Niedziela, 23 września 2018. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Lawinowo rośnie liczba osób odmawiających szczepienia dzieci. A antyszczepionkowny zbierają podpisy

2018-03-28 18:00:19 (ost. akt: 2018-03-28 12:53:47)
— Na razie nie mamy epidemii, bo wykonawstwo szczepień jest na poziomie 90 proc. — mówi Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie

— Na razie nie mamy epidemii, bo wykonawstwo szczepień jest na poziomie 90 proc. — mówi Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Dobrowolność szczepień. Tego chce stowarzyszenie STOP NOP, które niebawem złoży projekt u marszałka Sejmu. Po zarejestrowaniu komitetu, stowarzyszenie ma 3 miesiące na zebranie 100 tys. podpisów pod projektem. Czy mu się to uda?

Organizacja zebrała już podpisy potrzebne do zarejestrowania komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Dziś projekt ma trafić do Sejmu. Zwieńczeniem całej akcji ma być zaplanowany na 2 czerwca międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień.

Protesty nie są niczym nowym. Wystarczy przytoczyć 2015 rok, gdy przeciwnicy szczepień wystąpili z petycją do prezydenta Andrzej Dudy o zatrzymanie przepisów wprowadzających obowiązkowe szczepienia przeciwko pneumokokom.
Co zakłada projekt? Przede wszystkim odejście od obowiązku stosowania szczepień ochronnych i wprowadzenie dobrowolności. Co ciekawe, proponowane zmiany pozostawiają jednak samą instytucję szczepień ochronnych wraz z obowiązującym systemem kontroli. Zapisy ustawy utrzymują również obowiązek szczepień ochronnych, gdy ogłosi je wojewoda lub minister zdrowia w razie zagrożenia epidemią lub stanem epidemii. Zmienić miałaby się jednak forma ogłaszania Programu Szczepień Ochronnych. Miałby to robić minister zdrowia w formie rozporządzenia. Teraz robi to Główny Inspektor Sanitarny w drodze komunikatu. Zdaniem stowarzyszenia dzięki temu każdy mógłby zgłaszać do dokumentu uwagi.

To nie koniec zmian. Osobie poddającej się szczepieniu lub jej prawnemu opiekunowi przysługiwałoby prawo zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu. Teraz robi to lekarz rozpoznający NOP. Taka zmiana miałaby pozytywnie wpłynąć na wiarygodność prowadzonego rejestru NOP-ów.

Według stowarzyszenia występowanie NOP-ów jest konsekwencją przymusowych szczepień.

Kolejnymi argumentami organizacji to brak rozwiązań gwarantujących otrzymywanie odszkodowania po wystąpieniu NOP oraz brak obowiązku szczepień w 20 krajach europejskich. Jednak, m.in. wzrastająca liczba zachorowań powoduje powrót do tego obowiązku.

W Europie jest zupełnie inna świadomość społeczna dotycząca odpowiedzialności za swoje zdrowie.

— Na razie nie mamy epidemii, bo wykonawstwo szczepień jest na poziomie 90 proc. — mówi Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. — Dlatego tak trudno jest znaleźć kogoś podatnego na zakażenie. Niestety, gdy ten współczynnik spadnie poniżej 80 proc. czekają nas epidemie wyrównawcze. Może nie wróci choroba Heinego-Medina, ale wrócimy do świnki, różyczki i odry. To będzie się szybko rozprzestrzeniać. Przecież w dzisiejszym świecie, w ciągu paru godzin możemy zmienić kontynent.
Janusz Dzisko przypomina, że obowiązek szczepień dotyczy m.in. Włoch, gdzie niezaszczepione dzieci nie mogą uczęszczać do przedszkoli oraz szkół.

— To klasyczny przykład. Było liberalnie, szczepienia nie były obowiązkowe, pojawiła się odra. Co do powikłań, to przypominam, że szczepionka to lek. A jak wiemy każdy lek może wywołać skutki uboczne. Częste są np. powikłania po aspirynie — mówi Janusz Dzisko. — Odczyny poszczepienne występują niezwykle rzadko. To jest też sprawa odpowiedniej kwalifikacji pacjenta, wywiadu z rodzicami. Każdy musi przejść taką kwalifikację. Sugerowałbym, żeby właśnie na to zwrócić szczególną uwagę. Podajemy milion dawek szczepionki, a nagle pojawiają się 2 lub 3 osoby z NOP-em. Są różnie klasyfikowane. Trzeba wtedy odpowiedzieć na pytania: czy taki stan u dziecka, to efekt poszczepienny, czy może coś zbieżnego? — wyjaśnia Dzisko. — Każdy przypadek jest rozkładany na części pierwsze, żeby znaleźć przyczynę. I to się niezwykle rzadko zdarza.
Jak więc przekonać antyszczepionkowców?

— To jest grupa osób, której nie da się przekonać. Ich wiedza pochodzi zazwyczaj z internetu — uważa Janusz Dzisko. — Tak naprawdę ciągle pracujemy z osobami, które się wahają, bo każda próba argumentacji i przekonywania antyszczepionkowców jest nieskuteczna. Ci wahający się, chcą się dowiedzieć prawdy o szczepieniach i rozumieją czym są. Uważam jednak, że za mało czasu poświęca się na rozmowę z rodzicami. Ale prawda jest taka, że lekarze nie mają na to zbyt wiele czasu. To jednak wada systemowa, nie wada szczepionek.
Ale nie tylko Włochy nie są tak liberalne, jak przekonują antyszczepionkowcy. Podobnie sytuacja wygląda w Niemczech. Władze zobligowały rodziców do odbywania spotkań z lekarzem i rozmowy na temat szczepień. Brak wizyty oznacza dla rodzica zapłacenie kary. Podobnie jest we Francji.

