Wtorek, 16 października 2018. Imieniny Ambrożego, Florentyny, Gawła

Podatek obrzydzi nam słodycze? Ministerstwo ma nowy pomysł

2018-10-04 20:02:35 (ost. akt: 2018-10-04 15:31:36)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Jemy najwięcej cukru od 28 lat. Coraz więcej wydajemy też na walkę z otyłością. Żeby temu przeciwdziałać, Ministerstwo Finansów myśli o opodatkowaniu słodkich produktów. Tylko czy specjalny podatek wpłynie na nasze zdrowie?

Cukier krzepi? Nawet jeśli nauka jest innego zdania, statystyczny Kowalski nie wyobraża sobie życia bez słodyczy. Cukier w czystej postaci i w różnych produktach, chociażby w napojach, jest jednym z głównych składników naszej diety. Średnio każdy Polak zjadł go w 2017 roku 44,5 kg, najwięcej od 28 lat. Na osobę jest to spożycie większe niż roczna konsumpcja wieprzowiny (39,8 kg) czy drobiu (26,9 kg) i niewiele mniejsze niż owoców (53 kg). 

— Uwielbiam słodycze i cukier. Słodki smak poprawia mi humor. Wierzę, że cukier jest paliwem dla mojego mózgu. Po dawce słodkiego lepiej mi się pracuje — opowiada Marta Barańska z Olsztyna. — Wiem jednak, że przesada nigdy nie jest zdrowa. Tym bardziej że cukier wpływa na wagę. Chociaż mój mąż jest szczupły, a herbatę słodzi aż czterema łyżeczkami. Nie mogę tego zrozumieć, bo ani to smaczne, ani zdrowe. Ja wsypuję dwie.

— Kiedyś byłem łasuchem i jadłem słodycze przy każdej okazji. Uwielbiałem ciasta teściowej i czekoladę — opowiada Tadeusz Zaleski z Ostródy. — Postanowiłem jednak schudnąć i musiałem przemeblować sobie w głowie. Przekonałem sam siebie, że słodycze nie są mi potrzebne. A poza tym niczemu dobremu nie służą. Tak samo postąpiłem z papierosami. Teraz słodycze jem okazjonalnie, raz w miesiącu. Teściowa jest zrozpaczona, bo uwielbia piec... Dziś wiem, że da się żyć bez cukru. Chociaż wielu Polaków ma inne zdanie. I widać tego efekty, bo jest bardzo dużo otyłych osób. Najgorsze, że cukier to nie tylko słodycze. Jest w każdym produkcie, jaki znajdziemy w sklepie.

Z tym słodkim obżarstwem trzeba walczyć. Skoro mamy największy apetyt na cukier od 28 lat, to inaczej nie można tego nazwać. Lansowanie zdrowego trybu życia i edukacja na niewiele się zdają. Dlatego wiele krajów ma inne metody na to łakomstwo — opodatkowanie naliczane od zawartości szkodliwych składników. Zalicza się do nich właśnie cukier, sól czy niektóre tłuszcze. W Europie taki podatek stosuje się m.in. na Węgrzech, w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, państwach skandynawskich, a od tego roku w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

W różnych krajach obejmuje jednak różne grupy produktów. Anglia skupia się na napojach, Skandynawia na lodach, napojach, czekoladzie i słodyczach. Węgry natomiast opodatkowały napoje energetyzujące, piwa smakowe, słodzone napoje alkoholowe oraz dżemy i konfitury. Wszędzie wysokość stawki podatku jest uzależniona od zawartości cukru — im mniejsza, tym niższa stawka akcyzy. Na przykład na Wyspach dla napojów zawierających od 5 do 8 g cukru na 100 ml rząd nałożył podatek w wysokości 18 pensów za litr. Podatek wzrasta do 24 pensów za litr dla napojów zawierających ponad 8 g cukru na 100 ml.

Polska też ma taki plan, żeby opodatkować spożycie cukru. Przymiarki do opodatkowania śmieciowego jedzenia Ministerstwo Finansów robiło już cztery lata temu. Wtedy mówiono głównie o słodzonych napojach gazowanych. Konstrukcja opłaty miała być podobna do tej stosowanej już w Europie: wielkość obciążenia miała zależeć od zawartości cukru w produkcie. Stawka: od 1 do 10 gr za litr napoju bezalkoholowego.

