Sobota, 17 listopada 2018. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Węgiel nie ma już przyszłości. Spółka MPEC szuka nowych rozwiązań

2018-10-19 15:22:33 (ost. akt: 2018-10-31 09:51:34) Artykuł sponsorowany
Powstająca właśnie Ciepłownia Kortowo BIO ma w przyszłości zapewnić ok. 25-30 procent zapotrzebowania miasta na ciepło

Powstająca właśnie Ciepłownia Kortowo BIO ma w przyszłości zapewnić ok. 25-30 procent zapotrzebowania miasta na ciepło

Autor zdjęcia: mat. prasowe

Dzisiejsza rzeczywistość wymusza na ciepłowniach poszukiwanie nowych sposobów na to, by produkując ciepło, ograniczyć zdecydowanie szkodliwy wpływ na środowisko. O rozwiązaniach olsztyńskiej spółki MPEC rozmawiamy z Konradem Nowakiem, prezesem spółki.

— Ciepłownie w całej Europie ograniczają zużycie węgla przede wszystkim ze względu na rosnące ceny surowca. To także scenariusz olsztyński?


— W Polsce ponad 75 proc. ciepła produkowane jest z węgla. Rocznie polskie ciepłownictwo zużywa około 6 milionów ton węgla, przy czym warto podkreślić, że w krajowej gospodarce od kilku lat odnotowuje się jego deficyt. Tylko w ubiegłym roku importowaliśmy 7 milionów ton, głównie z Rosji. Z tego surowca korzystają duże elektrownie, przemysł i ciepłownictwo. Ze względu na wagę społeczną w przypadku niedoborów węgla zapewne w pierwszej kolejności zabezpieczane byłyby potrzeby paliwowe energetyki zawodowej. Stąd jest oczywiste, że dywersyfikacja paliw jest konieczna, by ciepłownie mogły uniezależnić się od węgla.

— Ważny jest również aspekt środowiskowy. Ciepłownie muszą szukać sposobów na to, by w przypadku produkcji ciepła ograniczać emisję zanieczyszczeń.


— Musimy spojrzeć na ten problem szerzej. Produkcja ciepła przy wykorzystaniu węgla jest obarczona wysokimi kosztami tzw. uprawnień do emisji dwutlenku węgla. W obecnym roku cena uprawnień wzrosła z ok. 4 euro do ok. 20 euro za tonę. Trzeba też podkreślić, że w tym przypadku jest to emisja nie tylko z procesu spalania, ale również powstająca w trakcie transportu węgla z odległych kopalni. Stąd też wielka presja, by ograniczać jego zużycie przy produkcji ciepła. To jednak tylko część problemu, bo powstają przecież jeszcze inne zanieczyszczenia, jak na przykład tlenki węgla, azotu, siarki czy pyły. Koniec 2022 roku będzie datą przełomową. Ciepłownie muszą wprowadzić nowoczesne systemy ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Od 1 stycznia 2023 roku norma emisji np. pyłów będzie zmniejszona do poziomu 14 mg/Nm3 z obecnie dopuszczonych 100 mg/Nm3. Emisja tlenków siarki ma być zmniejszona dziesięciokrotnie. Konieczne będą więc wielomilionowe inwestycje, które pozwolą na spełnienie tych wymogów. To wszystko sprawia, że zastosowanie węgla jako jedynego paliwa przestaje być uzasadnione ekonomicznie. Wpływ na to mają rosnące ceny tego surowca oraz jego dostępność, coraz wyższe opłaty za uprawnienia do emisji CO2, a w końcu koszty modernizacji systemów.


http://m.wm.pl/2018/10/orig/dsc-6815-502539.jpg


 

— Ciepłownie, tak jest w przypadku Olsztyna, starają się modernizować swoje systemy tak, aby do produkcji ciepła możliwe było wykorzystanie alternatywnych, lokalnych paliw i surowców. Trwa budowa Ciepłowni Kortowo BIO, w której paliwem będzie biomasa.


