Wtorek, 16 października 2018. Imieniny Ambrożego, Florentyny, Gawła

Trzeba być bliżej mieszkańców

2018-10-05 10:20:00 (ost. akt: 2018-10-05 10:22:20)
Alicja Wąsik

Alicja Wąsik

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Na wójta kandyduje, bo chce rozwiązywać ludzkie problemy i dać głos mieszkańcom. Jeśli wygra, zajmie się też inwestycjami – nie tylko drogowymi, ale także kulturalnymi. Rozmawiamy z Alicją Wąsik, kandydatką na wójta gminy Dywity.

— Co by pani zmieniła w Dywitach?
— Na wójta wystartowałam właśnie dlatego, że chcę zmienić zarządzanie gminą. Z jednoosobowego na słuchanie mieszkańców. Moje hasło wyborcze to: „Dywity — gmina mieszkańców”. Chcę rozmawiać z mieszkańcami o ich problemach, konfliktach. Żeby ich głos był słyszalny.

— To wykonalne?
— Jak najbardziej. Teraz spotykam się z mieszkańcami, bo mamy okres wyborczy, ale chcę to robić również cyklicznie raz na kwartał. Towarzyszyć będą mi pracownicy urzędu. Na tych spotkaniach zastanawialibyśmy się, w czym możemy pomóc, co jest trudne, co wynika z jakichś ograniczeń, ale moglibyśmy też pokazać mieszkańcom, że mogą na nas liczyć. Może nie będziemy mogli pomóc ze wszystkim, ale o problemach trzeba rozmawiać, a nie zamiatać je pod dywan.

— To mieszkańcy zwrócili uwagę na problem z komunikacją czy może to pani obserwacja?
— Moja. Ale wynika też z uwag mieszkańców. Wystarczy przytoczyć sprawę budowy obserwatorium przy szkole w Dywitach. Z punktu widzenia rozwoju to dobry pomysł, ale mieszkańcy mówią: „Mamy 7 km do olsztyńskiego obserwatorium. Pakowanie pieniędzy w taką inwestycję, gdy brakuje chodników i oświetlenia, jest bez sensu. Nikt z nami nie rozmawiał, nie pytał, czego nam potrzeba”. To się musi zmienić.

— Jakie są plusy i minusy Dywit?
— Plusem jest odległość od Olsztyna. Dużo ludzi się u nas osiedla, to kapitał ludzki. Mamy dodatni przyrost naturalny. Ale w związku z tym, że mieszkańców przybywa, mamy problem z komunikacją, z DK51. W pewnym momencie zaprzepaszczono szansę na obwodnicę, a bardzo by nam pomogła. Musimy się borykać z tym problemem. Ale to trzeba wyważyć i zastanowić się, jak to naprawić.

— Ma pani doświadczenie samorządowe. Pomoże w piastowaniu ewentualnego stanowiska?
— Od 12 lat jestem pracownikiem Urzędu Gminy. Jego działanie trzeba przeorganizować. To także moja druga kadencja radnej powiatowej, byłam też przewodniczącą Rady Powiatu Olsztyńskiego. Teraz jestem członkiem Zarządu Rady Powiatu. To edukacyjne funkcje. Kwestia odpowiedzialności, budowanie budżetu. Powiat ma 12 gmin, a każda ma swoje potrzeby. Myślę, że to doświadczenie zaowocuje.

— Skoro poruszyliśmy już kwestię inwestycji w Dywitach, to w co warto zainwestować?
— Bardzo bym chciała rozbudować ośrodek zdrowia w Dywitach. Mamy tam świetnie prosperującą rehabilitację, ale z przyczyn lokalowych mieści się na pierwszym piętrze. Są ułatwienia, ale rehabilitacja powinna być na parterze. Rozbudowa ośrodka stworzy przestrzeń i dla ludzi, i dla lekarzy specjalistów, którzy mogliby u nas pracować.
Ważna jest też budowa Gminnego Ośrodka Kultury w Dywitach. Zainteresowanie jest ogromne. Odbywają się tam zajęcia zarówno dla małych dzieci, jak i seniorów. Oferta mogłaby być znacznie szersza, ale w GOK nie ma miejsc. Młodzież nie ma np. gdzie ćwiczyć ze swoimi zespołami muzycznymi, bo GOK nie ma żadnej salki ćwiczeniowej.
Ważne są też drogi, potrzebujemy ich modernizacji. Do tego parkingi i świetlice w dwóch wsiach. Pracy jest wiele.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także