Poniedziałek, 24 września 2018. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Znieważył Ukraińców, został skazany

2018-08-21 16:02:02 (ost. akt: 2018-08-21 16:07:39)
Sędzia Anna Górczyńska odczytała wyrok do pustych ław, bo nie pojawili się ani oskarżony, ani obrońca

Sędzia Anna Górczyńska odczytała wyrok do pustych ław, bo nie pojawili się ani oskarżony, ani obrońca

Autor zdjęcia: Ada Romanowska

Robert D. w sądzie się nie pojawił. Nie przyszedł też jego obrońca. Sąd odczytał wyrok do pustej ławy. Skazał oskarżonego za publiczne znieważenie małżeństwa Ukraińców i ograniczył mu wolność na cztery miesiące.

Robert D. uwziął się na młode małżeństwo Ukraińców z Olsztyna i przez tydzień naklejał na ich samochodzie naklejki, które wcześniej kupił w internecie. Mieszkał z nimi po sąsiedzku na al. Przyjaciół. Na jednej z naklejek był przekreślony portret Stepana Bandery, na drugiej — zdjęcie płonących budynków z napisem: „UPA — ukraińscy mordercy”.

Julia i Siergiej H. nie godzili się na takie traktowanie i wezwali policję. Robert D. noc spędził w areszcie. Sprawa w połowie ubiegłego roku trafiła do sądu. Pokrzywdzeni domagali się kary dla Polaka, on sam przekonywał, że jego działania miały charakter edukacyjno-historyczny po obejrzeniu filmu „Wołyń”. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Olsztynie. Ten w kwietniu tego roku skazał Roberta D., zmieniając kwalifikację czynu z „publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym” na znieważenie i naruszenie prawa młodych Ukraińców do dobrego imienia.

Mężczyzna przez pół roku miał 24 godziny w każdym miesiącu przepracowywać na cele społeczne. Miał także oddać Ukraińcom pieniądze, które przeznaczyli na prawnika oraz opłacić koszty sądowe. Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Odbył się proces apelacyjny. Monika Brzozowska-Pasieka, obrończyni Roberta D., próbowała przekonać sąd, że sprawa dotyczy głównie kwestii wolności słowa. I że „przekreślona sylwetka zbrodniarza nie może nikogo znieważyć”.

Po stronie oskarżonego stanęła również Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przedstawiciele organizacji przysłali do sądu pismo z opinią. Napisano w niej, że „oskarżony nie miał na celu poniżenia” i że uznanie czegoś przeciwnego prowadziłoby do absurdu, czyli „skazywania za prawdę historyczną”.

We wtorek (21 sierpnia) Sądzie Okręgowym w Olsztynie wyrok został zmieniony. Na sali rozpraw nie było ani oskarżonego, ani jego pełnomocnika. Nieobecni byli również Ukraińcy. Reprezentował ich aplikant adwokacki Patryk Skwiot.

— Robert. D. publicznie znieważył Julię i Siergieja H. z powodu ich przynależności narodowej poprzez naklejenie w okolicy ich miejsca zamieszkania na samochodzie trzech naklejek — odczytała wyrok sędzia Anna Górczyńska. — Sąd wymierza oskarżonemu karę czterech miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w miesiącu. W pozostałym zakresie sąd wyrok utrzymuje w mocy. Zasądza od oskarżonego na rzecz Julii i Siergieja H. kwoty po 840 zł tytułem zwrotu kosztów za ustanowienie pełnomocnika.

Wyrok jest prawomocny i nie podlega dalszemu zaskarżeniu w trybie zwyczajnym. Możliwa jest jedynie kasacja.

— Robert D. publicznie nawoływał do nienawiści wobec małżonków pochodzenia ukraińskiego — wyjaśniała sędzia Anna Górczyńska. — Oskarżony mówił, że działał pod wpływem obejrzenia filmu „Wołyń” i że to była akcja edukacyjno-historyczna. Wiedział, na czyj samochód przykleja naklejki. Dlaczego nie obklejał wszystkich samochodów na osiedlu? Oskarżony powoływał się też na wolność słowa. Gwarantuje ją konstytucja. Każdy ma prawo do posiadania własnych poglądów. Jeśli jednak łamie tym inne prawa, nie podlega ochronie.

Julia i Siergiej H. przyjechali do Polski do pracy, oboje są kucharzami i pracują w restauracji. O UPA i Banderze uczyli się w szkole.

ar
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (39) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. b #2560950 | 94.254.*.* 22 sie 2018 19:28

    Tia - idąc tropem "myślenia" tego debila powinienem oklejać wozy Niemców, Rosjan, Szwedów i Czechów - tak względem edukacji...

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kurp #2560677 | 80.50.*.* 22 sie 2018 10:57

    Hitler doszedł do władzy dzięki głosom obywateli Prus Wschodnich. Czy obywatele III Rzeszy po tym co zrobili Polakom i innym narodom w czasie wojny, spodziewali się elegancji i galanterii

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. co za bieda #2560659 | 37.47.*.* 22 sie 2018 10:35

    Zabawne ile komentarzy jest pisanych przez półgłówków, którzy nie rozumieją, że oklejanie czyjejś _własności_ jakimiś urojonymi hasłami jest co najmniej głupie / dziecinne. Codziennie mijam śmietniki z vlepkami o żołnierzach wyklętych i zastanawiam się jakim głąbem trzeba być, żeby takie rzeczy naklejać w takim miejscu. Żenada to mało powiedziane...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. warmiaczka #2560653 | 5.172.*.* 22 sie 2018 10:22

    Rodowitych Warmiaków nazywano szwabami i traktowano jak ludzi drugiej kategorii w powojennej Polsce.Ukraińcy mają swoich bohaterów, Polacy swoich też z mroczną przeszłością. Na Wołyniu historia się nie kończy i nie zaczyna.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Z Gutkowa #2560596 | 213.184.*.* 22 sie 2018 08:56

      Niedawno głośno było o profanacji przez Ukraińców polskiego hymnu- http://telewizjarepublika.pl/mloda-ukrai nka-jeszcze-polska-nie-zginela-ale-musi- zginac-jeszcze-polak-ukraincowi-buty-czy scic-musi,22959.html

      Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (39)