— Od wielu lat przygotowujemy przedsięwzięcia, które mają na celu zmniejszenie wykorzystania węgla w produkcji ciepła z obecnego poziomu prawie 100 % do poziomu poniżej 50%. Trzeba też podkreślić, że lokalnym paliwem, które może być alternatywą dla węgla, bardziej ekonomicznym i ekologicznym, jest lokalna biomasa. Nie zastąpimy jednak węgla biomasą w 100 %, ponieważ mamy świadomość, że drewno wykorzystuje np. przemysł drzewny czy inne podmioty oraz odbiorcy indywidualni. Biomasa dla nowej ciepłowni będzie kupowana od producentów, którzy wytwarzają to paliwo specjalnie do celów energetycznych. Takie zrębki drzewne pochodzą między innymi z pozostałości po wyrębach drzew i nie nadają się do wykorzystania przez inne gałęzie przemysłu. Istotne jest też jednoczesne uwzględnienie lokalnej dostępności surowca i dostosowanie do jej poziomu optymalnej mocy instalowanych urządzeń. Ciepłownia Kortowo BIO  ma w przyszłości zapewnić ok. 25-30 procent zapotrzebowania miasta na ciepło.
 


http://m.wm.pl/2018/10/orig/tablica-system-efektywny-energetycznie-502537.jpg



— Alternatywą dla węgla jest również budowa nowego źródła ciepła, gdzie wykorzystywane będzie paliwo odpadowe.


— Projekt nowej elektrociepłowni jest inwestycją ekonomicznie uzasadnioną i konieczną ze względu na zapewnienie odpowiedniej ilości ciepła mieszkańcom. Wpisuje się również w program dywersyfikacji paliw, czyli zastosowania miksu paliwowego do produkcji ciepła. Jeśli ciepłownia biomasowa zaspokoi blisko 30 procent zapotrzebowania miasta na ciepło, to nadal musimy szukać rozwiązań, które zmniejszą docelowo udział węgla w jego produkcji. Strategię rozwoju olsztyńskiego ciepłownictwa oraz plan inwestycyjny przygotowywaliśmy przez lata, budując koncepcję, pozyskując stosowne analizy i opinie, odpowiednie pozwolenia na poziomie lokalnym i krajowym. Należy jednak zauważyć, że w przypadku Olsztyna nie mamy możliwości wykorzystania geotermii czy energii słonecznej w skali potrzeb systemu. Natomiast działaniem domykającym program dywersyfikacji paliw jest wykorzystanie w produkcji ciepła lokalnego paliwa RDF, powstającego na terenie naszego województwa, uniezależniającego miasto od dostaw węgla czy gazu. Nowa elektrociepłownia, wykorzystująca ciepło z odpadów, zgodnie z obowiązującym prawem, musi spełniać najbardziej restrykcyjne normy ekologiczne. Zanieczyszczenie powietrza z tej nowoczesnej instalacji będzie dużo niższe od dopuszczalnych norm dla ciepłowni węglowych. Dodatkowo RDF, jako paliwo z odpadów, rozwiązuje też kolejny problem. Z każdym rokiem coraz mniej odpadów będzie można składować na wysypiskach. Wojewódzki Plan Gospodarowania Odpadami na lata 2016-2022 zakłada zmniejszenie ilości składowanych w ten sposób odpadów komunalnych w 2022 r. do 30 procent tego, co zostało wytworzone, a w 2028 – do 20 procent. Przy czym produkcja odpadów z roku na rok rośnie. Te wszystkie czynniki skłaniają do wniosku, że sposobem na produkcję ciepła, jednocześnie rozwiązującym problem gospodarki komunalnej, jest wykorzystanie paliwa alternatywnego z odpadów, które to nie nadają się już do recyklingu i mają nadal wysoką wartość energetyczną. Obecnie inwestycja znajduje się już na ostatniej prostej. Projekt na szczeblu krajowym ma przyznaną dotację, a w najbliższym czasie wyłonimy wykonawcę. Reasumując, w Olsztynie przy ulicy Lubelskiej powstanie elektrociepłownia na odpadowe paliwo alternatywne, a także szczytowa kotłownia zasilana paliwem olejowo-gazowym. Obiekt zbudowany będzie w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego i zapewni miastu ciepło na kolejne 25 lat. Pokryje również blisko 30 procent zapotrzebowania miasta na ciepło.
 

http://m.wm.pl/2018/10/orig/wiz-001-502541.jpg



Inwestycje MPEC to konieczność, ale spółka jednocześnie szuka rozwiązań, by utrzymać teraz, jak i w przyszłości olsztyńskie ceny ciepła na podobnym poziomie?