— Tego typu działania są już stosowane w innych państwach, gdzie wspierają promocję racjonalnego żywienia i propagują politykę prozdrowotną. Są to różnego rodzaju rozwiązania podatkowe, których funkcjonowaniu przygląda się również Ministerstwo Finansów — mówi Łukasz Świerżewski, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.

— Czy podatek do cukru odchudzi Polaków? Cukier zawsze będzie krzepił, niezależnie od ceny — komentuje pomysł Tadeusz Zaleski. — Polacy zapłacą za swoje przyjemności. Ile by one nie kosztowały.

— Ja uważam, że wszystko, co służy naszemu zdrowiu, jest dobre — podkreśla prof. Katarzyna Przybyłowicz, dietetyczka z UWM. — Słodki smak uzależnia. To właśnie sprawia, że spożywamy go coraz więcej. I to wielki problem, bo nadmiar cukru w diecie jest przyczyną wielu chorób dietozależnych: otyłości czy cukrzycy. Nie bez powodu mówi się, że cukier to biała śmierć. Na pewno w ograniczeniu jego spożycia nie pomagają nam nieuczciwi producenci, którzy dosładzają wszystko. A dobre procesy technologiczne nie wymagają użycia cukru. Są wyjątki, ale z reguły cukier jest zbędny. Słodki smak jednak wywołuje błogostan w organizmie. To ukochany smak całej ludzkości. To przecież dolce vita! — wylicza
I dodaje: — Cukier, owszem, można ograniczyć, ale niestety mamy problem z wewnętrzną dyscypliną. Niektórym się to udaje, ale większość nie potrafi się oprzeć. Czy podatek zmieni nasze nawyki? Cukier to nałóg. I m.in. dlatego trzeba podejmować działania, żeby to ludziom uświadamiać. Bo niby mamy świetną edukację żywieniową, ale ona nie działa. Dlatego trzeba podjąć radykalne kroki. Dla zdrowia.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby ilość spożywanego w ciągu doby cukru nie przekraczała 10 proc. kaloryczności całej naszej diety. Łyżeczka cukru to 20 kcal. Zakładając, że dzienne zapotrzebowanie dorosłej kobiety wynosi 2000 kcal, to 10 proc. z 2000 kcal równa się 200 kcal, zatem 10 łyżeczek. Jednak gdy przeliczymy, ile cukru znajduje się w sokach, nawet tych świeżo tłoczonych, jogurtach, płatkach śniadaniowych robi się mniej wesoło. Ostatnie badania pokazują, ze zjadamy nawet 25 łyżeczek każdego dnia.

ar
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (56) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. docho #2595783 | 83.9.*.* 6 paź 2018 14:06

    Cukier to biała śmierć . Wróg bedzie nas karmił cukrem z buraka a przyjaciel nam poda jabłko .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. werfe #2595461 | 77.114.*.* 5 paź 2018 22:15

    dla mnie to rząd po prostu szuka na rozdawnictwo następnych pieniędzy w kieszeniach podatników i to po prostu wytłumaczenie, że niby jemy więcej cukru. Każdy ma swój rozum i sam decyduje o sobie ile je czy zdrowo czy nie to jego wybór

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Wer #2595154 | 37.47.*.* 5 paź 2018 16:26

      Zarobiłem 2000 zapłaciłem podatek, zaoszczędziłem 200 zaniosłem do PKO a oni naliczyli mi podatek za odsetki, teraz arcyłotry z PIS NALICZĄ mi podatek za towar który ma w sobie podatek

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

      1. Olo smola #2595106 | 188.147.*.* 5 paź 2018 15:45

        Możeta mnie pocałować

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. POdajnik #2595049 | 176.97.*.* 5 paź 2018 14:36

        Kuzwa...w miesiącu może z 2 razy zjem jakiegoś batona, bądź pączka i będę musiał podatek zapłacić za produkt, który ma już w sobie podatek.... no chore.

        Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (56)