W tym samym tonie w TOK FM wypowiadał się wiceminister zdrowia Zbigniew Król: „To jest dramatyczne niezrozumienie roli szczepień ochronnych i niedocenienie ich znaczenia. W tej chwili sukces programu szczepień spowodował, że nie pamiętamy już, jak wygląda choroba Heinego-Medina czy odra. Nie pamiętamy epidemii, które dziesiątkowały ludność europejską przez stulecia. Szczepionki były elementem sukcesu.”

Powikłania poszczepienne mogą być związane z działaniem szczepionki, współistnieniem innych chorób lub samym błędem szczepienia.
Lawinowo rośnie liczba osób odmawiających szczepienia dzieci. W zeszłym roku było ich aż 30 tysięcy. To o blisko 25 proc. więcej niż rok wcześniej i prawie 50 proc. więcej niż w 2015 r. Urzędnicy mają jednak prawo zmusić rodzica do zaszczepienia dziecka. Mogą też karać go grzywnami. Od 100 do nawet 5 000 złotych.

W 2014 roku w naszym województwie odnotowano 313 niezaszczepionych dzieci. W 2016 roku — 688.

— Dotychczas przeprowadziliśmy 48 postępowań w sprawie nałożenia kary — mówił nam Marek Behan, kierownik sekcji ds szczepień ochronnych. — Kwota wszystkich kar to 24 tys. zł. Rok wcześniej było to 29,5 tys zł. Nam nie chodzi o pieniądze, ale o to, że rodzice mogą zaszkodzić swoim dzieciom. Na razie dzięki prowadzonym przez dziesięciolecia szczepieniom tzw. odporność środowiskowa na choroby zakaźne jest nadal wysoka. Ale to może się zmienić.

Behan przypominał też o wyeliminowaniu ospy prawdziwej i choroby Heinego-Medina czyli poliomyelitis anterior acuta. — Przed wprowadzeniem szczepionki w połowie lat 50. XX wieku na polio umierało 5 mln osób rocznie — zaznacza.
pj,kajot
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (55) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ok #2475749 | 188.146.*.* 31 mar 2018 19:19

    Tak! To co nie jest lekiem nie musi być restrykcyjnie badane. Koncerny same sobie wystawiają dokumenty potwierdzające jakość.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Elka #2475745 | 188.146.*.* 31 mar 2018 19:12

    Pan Dzisko nie posiada podstawowej wiedzy. Szczepionka to lek? Od kiedy? Zatem proszę pokazać na których listach leków figuruje?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. w #2473947 | 81.190.*.* 29 mar 2018 17:38

    Dzieci nie szczepione powinny być w szkołach grupowane w jedną klasę. Dodatkowo odizolowane od innych dzieciaków. Proste i skuteczne

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Żółw-Filozof #2473803 | 31.183.*.* 29 mar 2018 15:33

    Szanowni Państwo. Szczepionki obok pisma, kanalizacji czy internetu są jednym z największych wynalazków ludzkości. Pozwoliły wyeliminować lub ograniczyć choroby, które trapiły ludzkość od zarania dziejów. Dopiero w dzisiejszych czasach, gdy ludzie zapomnieli o strachu przed chorobami przeszłości to zaczęli się zastanawiać czy szczepienia są konieczne. Ich wątpliwości pobudzane przez wyolbrzymione lub wręcz fałszywe informacje dostarczane przez różnych szarlatanów przerodziły się w ruchy anty-szczepionkowe, ale jednocześnie pozwoliły owym szarlatanom zyskać sławę i zarobić krocie np. na sprzedaży książek. Szanowni Państwo. Zachęcam do rozsądku. Nie dajcie się robić w szarlatanom w bambuko. Większość z was była szczepiona, a teraz żyje pełnią życia. Tak samo będzie z dziećmi jeżeli zostaną zaszczepione. Szczepionki nie są złe. Szczepionki są dobre. Bardzo dobre.

    Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Mechanik #2473678 | 31.41.*.* 29 mar 2018 13:23

      Bardzo emocjonalne komentarze przeciwników szczepień niestety jasno pokazują, jak bardzo umocnili się szarlatani próbujący zarobić na ludzkim strachu. Sprzedawcy wszelkich "cudownych" terapii i suplementów wciąż próbują zdobyć rzeszę wiernych wyznawców w walce o pieniądze, atencję i rynek zbytu dla swoich towarów. Już w poniższych wpisach można zobaczyć, że cała nagonka na "zbrodnicze szczepionki" to gra na emocjach oparta na anegdotycznych dowodach, wątpliwej renomy "specjalistach" i jednostkowych przypadkach faktycznych powikłań, które - chcemy, czy nie - pojawiać będą się przy stosowaniu każdej terapii czy profilaktyki. Warto na spokojnie przyjrzeć się tematowi i sprawdzić dokładnie źródła jakimi posługują się w swojej retoryce antyszczepionkowcy - bardzo szybko okazuje się bowiem, że większość newsów przez nich podawanych to fałszerstwa lub rozdmuchane do olbrzymich rozmiarów pojedyncze przypadki faktycznych problemów i zaniedbań.

      Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (55)