— Energetyka i ciepłownictwo przechodzą obecnie fundamentalne zmiany i o ich przeprowadzeniu mówiło się od lat. Mają nas dostosować do przepisów, które obowiązują w Unii Europejskiej. Wiele instalacji, które są obecnie wykorzystywane w ciepłownictwie, pochodzi z lat 70. Wymagają one gruntownych inwestycji. MPEC od lat optymalizuje procesy, szukając oszczędności. Modernizujemy sieci ciepłownicze ograniczając istotnie straty na przesyle, wprowadzamy automatykę, zwiększamy wydajność pracy. Konieczne jest rozpoczęcie inwestycji w obszarze wytwarzania, by dalej dostarczać energię z jednoczesnym dostosowaniem do ostrych norm emisji zanieczyszczeń, które będą obowiązywać od 2023 roku. Konieczny i przyjęty zakres inwestycji, w oparciu o spalanie biomasy i paliwa alternatywnego oraz modernizacja kotłów węglowych pozwolą na ograniczenie kosztów emisji dwutlenku węgla oraz innych zanieczyszczeń i zapewnią bezpieczeństwo cieplne na kolejne dziesięciolecia. Należy jednak pamiętać, że wymaga to określonych nakładów finansowych. Ponadto ciągle rosną koszty transportu, prądu, ochrony środowiska. Jest coraz większa presja na wzrost płac. To ma zasadniczy wpływ na ceny ciepła i energii. Nie chciałbym więc używać argumentu, że ciepło na pewno nie podrożeje. To byłoby nieprawdą. W całym kraju rosną ceny ciepła, energii elektrycznej i gazu. Natomiast ponad wszelką wątpliwość zaniechanie dziś koniecznych inwestycji jutro wygeneruje niewspółmiernie wyższe koszty. Naszym celem, o czym mówimy od dawna, jest, by olsztyńskie ceny za ciepło z sieci miejskiej pozostawały na poziomie poniżej średnich cen w kraju oraz by były konkurencyjne w stosunku do innych sposobów ogrzewania, co do tej pory nam się udaje.
 
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. LG #2615197 | 89.228.*.* 2 lis 2018 09:05

    Tylko wodór, ale lobby paliw stałych i ciekłych nie pozwala na zbytni rozwój technologia, która odcięła by ich od zysków

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. elektryk #2614120 | 94.254.*.* 31 paź 2018 13:20

    Specjaliści oceniają, że światowe zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego skończą się za ok. 50 lat. (to dość niedługo), a węgla za jakieś 200 lat. A co później? Koniec świata lub obecnej formy cywilizacji? Tysiące lat ludzie radzili sobie bez takiej energii. Będzie powrót do życia zgodnie z prawami natury, w chatkach z drewna lub w jaskini - tych którzy przeżyją. Chyba, że znajdziemy inne duże źródło energii. Solary i wiatraki i zapory na rzekach to dużo za mało jak na nasze potrzeby. Szansą może być wodór. Tylko nie jest łatwo go uzyskać. Jest on w każdej cząsteczce wody, ale ta cząsteczka jest silna i trudno ją rozerwać. Trzeba do tego zużyć energię z zewnątrz np. ciepło ze słońca (którego czasami jest aż za dużo) lub wiatru poprzez turbiny wiatrowe. A później spalanie wodoru to z powrotem łączenie z tlenem, którego produkt to para wodna, czyste spaliny. Trzeba tylko rozwinąć technologię, aby bezpiecznie spalać wodór, bo jest niebezpieczny. Więc jeszcze teraz gdy mamy czas powinniśmy robić badania i rozwijać technologię uzyskiwania i później spalania wodoru w elektrowniach.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz