Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Leszek Miller po śmierci syna: Czas nie goi ran, tylko z nimi oswaja

2018-09-05 21:42:22 (ost. akt: 2018-09-05 22:16:47)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Syn Leszka Millera zmarł 27 sierpnia. Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że Leszek Miller junior popełnił samobójstwo. Były premier opublikował ostatnio tekst, w którym nie tylko opowiada o swoich emocjach, ale komentuje także artykuł, który ukazał się w jednym z dzienników i zapowiada proces.

Leszek Miller przyznaje, że śmierć syna była dla niego niezwykle trudnym doświadczeniem: - Jak można się czuć w mojej sytuacji? Od śmierci syna minęło 10 dni i już wiem, że czas nie goi ran, tylko z nimi oswaja. Naprzemiennie prowadzi przez różne etapy. Buntu, rezygnacji, niewiary w to, co się zdarzyło - pisze były premier w tekście opublikowanym w "Super Expressie".



Leszek Miller informuje też o tym, co czyni jego sytuację znośniejszą. Polityk powołuje się na słowa Wisławy Szymborskiej, przypominając, że „Umarłych wieczność dotąd trwa, póki pamięcią im się płaci”.

Były premier nie ukrywa, że w tych trudnych dniach otrzymał sporo wsparcia od wielu ludzi. Nie wszyscy jednak uszanowali czas żałoby. Leszek Miller przypomina o - jak to ujmuje - skandalicznej publikacji „Faktu”, za którą redaktor naczelny stracił już stanowisko.

Przypomnijmy, że chodzi o tekst opublikowany w dniu pogrzebu Leszka Millera juniora, a zatytułowany "Ojciec wybrał politykę, a syn sznur". Pod naporem krytyki, która spadła na dziennik, redaktor naczelny Robert Feluś wydał oświadczenie. Przeprosił w nim Leszka Millera, jego rodzinę oraz wszystkich czytelników "za treść i formę publikacji" i przyznał, że przekroczone zostały granice.

Leszek Miller zapowiedział już, że pozwie „Fakt”.



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. dawniej #2573793 | 51.38.*.* 6 wrz 2018 10:26

    gdy chrześcijanie byli zjednoczeni w tym kraju przeciw komunie to taki samobójca byłby tylko potępiony i nie miał prawa do pochówku w poświęconej ziemi, ale dziś biedny tatuś robi sobie jeszcze na tym poparcie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. t #2573705 | 80.50.*.* 6 wrz 2018 09:18

    Jak zginął prezydent Kaczyński to nie było współczucia i litości dla brata. Jarosław i jego rodzina wdeptana została w ziemię. Była zwierzęca nienawiść. Nie było publicznego potępienia. Pamiętacie co mówił Palikot wiceprzewodniczący PO, Tusk, Niesiołowski. Czy PO publicznie ktoś potępił za takie zachowania? Jednak jak PIS doszedł do władzy również jest miejsce dla współczucia i zwykłej ludzkiej przyzwoitości, a barbarzyństwo zostaje potępione. Za PiS-u stajemy się ludźmi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Żenada #2573607 | 6 wrz 2018 08:11

      Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. ojciec zamiast bić się w piersi, że nie wychował syna w poszanowaniu życia jak prawy katolik to bije tylko pianę w mediach i lansuje się felietonami.

      1. Jaś #2573597 | 89.228.*.* 6 wrz 2018 08:05

        Artykuł artykułem. Szmatławiec i tyle. Ale jak się jest faktycznie w ciężkiej żałobie, to się nie zajmuje pozwami, bo nie o tym się myśli. Tu zaś ciągle polityka...

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. wot #2573578 | 83.9.*.* 6 wrz 2018 07:54

        Jakże podłym człowiekiem trzeba być, by artykuł o śmierci innego człowieka zatytułować. "Ojciec wybrał politykę, a syn sznur"!

        Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (6)