środa, 12 grudnia 2018. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Polacy nie kochają już funta? Wolą zarabiać w euro

2018-05-15 18:00:28 (ost. akt: 2018-05-15 09:21:12)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Wielka Brytania już tak nie kusi Polaków. Z Wysp wraca ich coraz więcej. To oczywiście wynik słabego funta i brexitu. A na saksy Polacy wolą teraz pojechać do Niemiec lub Holandii.

Jeszcze kilka lat temu Wielka Brytania była głównym celem wyjazdów Polaków za pracą. Chciał tam pojechać niemal co piąty rodak. Dziś tylko 5,7 proc. Polaków rozważa ten kierunek migracji. To najgorszy wynik od czterech lat — wynika z raportu „Migracje zarobkowe Polaków VIII” przygotowywanego przez agencję Work Service.
Spadek popularności Wielkiej Brytanii to wynik słabnącego funta, a także niepewności związanej z brexitem.

— Polacy potrafią liczyć — mówi dr Waldemar Kozłowski, ekonomista z UWM. — Jeszcze niedawno funt kosztował prawie 6 zł, teraz 4,8 zł. Są opinie, że kurs funta zbliży się do kursu euro. Do tego trzeba dołożyć jeszcze niechęć Brytyjczyków do emigrantów związaną z brexitem, z pogarszającą się sytuacją ekonomiczną, kurczącym się socjalem. To wszystko przekłada się na nastroje Brytyjczyków.
I wielu Polaków wraca znad Tamizy.

— Byłem tam trzy lata. Wróciłem, bo chciałem skończyć studia, ale więcej bym tam nie pojechał — mówi 23-letni Krzysztof Narel, student UWM, który w ubiegłym roku wrócił do kraju. — Pojechałem, żeby zarobić, ale nie podobało mi się to zróżnicowanie kulturowe i etniczne. Polacy rezygnują też z wyjazdów na Wyspy ze względu na spadek wartości funta oraz pogarszający się poziom bezpieczeństwa w tym kraju, fatalną politykę wewnętrzną.
Zmienił się też rynek pracy.

Kiedy kilkanaście lat temu przyjechałam do Londynu, rynek pracy był zupełnie inny — mówi 35-letnia Beata pochodząca z jednej z podolsztyńskich miejscowości. — Wtedy nawet bez znajomości języka można było praktycznie przebierać w ofertach. Nie była to oczywiście praca marzeń, ale pracować mógł każdy, kto chciał. Teraz to nie do pomyślenia. Język, a właściwie jego biegła znajomość, to podstawa. Pracodawcy poszukują głównie wykwalifikowanych pracowników — podkreśla.

I dodaje: — Nie bez znaczenia jest też kurs funta, a także niepewna sytuacja po brexicie. Wielu naszych znajomych już podjęło decyzję o powrocie do kraju, wielu postanowiło wyjechać do innego państwa. My z mężem daliśmy sobie jeszcze rok. Potem też chcemy wracać.


Odpływ emigrantów z Wysp może stanowić zapowiedź dużych problemów dla części brytyjskich sektorów gospodarki.

— Już dziś wiele firm spodziewa się, że po opuszczeniu struktur unijnych w Wielkiej Brytanii pojawią się trudności ze znalezieniem pracowników do sektora budowlanego, przemysłu czy rolnictwa — zauważa Maciej Witucki, prezes Zarządu Work Service S.A.

Obecnie najpopularniejszym kierunkiem emigracji są Niemcy. Na saksy chciałby tam pojechać co trzeci z nas. Co ciekawe, numerem dwa jest Holandia. Tam do pracy pojechałby co szósty Polak.

Ekonomistów to nie dziwi. Płaca minimalna w Niemczech wynosi 8,84 euro, czyli niemal 38 zł za godzinę, a więc jest niemal 3-krotnie wyższa niż w Polsce.
— I jeśli można zarobić te dwa tysiące euro w Niemczech czy Holandii, to Polacy tam jadą. Jesteśmy dobrymi ekonomistami — podkreśla dr Kozłowski. — Na pewno sprzyja temu dobra koniunktura w Niemczech, jak też w innych krajach UE.


— Biorąc pod uwagę oba te trendy, a także wpływ brexitu na decyzje migracyjne, to można powiedzieć, że dziś na emigracji Polacy zdecydowanie bardziej wolą zarabiać w euro niż funtach — dodaje Witucki.
Mniejsze zainteresowanie saksami to też wynik rosnących płac Polaków. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, przeciętne wynagrodzenie Polaków w pierwszym kwartale tego roku wyniosło 4622,84 zł. To wzrost o 6,2 proc. w ujęciu rocznym.
am
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (28) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Paweł7 #2504056 | 31.0.*.* 18 maj 2018 13:12

    kiedyś było inaczej, bo i w tym samym czasie co w Polsce szalało bezrobocie, w UK było dużo więcej pracy niż teraz. Dla mnie praca na magazynie czy w jakiejś fabryce, to tylko przejściowe zajęcie. Tutaj warminsko-mazurskie-praca.pl możecie poczytać o tym jakie zawody są cenione w Polsce. Moim zdaniem lepiej mieć dobry zawód w kraju niż być tanią siła robocza za granicą.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Marian #2503134 | 109.159.*.* 16 maj 2018 22:56

    Rozumiem, że redakcja zrobiła w Wielkiej Brytanii badanie na reprezentatywnej grupie polskich emigrantów... no właśnie... Jak nie wiecie to nie piszcie bzdur, bo akurat jest dokładnie odwrotnie niż napisane jest w artykule.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Aqqh #2503056 | 16 maj 2018 20:31

    Siedzę na wyspie 2,5 roku i mi to wisi po ile jest funt - nie wysyłam przelewów do PL, więc niby jaką różnicę by mi to miało robić? Jest jedna kwestia czemu UK a nie np Niemcy - język. Angielski mam bardzo dobry. Niemiecki oplakany - to znaczy że nie dostanę pracy wymagającej języka - to znaczy jakiejkolwiek ambitnej pracy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Bartek #2503050 | 82.152.*.* 16 maj 2018 20:27

    Do Anglii przyjechałem w w styczniu 2006r.zarabiałem 7f za godz. Po 12 latach w tym samym zakładzie(produkcja kabli i przewodów do wydobycia romby i gazu) zarabiam 16 f za godzinę. Gdzie i poco mam wracać lub szukać pracy w innym kraju. PS. słaba znajomość angielskiego

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Bartek #2503042 | 82.152.*.* 16 maj 2018 20:20

      Funt

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (28)