Wtorek, 13 listopada 2018. Imieniny Arkadii, Krystyna, Stanisławy

W barczewskim więzieniu zabraknie strażników? Choruje coraz więcej mundurowych

2018-11-08 07:15:00 (ost. akt: 2018-11-07 23:09:10)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: zbigniew woźniak

Do 1300 wzrosła liczba policjantów z Warmii i Mazur, którzy są na zwolnieniach. Dołącza do nich coraz więcej funkcjonariuszy straży granicznej. W więzieniu w Barczewie w piątek może zabraknąć służby więziennej do pilnowania osadzonych.

Brakuje funkcjonariuszy służby więziennej do obstawienia piątkowej służby w Zakładzie Karnym w Barczewie — informują związkowcy. To największe więzienie w regionie. Karę pozbawienia wolności odbywają tutaj skazani z całego kraju, w tym uznani za niebezpiecznych.

— Największy problem będzie w piątek na dziale ochrony, gdzie służą oddziałowi bezpośrednio pracujący z osadzonymi. Może też zabraknąć strażników na posterunkach uzbrojonych — mówi „Gazecie Olsztyńskiej” Kamil Bachanowicz, przewodniczący NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa w regionie. W piątek i sobotę funkcjonariusze wybierają się na oddanie krwi. Zgłosiło się tylu chętnych, że — tu cytat — „nie ma kim obstawić jednostki”. Kłopot ma być w piątek i w sobotę. Strażnicy więzienni dołączają w ten sposób do protestujących od miesięcy policjantów, strażników granicznych i strażaków. W te dni idą honorowo oddawać krew.

Podobny problem zapowiada się w innych jednostkach. Także w policji, w której już teraz sytuacja jest dramatyczna. W środę na zwolnieniach przebywało aż 1300 policjantów z Warmii i Mazur. To już ponad jedna trzecia wszystkich funkcjonariuszy na co dzień służących w regionie.

— A tendencja jest rosnąca — mówi Sławomir Koniuszy, przewodniczący NSZZ Policjantów w Olsztynie. — Jest jednak w tym wszystkim dobra nowina, której mocno się uchwyciliśmy, bo daje nadzieję. W czwartek spotkamy się z ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Bardzo bym się cieszył, gdyby udało się dojść do porozumienia.

— To byłaby wielka ulga. Funkcjonariusze różnych służb od miesięcy wykazują wielką determinację, są bardzo zmęczeni. Trzeba pamiętać, że to nie związkowcy zdecydowali o tym, aby mundurowi zgłaszali się do lekarzy na badania swojego stanu zdrowia. To wyszło od samych funkcjonariuszy — podkreśla Kamil Bachanowicz.

W powiecie olsztyńskim zamknięte są wszystkie cztery posterunki policji: w Dywitach, Stawigudzie, Purdzie i Gietrzwałdzie. Pojedynczy pracujący tam policjanci, którzy nie zachorowali, zostali przeniesieni do komend lub komisariatów. Na zwolnieniach lekarskich jest już ponad połowa policjantów z Olsztyna i powiatu olsztyńskiego. Podobnie jest w innych komendach, w niektórych absencja dawno przekroczyła czterdzieści procent. Jest problem z obsadzeniem służb. Dowódcy poszczególnych jednostek są na służbie, są też naczelnicy wydziałów i kierownicy. To oni są wysyłani na interwencje, gdzie potrzebna jest policja. Zapewniają, że do zdarzeń najpilniejszych, tych, gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie człowieka, pojadą. Reszta musi czekać w kolejkach.

Coraz częściej chorują także funkcjonariusze straży granicznej. Od wtorkowego popołudnia na zwolnieniach lekarskich jest 31 funkcjonariuszy. To mniej więcej co szósty pracujący tam strażnik. W Grzechotkach z kolei w środę zachorowało 24 pograniczników.

— Kolejni funkcjonariusze pozapisywali się na wizyty lekarskie i nie wiemy, jak one się zakończą — mówi Maciej Kuszilek, przewodniczący NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej w regionie. — Komendant będzie musiał zadbać o prawidłowy tok służby. Na razie czas oczekiwania na granicy się nie wydłużył, ale tylko czekać, aż tak się stanie.

Kuszilek dodaje, że policja zwróciła się do straży granicznej o wsparcie z powodu braku funkcjonariuszy. Prawdopodobnie jednak nie będzie strażników, którzy mogliby wspomóc kolegów z mundurówki. Wszyscy jednak liczą na to, że rozmowy czwartkowe rzeczywiście się odbędą. I odniosą skutek.

Policjanci, strażacy, funkcjonariusze służby więziennej i pogranicznicy protestują od kilku miesięcy. Policjanci od 10 lipca ograniczyli wystawianie mandatów. Jeśli tylko mogą, pouczają obywateli, zamiast karać ich finansowo za popełnione wykroczenia.

Żądają podwyżek płac o 650 zł od stycznia 2019, a w kolejnym roku o 500 zł, waloryzacji wynagrodzeń, powrotu do zasad przechodzenia na emeryturę sprzed reformy z 2013 r. i powrotu do płatnych w 100 proc. pensji podczas zwolnienia chorobowego przez pierwsze 30 dni choroby i płatnych nadgodzin.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (48) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ced #2620234 | 176.221.*.* 9 lis 2018 09:18

    zostawic koderastow w celach bi niech zdychaja bez jedzenia

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. ? #2620186 | 9 lis 2018 08:29

      No i co na tych porozumieniach ugrali "Klawisze"? Służba Więzienna nie figuruje w "wykazie" beneficjentów porozumienia. Rozumiem, że Ustawa emerytalna jest wspólna z Policją ale kasa na podwyżki już nie.

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Leń #2619865 | 37.47.*.* 8 lis 2018 18:27

      Wina Tuska .

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. eew #2619813 | 89.228.*.* 8 lis 2018 17:20

      Trudno nie odebrać tego jako akcję politycznie inspirowaną, W końcu sytuacja w policji nie zmienna jest od lat nie pogorszyła sie ani w listopadzie ani w czterech ostatnich latach . Wiec skąd niby nagle taka eskalacja. Za argumenty podają że jest ciśnienie na statystyki tylko pytanie takie a kiedy było inaczej ? Odkąd wiadomo zawsze liczyły się tylko statystyki a oni przekonują że dopiero teraz te mechanizmy odkryli ? Zanim podwyżki gruntowna reforma służb tylko komu na to siły by starczyło na pewno nie tej władzy która już wszelkie siły wyczerpała na reformę kasty sądowniczej. Więc teraz zostali postawieni pod ścianą w warunkach w jakich nie mogą ulęc kolejnym żądaniom . Więc sytuacja patowa, będą działać na przeczekanie i złamanie protestu bo nic innego im nie pozostaje , protest na celu miał paraliż i na kilometr śmierdzi właśnie polityczną inicjatywą inaczej taki protest byłby nie teraz tylko już 8 lat temu albo i wcześniej.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Mama #2619766 | 178.36.*.* 8 lis 2018 16:36

      Najpierw reforma sluzb, potem podwyzki. Nie mozna premiowac miernot, leni, idiotow, sadystow itp typow.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (48)