Piątek, 20 lipca 2018. Imieniny Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny

"God of War", czyli brutalność w najlepszym wydaniu

2018-04-24 13:49:31 (ost. akt: 2018-04-25 21:04:48)

Autor zdjęcia: screen z gry God of War

"God of War" na PlayStation 4 to emocjonująca, brutalna walka i ciekawa opowieść o relacjach ojca i syna. Tytuł zbiera rekordowo wysokie noty. Cóż, ja też się nie wyłamię: "God of War" zrobił na mnie ogromne wrażenie!

Już jakiś czas temu postanowiłam, że jeśli pewnego dnia postanowię kupić sobie coś piekielnie drogiego, bezużytecznego i jednocześnie pięknego, to będzie to... Kratos. Tak, wiem, większość kobiet marzy o butach :). Jednak mi w oko wpadła w oko "figurka" Kratosa naturalnej wielkości (190 cm) za "jedyne" 5,5 tys. zł. Po co? A dlaczego by nie? Już od dziś Kratos w twoim domu... Co prawda zakupu jeszcze nie sfinalizowałam, ale im dłużej gram w "God of War", tym większą ochotę mam to zrobić.
"God of War" na PlayStation 4 to prawdziwe arcydzieło. Wszystko w tej grze idealnie ze sobą współgra, rozgrywka i brutalne lanie w stylu Kratosa sprawia prawdziwą przyjemność, grafika jest miła dla oka, a sama historia wciągająca. Czego chcieć więcej? Może tego, żeby Atreus nie krzyczał przy każdej walce "nista" jak opętany, ale jak długo gra się w jakiś tytuł, to dopiero po czasie takie szczegóły zaczynają przeszkadzać. Przynajmniej mi.



Zacznijmy od historii i tego, jak świetnie zostały poprowadzone relacje ojca z synem. Kratos żył sobie spokojnie ze swoją kobietą, jednak jak zwykle nie mogło być za pięknie. Kobieta umiera, a Kratos zostaje sam z Atreusem. Przygodę zaczynamy w momencie, w którym ojciec i syn pogrążeni w żałobie podejmują się spełnienia ostatniej woli Fey i wyruszają w podróż, aby rozrzucić prochy kobiety z najwyższego szczytu w mroźnej krainie. Nie podróżuje im się łatwo; z jednej strony ciągle są atakowani przez różnego rodzaju stwory, z drugiej ciężko o bardziej szorstkiego ojca niż Kratos. Nie to, że nie kocha on swojego syna, ale nie jest on zwolennikiem okazywania uczuć. Dlatego też do Atreusa zwraca się głównie "chłopcze" swoim wkurzonym, charakterystycznym głosem. Jak to podsumował kasnoludzki kowal - mamy okazję spotkać brodatego gbura i jego syna. A będąc przy krasnoludzie - Brok to jedna z najciekawszych postaci w grze. Swoimi tekstami czasami przypomina mi wypowiedzi z "Wiedźmina": jest ironicznie, zabawnie i w punkt. Nie sposób go nie polubić, choć nie jest to mistrz uprzejmości!

Ale wróćmy na moment do rodzinnych relacji. Choć Kratos zawsze pozostanie sobą, czyli ponurym i wkurzonym gburem, to w trakcie rozgrywki widać, jak zmienia się jego stosunek do syna. Kiedy ten zaczyna robić postępy, Kratos z ukrywaną dumą go chwali. Martwi się o chłopca, choć w życiu by tego po sobie nie pokazał. Podróż sprawia, że Atreus staje się młodym mężczyzną i zbliża go do ojca. To świetnie poprowadzony wątek. Poza tym mammy sporo pobocznych wątków i misji, w które naprawdę można wsiąknąć. Tym bardziej, że walka jest naprawdę emocjonująca.

Twórcy gry zdecydowali się porzucić znany system walki i dobrze zrobili. Przemodelowanie systemu połączone ze zmianą kamery i zaserwowaniem klasycznego widoku TPP wyszło na plus. Walka jest wymagająca, do każdego przeciwnika trzeba obrać odpowiednią strategię i co ważne, nie ma tu miejsca na błędy. Trzeba umieć walczyć, łupanie na ślepo absolutnie nie wchodzi w grę. Na początku mamy stosunkowo mało ciosów, ale w miarę rozwoju postaci jest ich coraz więcej, więc mamy więcej możliwości niszczenia wrogów. Po dłuższej rozgrywce pad jest rozgrzany do czerwoności, a palce błagają o odpoczynek. To znaczy, że jest dobrze!

Na koniec trzeba podsumować grafikę, ale chyba najlepiej napisać, że to trzeba zobaczyć samemu. Screeny z gry nigdy nie będą w stanie oddać tego, co gracze widzą na ekranie. A widzą prawdziwie dzieło. Kratos w nordyckich klimatach prezentuje się wspaniale. Tym bardziej, że klimat gry jest doskonale złożony - w trakcie rozrywki zdobywany informacje o dawnych wierzeniach ludów z północy. Warto poznać temat nieco głębiej, żeby nie stracić niektórych smaczków.

Jakby ktoś się nad tym zastanawiał: "God of War" to gra, dla której warto kupić PlayStation 4. Tym bardziej, że już niedługo wyjdzie kolejny wyczekiwany tytuł - "Detroit: Become Human".

Nasza ocena
9,5/10

Ewelina Zdancewicz-Pękala
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. lupIn #2492271 | 89.64.*.* 26 kwi 2018 20:24

    No na tym PS pro jest zdecydowanie lepsza grafika :D najlepiej wydana kasa w tym roku :D

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. buka #2491108 | 185.140.*.* 25 kwi 2018 12:18

    gow na ps4 pro nieźle śmiga, wczoraj wymienione w media expert stare ps4 wlasnie na pro

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (5)