Czwartek, 20 września 2018. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Dlaczego dłużnicy nie spłacają swoich długów?

2018-06-26 18:04:15 (ost. akt: 2018-06-26 14:27:55)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Wymówek jest wiele — od błahych po poważne. Zwykle jednak wszystko to jest zasłoną dymną, żeby po prostu nie płacić.

Jedni spłacają, drudzy nie odbierają telefonów, jeszcze inni szukają wymówek. To najczęstsze postawy dłużników, z którymi spotykają się firmy windykacyjne. Ponad 2,4 mln Polaków ma do oddania prawie 43 mld zł. Z kolei 237 tys. przedsiębiorców powinno zwrócić swoim wierzycielom 8,6 mld zł. Tak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów.

Zwykle do sięgania po pożyczki skłania sytuacja losowa. Śmierć współmałżonka, utrata pracy lub choroba bliskiej osoby sprawiają, że zaczyna brakować nam pieniędzy. Wtedy bierzemy pożyczki, aby przeżyć. Tacy dłużnicy najczęściej nie unikają kontaktu pracownikami firm windykacyjnych. I pomimo trudnej sytuacji, starają się rozwiązać problem.

— Przy takiej postawie łatwo rozpoznać, że dłużnik faktycznie znalazł się w trudnej sytuacji. Opowiada o swoich problemach, ale jednocześnie stara się zrobić wszystko, aby spłacić chociaż niewielką część zadłużenia — i faktycznie, w takich przypadkach odnotowujemy nieduże wpłaty — tłumaczy Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.

Innym powodem zadłużania się jest życie ponad stan. Ludzie zapożyczają się na kupno luksusowego samochodu, kosztowne wyposażenie mieszkania czy drogi sprzęt elektroniczny. Pożyczają też pieniądze na ubrania znanych projektantów. Nie dziwią więc pożyczki wzięte na skórzaną torebkę czy kurtkę za 5000 zł. Bardzo często w grę wchodzą również ekskluzywne wakacje na rajskiej wyspie czy zorganizowanie wystawnego wesela, a nawet komunii dziecka. — Wszystko po to, aby pokazać, że wiedzie się im doskonale i stać ich na każdą zachciankę — dodaje Radosław Koński z firmy Kaczmarski Inkasso.

Potem, gdy przychodzi do spłaty zaciągniętej pożyczki, dłużnicy nie odbierają telefonów. Gdy jednak udaje się nawiązać z nimi kontakt, część przyznaje, że pożyczyli pieniądze, bo chcieli pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Inni zasłaniają się chorobą rodziców i trudną sytuacją życiową. — Jeśli dłużnik mówi, że jest biedny i ledwo wiąże koniec z końcem, a w sieci chwali się zdjęciami z egzotycznych wakacji czy drogim sprzętem elektronicznym, wiemy, co jest prawdą, a co nie — zaznacza Radosław Koński.

Jeden z dłużników twierdził na przykład, że mieszka w starym, sypiącym się domu, bez dostępu do wody i nie ma nawet czego sprzedać, aby spłacić część długu. Prawda szybko wyszła na jaw. Na internetowej mapie okazało się, że stary, grożący zawaleniem dom jest willą, przed którą stoi luksusowy samochód.
Przedsiębiorcy zwykle tłumaczą się, że nie są w stanie spłacić zobowiązania, ponieważ sami nie otrzymali zapłaty od swoich klientów. Najczęściej tak bronią się mikroprzedsiębiorcy.

Właściciele małych firm twierdzą, że ich przedsiębiorstwie płatnościami zajmuje się żona lub córka i na pewno przelew został zrobiony, tylko pewnie zaginął gdzieś po drodze. Inni przyznają: „mamy bałagan w fakturach i jak tylko znajdziemy chwilę, odszukamy rachunek i go uregulujemy”. Z kolei w dużych firmach negocjator jest odsyłany od jednej do drugiej osoby.
I każdy umywa ręce. — Sztuka windykacji polega na tym, że negocjator musi nauczyć się rozpoznawać, co jest prawdą, a co jest kłamstwem i wymówką — dodaje Jakub Kostecki.

Gdy wierzyciel odda sprawę do sądu, a ten wyda nakaz zapłaty, sprawa trafia do komornika. Jak przed komornikiem tłumaczą się dłużnicy?
— Różnie — odpowiada Karolina Trykacz-Wnuk, komornik sądowy. — Najczęściej mówią, że nie wiedzieli, nie byli poinformowani, że w ich sprawie toczyło się postępowanie sądowe. Tłumaczą też, że czekali jeszcze na jakieś wezwanie do zapłaty. Od osób, z którymi spotykam się nie po raz pierwszy, słyszę na przykład, że zgubili dokumenty lub że to nie jest ich dług. Mówią też, że już dawno zapłacili, ale nie mają dokumentów na potwierdzenie tego faktu.

am
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (19) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Antex #2534084 | 37.248.*.* 10 lip 2018 22:42

    ludzie, da się spłacić długi!!! tylko nie można uciekać od tego, bo to człowieka dopadnie,

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. iksde #2534067 | 78.28.*.* 10 lip 2018 22:36

    jak ktoś ma dobra wole, to odbiera telefony i będzie się chciał dogadać w sprawie dlugow, a jak ktoś się miga, to cos cwaniaczy

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Ramen #2532941 | 78.28.*.* 8 lip 2018 22:25

    Uciekanie nic nie da, w firmach od windykacji pracują ludzie i wbrew pozorom wszystkim zależy na tym, aby dlug został spłacony – można czesto uzyskac porade i pomoc w wyjciu z bagna

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Anna #2531350 | 89.75.*.* 5 lip 2018 16:38

    Miło nam poinformować że w poradniku https://poradnik-novacash.pl dodaliśmy kilka nowych, przydatnych informacji. Zapraszamy do przeczytania.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. sadinternetowy.pl #2527990 | 82.214.*.* 29 cze 2018 13:10

    Radzę szybko oddawać prawy do sądu lub e-sądu. Jak sąd wyda już nakaz zapłaty to składając wniosek egzekucyj ny do komornika trzeba żądać, aby wezwał dłużnika do przyjazdu do kancelarii i wyjawił jak dysponowała majątkiem do 5 lat wstecz. Dopiero okazuje się, że większość to nie tacy biedni

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (19)