Piątek, 16 listopada 2018. Imieniny Edmunda, Marii, Marka

Wpis, który wstrząsnął obrońcami życia

2018-07-15 15:17:38 (ost. akt: 2018-07-15 13:20:02)

Dziewuchy z Węgorzewa znów szokują. Tym razem obrończynie praw kobiet porównały nienarodzone dzieci, u których stwierdzono podejrzenie upośledzenia, do „potworków”. Obrońcy życia nie ukrywają: „To przygnębiające”.

Administratorki profilu Dziewuchy Węgorzewo określają się jako Grupa Obywatelska Dziewuchy Dziewuchom Węgorzewo. W jednym z maili do „Węgorzewskiego Tygodnia” napisały, że „jako Dziewuchy Węgorzewo działają z determinacją, kategorycznie sprzeciwiając się niegodnemu traktowaniu kobiet i szerzącej się faszyzacji Polski”.

I dalej: „Jako grupa obywatelska współpracujemy z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet. Włączamy się w tworzenie państwa obywatelskiego, najwyższą formę współdziałania w społeczeństwie”.

Przedstawiciele zespołu Akcja Demokracja zbierają podpisy pod apelem „Na zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej nie pozwolimy”. Jak przyznają w dokumencie, który ma trafić do polskich władz: „Mamy różne, w tym bardzo krytyczne, opinie na temat ustawy o planowaniu rodziny z 1993 r.”.

Wspomniana ustawa mówi o tym, że przerywanie ciąży jest prawnie dopuszczalne w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenia dla zdrowia matki lub dziecka, gdy badania wskazują na wysokie prawdopodobieństwo upośledzenia ciężkiego płodu oraz gdy ciąża to efekt gwałtu.
Autorzy apelu zaznaczają, że dalsze ograniczanie dostępu do aborcji to skazywanie kobiet i ich rodzin na ogromne cierpienie.

— To odbieranie im prawa do decydowania o własnym zdrowiu i życiu — wyjaśniają. — Nie pogłębiajmy sytuacji, w której bezpieczne przerywanie ciąży dostępne jest wyłącznie dla kobiet zamożnych.

Takie stanowisko to efekt prac sejmowych, które mogą doprowadzić do zmiany we wspominanym prawie, a które miałyby prowadzić m.in. do zakazu przerywania ciąży ze względu na podejrzenie wystąpienia upośledzenia jeszcze nienarodzonego dziecka. Apel szybko rozprzestrzenił się po internetowej siedzi. Spore emocje wywołał ten, który „wypłynął” z Węgorzewa.

„Pomysł wprowadzenia okrutnego, nieludzkiego nakazu noszenia i rodzenia płodów z nieodwracalnymi wadami (w tym „potworków” umierających jeszcze przed lub zaraz po porodzie) trafił do „zamrażarki”. Gdzie powinni trafić jego autorzy i inspiratorzy? My znamy odpowiedź, a Wy?” — napisały na swoim facebookowym profilu Dziewuchy Węgorzewo, znane między innymi z głośnego na Warmii i Mazurach procesu w sprawie oplakatowania jednego z biur poselskich Prawa i Sprawiedliwości.

Nie wszyscy z mieszkańców tego mazurskiego miasta podzielają tak kontrowersyjną opinię na temat chorych nienarodzonych dzieci. Są tacy, którzy nie ukrywają co najmniej zdziwienia, a już na pewno przygnębienia.
— Jak widać retoryka pogardy ma się dobrze, zmienia się tylko jej przedmiot — mówi Bartłomiej Kejn z miejscowej komórki Fundacji Pro — Prawo do Życia. — W XIX wieku za nieludzkie uchodziło przyznanie, że Murzyni mają prawo do życia: mój niewolnik, moja sprawa. W XX. wieku prawo do życia odebrano Żydom, skutki dobrze znamy ze źródeł historycznych, podręczników czy wycieczek do obozów śmierci. Dziś nikt normalny nie kwestionuje prawa do życia ras czy narodów, dziś tym „szkodnikiem” wyjętym spod prawa stały się nienarodzone dzieci. Cel tym lepszy, że słabszy i łatwiejszy do pozbycia się.

Jak podkreśla Kejn, tekst o „okrutnym nakazie rodzenia „potworków” z nieodwracalnymi wadami” jest wręcz histeryczny i nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

— To bardzo przygnębiające słowa. Gdybym nie wiedział, kto je napisał, pomyślałbym, że są rodem z rynsztoka — dodaje Kejn. — Smutne, że wybiły się akurat w Węgorzewie, gdzie znajduje się Dom Pomocy Społecznej, którego pracownicy ofiarnie zajmują się również tymi pogardzanymi ludźmi „z nieodwracalnymi wadami”. Wielu z nich mimo swoich problemów czerpie wiele radości z życia, z niektórymi mam kontakt w pracy, jak i poza nią, więc sam jestem tego świadkiem. Być może niektóre działaczki Dziewuch, zamiast domagać się likwidacji „pacjentów z nieodwracalnymi wadami”, mogłyby nauczyć się od nich tej radości?

Łukasz Razowski









Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (22) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bb #2546424 | 83.9.*.* 31 lip 2018 12:05

    Skoro ksiądz decyduje o urodzeniu dziecka to niech je wychowuje. Oddawać do "Okna Życia" niech ponoszą konsekwencje swoich działań.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. zulugula #2544809 | 79.124.*.* 27 lip 2018 22:24

      dlaczego ci ,, żarliwi obrońcy życia '' chociaż przez jeden miesiąc nie zaopiekują się niepełnosprawnym dzieckiem , tylko drą japy o ochronie czegoś co jeszcze nie jest człowiekiem - tzw. wartości to już całkiem wyprało im mózgi a w tym miejscu mają sieczkę

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. idiota #2543772 | 94.254.*.* 26 lip 2018 10:22

      ja mam nadzieje ze jak któraś złamie rękę albo nogę to ją sobie utnie jako bezużyteczną część ciała

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. idiota #2543767 | 94.254.*.* 26 lip 2018 10:17

      moje ciało moja sprawa idąc tym tokiem rozumowania moja żona moja sprawa czy mogę w takim razie przylać żonie tak od czasu do czasu? Albo powystrzelać dzieci bo nie mam na nowy samochód?

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. elektron #2540846 | 77.253.*.* 21 lip 2018 19:54

        Różnica p.Kejn jest taka że wy (obrońcy) chcecie by inni którzy waszych poglądów nie podzielają zaczęli je podzielać pod przymusem. Ja Panu nie nakazuję jaką Pan podejmować decyzję i nie chciałbym aby ktokolwiek podejmował ją za mnie. Ja będę się przed Bogiem tłumaczył z takiej a nie innej decyzji i nie potrzebuję do tego "pośredników" ani ludzi "bobrej ? woli" którzy wiedzą lepiej i chcą mnie ustrzec przed czymś co uznają za grzech. Moje życie - moja sprawa-moja decyzja - moje konsekwencje. Jak Pan zacznie ponosić konsekwencje za wybory innych to wtedy możemy wrócić do tematu ew. Waszych decyzji.

        Ocena komentarza: warty uwagi (18) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (22)