Wtorek, 19 czerwca 2018. Imieniny Gerwazego, Protazego, Sylwii

Polacy masowo rezygnują z pracy. Kim jest statystyczny emeryt?

2018-04-10 20:00:34 (ost. akt: 2018-04-10 12:59:19)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: archiwum

Takiego boomu nie było od trzech dekad. Polacy masowo przechodzą na emeryturę. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku złożyli aż 80 tysięcy wniosków. Natomiast rząd boi się, że zabraknie pieniędzy na świadczenia emerytalne.

Fala wniosków o emeryturę zalała Zakład Ubezpieczeń Społecznych. A to wszystko za sprawą reformy obniżającej wiek emerytalny. Weszła ona w życie 1 października 2017.

O świadczenia mogą ubiegać się kobiety, które ukończyły 60 lat, i mężczyźni od 65 roku życia. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach tego roku złożono aż 80 tys. wniosków. Z tego aż 85 proc. dotyczyło emerytury w obniżonym wieku.

Kim jest statystyczny emeryt, który skorzystał z reformy emerytalnej? To kobieta. Jej średnia emerytura wynosi 1614 zł brutto. Świadczenie woli otrzymać na konto bankowe, niż czekać na listonosza. Obniżenie wieku emerytalnego skusiło też mężczyzn, którzy mają znacznie wyższe emerytury — średnio 2699 zł brutto.


Z czego wynika różnica? Może to mieć związek z tym, że kobiety częściej poświęcały karierę zawodową opiece nad domem. I zarabiały mniej. Jednak największy wpływ na niższe świadczenia kobiet — zdaniem ekspertów — ma szybsze przechodzenie na emeryturę. — Wcale się nie dziwię, że ludzie szybko uciekają na emeryturę — mówi Karolina Abramczyk z Olsztyna. — Pracuję w branży spożywczej i jest ciężko. Znam osoby, które mają przed sobą jeszcze wiele lat pracy, a chciałyby już odejść na emeryturę. Bo pracują za grosze.

Pani Maria z Olsztyna pracuje w branży budowlanej. O emeryturze jeszcze nie myśli. — Będę chciała pracować do samego końca. Chociaż nie dziwię się, że kobiety chętniej przechodzą na emeryturę. One przecież mają więcej obowiązków niż mężczyźni. Moja mama odeszła na emeryturę i zajmuje się moimi dziećmi. Dzięki temu mogę pracować.

Teresa Walczak przyjechała do Olsztyna z Bielska-Białej. Pracuje w handlu. — Jak najdłużej zamierzam pracować — mówi. Jej zdanie podziela pani Bożena, jej siostra. — Jestem ekspedientką w markecie. To ciężka praca, ale jest kontakt z ludźmi. Rozumiem jednak tych, którzy przechodzą na emeryturę. Przecież wtedy mogą sobie jeszcze dorobić. I mają lepiej, bo z jednej strony jest emerytura, z drugiej wypłata. Nie każdy idzie na emeryturę, po to, żeby wnuki bawić.

Pani Anna z Olsztyna, nauczycielka: — Po to się przechodzi na emeryturę, żeby dalej pracować. Znam mnóstwo takich osób. Są zatrudniane na pół etatu. To im się po prostu kalkuluje. Mają krótszy czas pracy, ale za to więcej pieniędzy — zaznacza.


Anna i Tomasz Usowiczowie uważają, że emerytura jest po to, żeby... — ...z niej korzystać i odsapnąć. Dziś młodzi się nie przejmują, pracują na zlecenie, wyjeżdżają za granicę i wracają. Widzą wiele możliwości — mówią zgodnie.

Z kolei Marzena Wielecka z Nowego Kawkowa jest zdania, że seniorzy boją się jeszcze niższych emerytur. I biorą to, co jest. — Człowiek całe życie składki odprowadza... A moi teściowie żyją tak: jedna wypłata idzie na leki, druga na rachunki. Wsparcia żadnego, bo dochód przekroczony.

W ubiegłym roku na emeryturę odeszło 360 tys. osób. — Ja bym był ostrożny w tego typu statystykach — mówi dr Jacek Poniedziałek, socjolog z UWM. — Skąd możemy wiedzieć, że te osoby odejdą z rynku pracy? To, że staną się emerytami, nie oznacza, że przestaną pracować.

Jednak to właśnie seniorki, a nie seniorzy, najchętniej korzystają z nowej reformy. Dlaczego? — Odchodzą, bo mogą — odpowiada dr Poniedziałek. — Pamiętajmy, że wiele kobiet po przejściu na emeryturę zaczyna pełnić funkcję babci. W ten sposób wyręczają państwo i pomagają młodym mamom wrócić do aktywności zawodowej. Bo to państwo powinno zapewnić żłobki i przedszkola. A ich brak wymusza na emerytkach rolę opiekunki.

Ale to nie jest jedyny powód. — Na razie te emerytury są kombinowane. Jest część ze starego systemu, część z nowego, więc relatywnie emerytura jest wysoka. A w nowym systemie świadczenia będą histerycznie niskie. Mogą wynosić nawet 30 proc. ostatniej pensji. Człowiek więc kalkuluje, czy to mu się opłaca, czy nie. I zastanawia się, czy rok lub dwa więcej pracy przyniesie więcej pieniędzy, czy dalsza praca jest grą wartą świeczki — tłumaczy socjolog.


Każdy rok zwłoki podniesie nasze przyszłe świadczenie średnio o ok. 8 proc. Emerytury w Polsce są dramatycznie niskie, ale zaledwie co szósta osoba (15. proc) żałuje tego kroku. Co dziesiątemu (9 proc.) trudno jest o jednoznaczną ocenę.

Ze zmiany statusu z pracownika na emeryta zadowolonych jest trzech na czterech Polaków. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut ARC Rynek i Opinia dla BIG InfoMonitor. Tylko jeden na trzech badanych emerytów deklaruje, że miał odłożone oszczędności w momencie rezygnowania z aktywności zawodowej. Poduszkę finansową posiadało 45 proc. emerytów i tylko 27 proc. emerytek.

Okazuje się, że wcale nie lepiej przygotowany jest rząd. W tym roku obniżenie wieku emerytalnego będzie kosztowało ZUS 10,4 mld zł, to w 2019 już niemal 12 mld zł, a w 2020 — 13,5 mld zł. Prognozuje się, że w ciągu najbliższych pięciu lat na świadczenia zabraknie nawet 200 mld zł.

AT
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (46) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. welcometohell #2484132 | 83.6.*.* 14 kwi 2018 05:01

    nie Polacy lecz baby. pracy nie ma dla osób 45+ wiec na co maja czekac ??? przechodza na bieda emerytury

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. gdzie #2484065 | 89.229.*.* 13 kwi 2018 21:39

    jest kasa z OFE ?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. !!!!! #2482904 | 91.233.*.* 12 kwi 2018 10:15

    Zabraknie pieniędzy na emerytury? A na jankeskie zbójeckie zabawki służące do napaści na innych to są?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. młodzi się nie przejmują i starzy też nie #2482762 | 213.73.*.* 12 kwi 2018 07:31

    Dziś młodzi się nie przejmują, pracują na zlecenie... no człowieku - pomyśl trochę , pracuję na zlecenie bo innej umowy mi nie chcą dać

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Jan-ko #2482724 | 94.254.*.* 11 kwi 2018 23:32

    Proszę nie wprowadzać ludzi w ohydne kłamstwo, że od 1.10 2017 r.obniżony został wiek emerytalny .wiek emerytalny został przywrócony , co w brutalny i chamski sposób platformersi z tuskinem na czele ,wiek emerytalny POdnieśli.Pamiętajmy o tym fakcie przy wyborach ,bzdurą jest że nagminnie ludzie składają wnioski o emerytury.Odpracowali swoje ,osiągnęli wymagany wiek i nic dziwnego , że im to się należy .Wprowadzić rygorystyczny obowiązek przechodzenia na emeryturę / bez prawa dalszej działalności politycznej /dla wszystkich posłów i senatorów i tym samym odmłodzić kadrę , bo starocie deprawują dobrze myślących młodych polityków ,ale sami to od koryta nie odejdą .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (46)