Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Nie trzeba cierpieć całe życie

2018-07-07 14:00:00 (ost. akt: 2018-07-07 11:54:56)
Agnieszka Chudzik-Bulkowska, fizjoterapeutka uroginekologiczna z Olsztyna.

Agnieszka Chudzik-Bulkowska, fizjoterapeutka uroginekologiczna z Olsztyna.

Autor zdjęcia: Małgorzata Kundzicz

Skoro tygodniami rehabilituje się nogę czy rękę po operacji, to dlaczego nie ma rehabilitacji po tak poważnej sprawie jak poród? Fizjoterapeutka Agnieszka Chudzik-Bulkowska postanowiła powalczyć o kobiety i ich życie.

Zasad jest kilka i w gruncie rzeczy są całkiem proste. Ułatwiają i poprawiają życie. Jest jednak jeden haczyk: aby je stosować, trzeba je znać. I to z tym jest największy problem. Kobiety o swoim ciele wiedzą bardzo mało. A to się mści szczególnie wtedy, kiedy ciało potrzebuje pomocy.

Jest sporo kłopotów, z którymi kobiety żyją przez długie lata. Niektóre bardzo późno zaczynają szukać pomocy, niektóre nie szukają jej wcale, bo myślą, że taki ich los i tak ma być. Inne próbują działać na własną rękę, posiłkując się informacjami z internetu czy kolorowych gazet. Słuchają tego, co mówią powszechnie znane osoby i usiłują u siebie zastosować te same metody.

— I tym sobie bardzo szkodzą. Bardzo często kobiety po porodzie chcą niemal natychmiast wrócić do figury sprzed ciąży. Szybko zaczynają ćwiczyć, często dodatkowo sobie tym szkodząc. Katastrofalnie kończą się próby doścignięcia tak wysportowanych osób jak Anna Chodakowska czy Lewandowska — tłumaczy Agnieszka Chudzik-Bulkowska, fizjoterapeutka z kliniki Feminea w Olsztynie, nauczycielka kierunków medycznych, dyplomowana instruktorka fitness i doświadczona terapeutka. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Uroginekologicznego. Sama jest mamą i także ona po porodzie borykała się z niektórymi problemami.

Najczęstszym z nich jest nietrzymanie moczu. Statystyki są szokujące. Na tę dolegliwość cierpi co ósma kobieta! Jeszcze gorzej wygląda to u kobiet starszych, w okresie menopauzy. Wtedy boryka się z tym nawet co druga Polka. Cierpią i płaczą latami.

— Kobiety przychodzą też z bezradności. Mówią, że ćwiczą i ćwiczą, a brzuch nie znika. Popełniają przy tym jeden z najczęstszych błędów. Robienie brzuszków może im tylko zaszkodzić, a nie pomóc — podkreśla fizjoterapeutka.

Niektóre piją też ziółka, przyjmują reklamowane w telewizji suplementy diety. Liczą na cud, a cud nie nadchodzi. — Bo problem leży często w mięśniach dna miednicy. I to z nimi trzeba pracować — podkreśla Chudzik-Bulkowska.

Nietrzymanie moczu może jednak być zaledwie początkiem jeszcze poważniejszych problemów.
— Takich jak obniżanie, a z czasem nawet wypadnie narządów. To także konsekwencja porodu, z jakimi borykają się niektóre kobiety. Nie ma w tym błędu lekarzy. Taka jest fizjologia. Znamy ćwiczenia usprawniające mięśnie dna miednicy, które mogą pomóc. Trzeba tylko zacząć je prawidłowo wykonywać — mówi specjalistka.

Ważnych jest kilka prostych zasad. Jak mówi Agnieszka Chudzik-Bulkowska, jedną z najważniejszych spraw jest postawa. Sposób, w jaki chodzimy, jak siadamy i jak wstajemy, a nawet to, jak stoimy. Chodzi między innymi o odpowiednie rozłożenie ciężaru ciała. Poza tym o wiele łatwiej będzie przejść przez te kłopoty, jeśli ćwiczenia kobieta zacznie jeszcze przed planowaną ciążą.

— Jednak nigdy nie jest za późno. Uroginekologia rozróżnia trzy etapy leczenia tego typu problemów. Dwa podstawowe to właśnie takie zajęcia jakie proponuję ja, czyli fizjoterapia. Dopiero w szczególnych przypadkach przeprowadza się operację. Nie ma jednak mowy o wyleczeniu nietrzymania moczu czy opadania narządów lekami czy suplementami diety — dodaje Agnieszka Chudzik-Bulkowska. — Nietrzymanie moczu jest problemem najpopularniejszym, ale przecież nie jedynym. Kolejnymi są endometrioza, wulwodynia, problemy z seksem, rozejście mięśni prostych brzucha, przepuklina — wylicza.
Kobiety także nieumiejętnie dbają lub nie dbają w ogóle o blizny, zarówno te po cesarskim cięciu, jak po cięciu przy porodzie naturalnym. To ważne nie tylko dla pań tuż po porodzie.

— Okres menopauzy i związane z tym zmiany hormonalne, zmiany jakości i ilości kolagenu — to także szczególny czas dla dna miednicy. Trzeba ćwiczyć te mięśnie. I właśnie w tym okresie kobiety powinny się wspomagać hormonalnie — podkreśla Chudzik-Bulkowska.

— Na szczęście o tym wszystkim zaczyna się mówić. U nas dopiero teraz, ale w najbardziej rozwiniętych krajach ta tematyka jest znana od lat i zajmuje ważne miejsce. We Francji każda kobieta po porodzie ma zagwarantowanych dziesięć godzin fizjoterapii właśnie po to, żeby nie dopuścić do zaniedbań. To oczywiste, że po każdym zabiegu potrzebne są ćwiczenia, rehabilitacja czy fizjoterapia. Lekarze zlecają je po operacji kolan, łokci, kręgosłupa i wszelkich innych. Poród jest operacją szczególnie obciążającą organizm kobiety. A tymczasem państwo nie przewiduje dla nas fizjoterapii opłacanej z budżetu kraju. Szkoda, bo zdrowie kobiet wszystkim wyjdzie na zdrowie.

Agnieszka Chudzik-Bulkowska planuje zorganizować warsztaty dla mieszkanek Olsztyna. Chce pokazać, jak prawidłowo stać, siadać czy wstawać, a nawet jak prawidłowo korzystać z toalety. Bo okazuje się, że wiele kobiet nawet to robi źle i tylko pogłębiają swoje problemy.

— Nigdy na narciarza. Zawsze trzeba mieć przy sobie chusteczki czy coś, czym możemy wyłożyć ubikację i usiąść. Chodzi o prawidłową postawę oraz o to, żeby nie przeć — podkreśla.
Fizjoterapeutka robi, co może, aby zachęcić kobiety do zainteresowania się własnym zdrowiem. I do tego, aby nie leczyły się za pomocą internetu. Organizuje warsztaty dla mieszkanek miast i wsi, robi prelekcje, wygłasza wykłady na ten temat. Bierze udział w sympozjach, zjazdach nielicznych wciąż specjalistów od uroginekologii. I gdzie tylko się da, mówi o tym, że wielu wstydliwych problemów kobiety mogą się pozbyć.

Małgorzata Kundzicz

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kostka #2540755 | 94.254.*.* 21 lip 2018 17:03

    nietrzymanie moczu to okropny i wstydliwy problem. mnie pomogło stosowanie pessaru z NaturalnaPlodnosc. dziewczyny, które się z tym zmagają - powodzenia!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz