środa, 20 czerwca 2018. Imieniny Bogny, Rafaeli, Rafała

Selfie walczy o prawa kobiet

2018-06-06 08:00:00 (ost. akt: 2018-06-05 21:11:14)
Zofia Krawiec

Zofia Krawiec

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Ludzie nie wierzą, że dziewczyna z Instagrama jest wykształcona i ma coś do powiedzenia. Tymczasem można wystąpić w roli atrakcyjnej dziewczyny i prowadzić feministyczna kampanię. 
Z Zofią Krawiec
, pisarką i artystką
, rozmawia Ewa Mazgal

— Była pani kuratorką wystawy „Na pozór silna dziewczyna, a w środku ledwo się trzyma” w warszawskiej galerii lokal_30, potem odwiedziła pani Galerię Dobro MOK w Olsztynie, gdzie opowiedziała o swoich projektach. A teraz co pani robi? 

— Przygotowuję się do wystawy, która będzie prezentowana w Birmingham w galerii Centrala. W Centrali pokazywana jest m.in sztuka z Europy Środkowo-Wschodniej oraz Wielkiej Brytanii, w tym twórczość artystek posługujących się mediami społecznościowymi.
Na nowej wystawie swoje prace pokaże kilka twórczyń, głównie z Polski, ale nie tylko. Wystawa nawiązuje do 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 100-lecia uzyskania przez Polki praw wyborczych.
Ekspozycja będzie odpowiedzią na pytanie, co się zmieniło, co udało się wywalczyć, a czego jeszcze kobiety w Polsce nie osiągnęły. Dziewczyny zmagają się  ze sprawami, które nie zmieniły się od stu lat. Niektóre artystki do mówienia o tych kwestiach używają mediów społecznościowych. 

— Takim medium jest m.in Instagram, młodszy brat Facebooka. FB jest znany, używają go ludzie w każdym wieku. Czym jest Instagram? Na spotkaniu w Olsztynie, mówiła pani, że wśród młodych ludzi są tacy, którzy korzystają tylko z Instagrama. Telewizja i prasa dla nich nie istnieje. 

— Instagram to medium społecznościowe. Jednak w tym przypadku komunikowanie z ludźmi odbywa się przede wszystkim za pomocą obrazu, do którego można dołączyć opis.

— Jakie to obrazy? 

— Bardzo różne, ale podlegają ograniczeniom. Na Instagramie  nie wolno pokazywać np. pełnej nagości.

— A co ludzie pokazują? Widziałam, że głównie siebie w niezliczonej ilości selfie. 

— Pokazują siebie, ale wiele osób prowadzi też swój wizualny dziennik, w którym opowiadają o codziennych chwilach, swoich przemyśleniach, emocjach.  W ten sposób budują własny wizerunek online.    

— Pani też ma Instagramie swoje konto. Występuje pani jako Nuerotic Girl. Pokazuje pani swoje autoportrety w siatkowych rajstopach, w bieliźnie, w uprzęży, z psem, z książką o Urlike Meinhoff. Czasem odsłania pani kawałek biustu, czasem pośladka, czasem na pani policzkach są łzy A jak rozumieć „nuerotic”?

— Ten przymiotnik powstał z trzech słów: Neurotic New Erotic, bo mnie zależało na tym, żeby pokazać swoje emocje, czasem trudne. Kiedy kobiety odsłaniają swoją prywatność, miewa to znaczenie feministyczne i polityczne.

— Zgadzam się z panią, że kobiecość jest polityczna. Ale mój kolega redaktor, któremu pokazałam pani zdjęcia, zdziwił się bardzo, że jest pani osobą wykształconą, zajmującą się działaniami artystycznymi i teorią sztuki. Dla niego była pani po prostu atrakcyjną dziewczyną i niczego więcej się nie spodziewał. Jak wytłumaczyć, że pani konto różni się jednak od innych? 

— Od początku zależało mi na tym, żeby Nuerotic Girl nie był kolejnym poprawnym feministycznym projektem, chciałam pójść w poprzek utrwalonym stereotypom. Gdybym mówiła o swoich feministycznych poglądach, wyglądając jak chłopczyca, pewnie mój Instagram nie wywołałby żadnej sensacji, niewiele osób zwróciłoby w ogóle uwagę, na to co mówię. Przez to, że wystąpiłam w roli atrakcyjnej dziewczyny, efekt okazał się dla wielu osób mocny i prowokujący. Demontował stereotypy.
  

— Jakie? 

— Takie dziewczyny uważane są za osoby nieinteresujące się światem, 
niemające ciekawych opinii, zajmujące się głównie sobą, własnym wyglądem. Feminizm premiował kobiety odwzorowujące męski sposób zachowania i miał w sobie, co jest paradoksalne, dużo mizoginii. Kobiety musiały naśladować mężczyzn, żeby mężczyźni traktowali je poważnie. W patriarchalnym świecie posługiwały się męskim kodem. Ja chciałam pokazać dziewczynę mówiącą dziewczyńskim językiem, która dodatkowo posługuje się przerysowanymi atrybutami, kojarzącymi się z teatralnością. 

— Jakie to atrybuty? 

— Brokat czy gadżety kojarzące się m.in. z seksualnością czy nawet perwersją. Pokazuję, że dziewczyńskość jest pewnym projektem, który można wymyślić. Dziewczyny na Instagramie świadomie posługują się podobnymi atrybutami. Ich dziewczyńskość jest spektaklem, wirtualnym projektem perfomatywnym, którym można się bawić. 

— Czy to właśnie jest selfie-feminzm?

— Selfi-efeminizm jest pojęciem szerszym. Opisuje zjawisko, kiedy dziewczyny posługują się mediami społecznościowymi i telefonami z kamerą, do opowiadanie swoich historii i budowana tożsamości. Robią to w bardzo różny sposób — pokazują swoje ciała lub nie, piszą na blogach, robią zdjęcia. W ten sposób walczą o swoją widzialność i miejsca dla narracji z dziewczęcej perspektywy. 

— Ale te dziewczyny, bez względu na ich intencje, są po prostu ładne i apetyczne i, co oczywiste, przyciągają uwagę mężczyzn. I trudno, żeby było inaczej.

— Jednak co ciekawe, ja nie dostaję sygnałów od mężczyzn, że im się moje zdjęcia podobają. Dowiaduje się od nich, że raczej ich niepokoją. Bo ten moment, kiedy dziewczyna sama robi swoje zdjęcie, a nie jest muzą czy modelką, tylko sama siebie kreuje, wprowadza niepokój i niepewność. 

— Selfie-feminizm można zatem rozumieć jako działanie na rzecz autonomii i jako odcięcie się od męskich narracji oraz wyobrażeń na temat wyglądu kobiety.

— Tak. Dziewczyny robią to na różne sposoby. A artystki i artyści przekraczają granice społecznych ograniczeń. Ja uważam reakcje oglądających moje zdjęcia za istotny element tego projektu. O swojej działalności myślę teraz jako o pustym pojemniku, do którego różni ludzie wkładają swoje — niekiedy skrajnie różne — emocje. One pokazują, jak młoda dziewczyna jest traktowana w  społeczeństwie.  I jest traktowana z niechęcią. Nie wierzy się, że jest wykształconą osobą, która ma coś do powiedzenia. 

— No właśnie. Ale wróćmy do początku naszej rozmowy. Prawa wyborcze są bardzo ważne, ale jaka jest sytuacja kobiety w Polsce? Jak jest traktowana w domu, w zakładzie pracy, wszystko jedno jakim, czy to pralnia, czy uniwersytet? Jak jest traktowana przez polskie państwo? Mam wrażenie, że kobiety mają mniej praw niż kiedyś. Jak pani czuje się w Polsce?

— Czuję się z Polską bardzo związana. A to, co robię, jest próba wywalczenia czegoś lepszego dla dziewczyn, które przyjdą po mnie, tych, które teraz dorastają. Chodzi o to, żeby nie musiały się mierzyć z tym, z czym ja muszę się zmagać.  

— Co pani najbardziej przeszkadza? 

— To, że muszę ciągłe udowadniać, że mam coś istotnego do powiedzenia. Spotykam się z nieufnością, która zresztą dotyczy dziewczyn, które są na Instagramie. One robią, co chcą, i używają medium, którego nie da się łatwo kontrolować. Są traktowane protekcjonalnie i oceniane.
Ja dowiaduję się z komentarzy od innych, że skoro jestem ładna, to moje działanie podobają się patriarchalnym odbiorcom. A to nieprawda. Oni odnoszą się do mnie z niechęcią.

— Czy swoją przyszłość łączy pani z feministyczną działalnością na rzecz zmiany?  
— Podjęłam takie ryzyko i już się nie cofnę.

NA PAGINIE

Be gorsetu: Rozmowa dziewczyńska

RAMKA


Zofia Krawiec 

Pisarka, artystka i kuratorka. Autorka książki „Miłosny performans”. Opisała w niej dzieła sztuki, które powstały pod wpływem silnych emocji związanych z relacjami romantycznymi. Kuratorka wystawy pod tym samym tytułem w galerii Labirynt i BWA Tarnów. Współkuratorka wystawy „140 uderzeń na minutę” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Kuratorka wystawy „Na pozór silna dziewczyna, a w środku ledwo się trzyma”, Lokal30 (2018). 
Opublikowała wiele artykułów i wywiadów w najważniejszych polskich magazynach. Przeniosła na polski grunt dyskusję dotyczącą teorii selfie-feminizmu.
 Autorka instagramowego projektu feministycznego Nuerotic Girl. 

pod foto

Fot. archiwum prywatne
Zofia Krawiec: Kiedy kobiety odsłaniają swoją prywatność, miewa to znaczenie feministyczne i polityczne



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB