Wtorek, 23 października 2018. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Ukrainka zniknęła w Polsce bez śladu. Dwa tygodnie temu wykrzyczała, że została zgwałcona

2018-04-19 10:00:59 (ost. akt: 2018-04-19 08:44:38)
Zdjęcie jest ilustracją do treści

Zdjęcie jest ilustracją do treści

Autor zdjęcia: Zbigniew Malinowski

Wciąż nic nie wiadomo o losach Ukrainki, która zaginęła dwa tygodnie temu. Na przesłuchanie nie zgłosił się mężczyzna, który zawiadomił o jej losie. Policjanci nie mają żadnych konkretnych informacji.

Zobacz także: Ukrainka wykrzyczała, że została zgwałcona. Potem zniknęła Ukrainka wykrzyczała, że została zgwałcona. Potem zniknęła Wykrzyczała, że ją zgwałcili i słuch o niej zaginął. Sprawa wyszła na jaw dzięki przebywającemu w Polsce Ukraińcowi, który w środę rano pojawił...
Z tak tajemniczą historią policjanci już dawno nie mieli do czynienia. Pewne jest tylko jedno: Ukrainka pracująca w fabryce mebli na Kurpiach nie stawia się w pracy. Informację o tym, że spotkało ją coś złego, przekazał funkcjonariuszom jej znajomy, także Ukrainiec. Opowiedział o tym policjantom z Olsztynka. Mówił, że zadzwoniła do niego, wykrzyczała, że tuż przed Wielkanocą została zgwałcona, i słuch po niej zaginął. Było to już dwa tygodnie temu.

W poniedziałek mężczyzna miał zostać przesłuchany przez prokuratora w Ostrowi Mazowieckiej, która w sprawie zaginięcia kobiety wszczęła śledztwo. Sprawa została tam przekazana, bo to w Ostrowi ostatnio mieszkała i pracowała zaginiona kobieta.
— Mężczyzna był wezwany w charakterze świadka, sprowadziliśmy tłumacza, ale mężczyzna nie zgłosił się na przesłuchanie — mówi Andrzej Krystosiak, szef ostrowickiej prokuratury. I przyznaje: — Mimo dotychczasowych poszukiwań wciąż nie wiemy, gdzie jest zaginiona kobieta.


— Powiadomiliśmy ukraińską ambasadę i straż graniczną. Wiedzielibyśmy, gdyby wróciła do rodzinnego kraju, ale nic takiego nie miało miejsca. Nie ustaliliśmy jej obecnego miejsca pobytu, na pewno nie przebywa w Ostrowi Mazowieckiej. Ale policjanci wciąż nad tym pracują i szukają jej wszelkimi możliwymi sposobami — mówi prokurator Krystosiak.

Z naszych informacji wynika, że kobieta po raz ostatni widziana była w Warszawie. Każdy, kto ma informacje w tej sprawie, może skontaktować się z prokuraturą w Ostrowi Mazowieckiej pod numerem telefonu 29 745 90 50.

mk


Polub nas na Facebooku:

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. do cenzora #2487347 | 37.47.*.* 19 kwi 2018 16:07

    uuuuuuuuu mamy cenzUre w go!!! Laska poszła na wióry w Forte i tyle, bo kierowniczek zakładu by beknął jak "Lidlowy dostawca ostatnio"

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. a stara zmiana #2487233 | 89.229.*.* 19 kwi 2018 13:28

    do ile lat szukała Iwony Wieczorek? I co, znaleźli?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. dadzą zdjęcia za 6 miesięcy... #2487211 | 109.241.*.* 19 kwi 2018 12:36

      no tak działa ta policja i prokuratura... To już ta "dobra zmiana" nastała przypomnę

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. A nie lepiej ? #2487196 | 37.47.*.* 19 kwi 2018 12:14

        dajacie zdjęcie tej Ukrainki to jak ktoś ją rozpozna powiadomi władzę

        Ocena komentarza: warty uwagi (17) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. PiszaniN #2487176 | 81.15.*.* 19 kwi 2018 11:18

        Powinni wam zabrać prawo do używania Nazwy Gazeta Piska. czekałem dzisiaj, że jakieś informacje z Pisza przeczytam, niestety jak codziennie się zawiodłem.

        Ocena komentarza: warty uwagi (17) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

        Pokaż wszystkie komentarze (6)