Czwartek, 20 września 2018. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Na ogród trzeba mieć pomysł

2018-07-26 11:41:21 (ost. akt: 2018-07-26 11:43:39)
Ogród Elżbiety Wojszel

Ogród Elżbiety Wojszel

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Ten ogród nie należy do największych, ale zadziwia feerią barw, która zachwyca niezależnie od pory roku. — Prowadzę go w zgodzie z naturą — mówi jego właścicielka Elżbieta Wojszel.

Mam niewielką działkę, a przestrzeń wokół domu zapełniają głównie kwiaty — przyznaje Elżbieta Wojszel, mieszkanka Wipsowa. — W moim ogrodzie jeszcze do niedawna kwitły róże. Uwielbiam ich zapach i kolor, a w większości są to róże pnące. Ale kwitnących roślin jest więcej. Wiosną kwitną przepiękne tulipany, a później zakwitają liliowce i hosty. Są też bodziszki, monarda, krwawniki, floksy, irysy, rozchodniki. Nie mogło w nim zabraknąć hortensji.

Ogródek jest dumą jego właścicieli. Jak podkreśla pani Elżbieta, sama zaplanowała całą przestrzeń i ciągle coś zmienia. To jej pasja, bez której nie wyobraża sobie życia.

— Po prostu kocham kwiaty. Przesadzam, pielę, wymyślam roślinom nowe miejsca — dodaje. — Stawiam na naturę, więc nie używam chemicznych nawozów w ogrodzie. Zwykła deszczówka wystarczy.

Prywatność właścicieli tego ogrodu chroni zielona ściana z winorośli. Latem jest gwarancją intymności, ale daje też cień. Tutaj właśnie znalazł się więc kącik wypoczynkowy. To ogromny atut, szczególnie w upalne dni.

— Lubię proste, naturalne ogrody — przyznaje Elżbieta Wojszel. — Mam w nim mnóstwo roślin. Cieszę się, kiedy jedne zakwitają, a potem kolejne. W zależności od rośliny królują więc żółcie, czerwienie, biele. Można nacieszyć oczy i odpocząć.
Kompozycję dopełniają elementy dekoracyjne — figurki zwierząt, ptaków.

Namalowany na dachówce napis: „Warmiński ogródek” zdradza przywiązanie właścicielki do regionu, w którym mieszka. Ogromy dzban służy jako doniczka do truskawek. Jednocześnie jest unikalną dekoracją. Ogród pełen kwiatów wymaga pracy, ale nie jest to problemem dla właścicieli.


Razem z mężem lubią zasiąść w cieniu winorośli i pić własny sok z winogron.
A wieczorem można zapalić świeczki w lampionach, które własnoręcznie wykonała pani Elżbieta. Bo w tym ogrodzie, obok zamiłowania właścicielki do natury, widać również artystyczne podejście. I praktyczne. Nie trzeba wydawać dużo pieniędzy, by naszą działkę zdobiły lampiony. Wystarczy zwykły słoik i odrobina farby. I pomysł, który trzeba mieć również na ogród.


Elżbieta Wojszel, mieszkanka Wipsowa  i jej ogród


kajot
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB