formę pomocy. Najważniejsza jest tutaj rozmowa i poznanie jej potrzeb. Być może ktoś potrzebuje np. wzmocnienia swojego poczucia własnej wartości, żeby być bardziej zmotywowanym, żeby uwierzyć, że zmiana w życiu jest możliwa.


Łukasz Czarnecki-Pacyński

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. xcvrtgrtg #2648402 | 77.111.*.* 22 gru 2018 11:16

    to jest gazeta prorządowa, więc źle o władzy nie napiszą nigdy i teraz, coć jest źle. jak wpadniecie w kłopoty to władza wam nie pomoże i nie pomaga. równie dobrze można płacić haracz mafii zamiast podatków.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. olsztyniak #2648343 | 5.173.*.* 22 gru 2018 09:20

    Brednie.Pan Tadeusz jest osobą niedowidzącą w stopniu znacznym i oczywista układy.Sam jako rencista od 1992 roku co 2 lata komisja,tam różnie od znacznej do umiarkowanej niezdolności do pracy.Pierwsze pytanie lekarzy orzeczników brzmi CZY PAN PRACUJE?.Zdrowie opisuje lekarz wypełniający wniosek,orzecznik ma wytyczne z centrali ZUS czy Ministerstwa pracy które nadzoruje zespoły orzekające o niepełnosprawności w Olsztynie Prosta 21.Proszę bzdur nie pisać.Nie robić ludziom nadziei.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. stara baba #2648202 | 82.139.*.* 21 gru 2018 20:59

    Właśnie większość tych ludzi,którzy żebrzą, nie chce sama na siebie zapracować. Rząd ich do tego przyzwyczaja,że im wszystko się należy, oni nie muszą pracować, jak pozostałość społeczeństwa. To jest smutne,że tak łatwo człowiek się skundla i wyciąga łapy do tych,którym nic się nie należy a nieraz tyrają na półtora etatu,żeby starczyło na życie i spłacanie kredytu mieszkaniowego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Być Człowiekiem to niełatwe #2648157 | 83.9.*.* 21 gru 2018 18:48

    Zawsze wspomagam bezdomnych.Mając świadomość że fortuna się kołem toczy nic nigdy jest dane raz na zawsze.Zapewne kupują znieczulenie w postaci alkoholu.To choroba jak wiele innych.Niestety pomoc tym ludziom ,zresztą nie tylko im jest w tym kraju iluzoryczna.I uważam to za mój obowiązek wynikający z humanitaryzmu i etyki.

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Bezdomność to droga wolność #2648121 | 188.146.*.* 21 gru 2018 17:22

    znalazłem bezdomnemu 44lata ,cztery prace łącznie z państwową rzadnej nie podioł , odp jutro. jednemu na 40 jak się da pomuc to

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)