Niedziela, 18 listopada 2018. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Polacy mają problemy finansowe. Zadłużonych jest 8 na 100 dorosłych osób

2018-02-15 19:48:25 (ost. akt: 2018-02-15 20:21:14)

Autor zdjęcia: Pixabay

W zeszłym roku ponad 2 mln 515 tys. Polaków nie radziło sobie z terminową spłatą kredytów i bieżących rachunków.

Wartość przeterminowanych zobowiązań Polaków sięgnęła 64,5 mld zł. Przez rok długi wzrosły o 10,8 mld zł, a niesolidnych dłużników przybyło 193 tys. Ich liczba dorównuje już niemal liczbie dorosłej ludności woj.: lubuskiego, opolskiego i podlaskiego – wynika z najnowszego rocznego Raportu InfoDług opublikowanego przez BIG InfoMonitor.

W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK znajduje się już 2 515 045 osób z problemami w terminowym opłacaniu rachunków i kredytów. Łączna wartość ich zaległości osiągnęła na koniec 2017 r. 64,49 mld zł. Średnia zaległość to już 25 643 zł o 2 524 zł więcej niż rok temu. Rekordzista, 61 latek z Lubelszczyzny, ma zadłużenie na ponad 66 mln zł.

Raport prezentuje dane o niespłacanych: ratach kredytów, pożyczek, bieżących rachunkach za telefon, media oraz alimentach, grzywnach sądowych, opłatach karnych za jazdę bez biletu, pokazuje też długi windykowane. Zaległość dotyczy sum wynoszących min. 200 zł wobec jednego wierzyciela, opóźnionych o co najmniej 60 dni, choć od 13 listopada 2017 r. wierzyciele mogą wpisywać dłużników już po 30 dniach opóźnienia płatności.

W minionym roku utrzymał się trend z 2016, szybszego tempa wzrostu kwoty zaległości niż liczby dłużników. Tym razem wartość długów powiększyła się o 20 proc. – 10,8 mld zł, a liczba osób z problemami o ponad 8 proc. – 193 tys. Wzrost liczby dłużników jest m.in. efektem rozwoju BIG InfoMonitor.

Wierzyciele coraz częściej korzystają z działania windykacyjnego, jakie oferuje BIG, utrudniając dłużnikom zaciąganie kolejnych zobowiązań zanim nie spłacą dotychczasowych. W minionym roku firmy pobrały z BIG InfoMonitor niemal 19 mln raportów sprawdzających solidność płatniczą konsumentów, było ich o 1,8 mln sztuk więcej niż rok wcześniej.

„Można zakładać, że na wzrost udziału wysokich zaległości i spadek niskich, może mieć wpływ poprawa sytuacji finansowej gospodarstw domowych, która z jednej strony podwyższa aspiracje konsumpcyjne i zwiększa zdolność kredytową przekładając się na wyższe kwoty zaciąganych kredytów, a z drugiej pozwala spłacić ciążące na nich do tej pory niewysokie zaległości. Dobrze pokazały to nasze badania przeprowadzone wśród beneficjentów programu 500+. Dla 30 proc. ankietowanych gospodarstw domowych, zastrzyk finansowy w postaci 500+, był szansą na spłacenie ciążących na nich nieuregulowanych zobowiązań częściowo lub w całości, ale dla 5 proc. okazał się sposobem na uzyskanie wreszcie kredytu lub pożyczki, bo wcześniej nie mieli wystarczającej zdolności kredytowej. Dla kolejnych 5 proc. była to szansa na zwiększenie pożyczanej sumy” - mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

W Raporcie InfoDług przybyło głównie osób z długami wynoszącymi co najmniej 10 tys. zł, stanowią one już 40 proc. ogólnej liczby niesolidnych dłużników widocznych w BIG InfoMonitor i BIK. W efekcie, średnia wartość zaległości jednej osoby wzrosła z 23 119 zł do 25 643 zł (11 proc.). Dalej natomiast spada udział osób z mniejszymi zaległościami. Z niespłacanym długiem do 5 tys. zł na koncie, pozostaje obecnie niecałe 46 proc. dłużników wobec 48 proc. przed rokiem i 52 proc. przed dwoma laty.

„Należy też pamiętać, że popadanie w długi to nie tylko kwestia posiadanych dochodów, ale również umiejętności zarządzania pieniędzmi, rozsądnego wydawania, pohamowania impulsywnych zachowań zakupowych czy kredytowych. Nie zawsze wzrost dochodów oznacza lepsze zarzadzanie budżetem, a większy budżet może powodować popełnianie błędów na wyższych kwotach. Niezależnie od kwoty wpływającej na konto konieczna jest dyscyplina i planowanie” – dodaje Sławomir Grzelczak.

8 na 100 dorosłych Polaków ma problemy finansowe

Przyrost liczby osób nieregulujących terminowo zobowiązań spowodował zauważalny wzrost Indeksu Zaległych Płatności Polaków. Wskaźnik pokazujące liczbę niesolidnych dłużników przypadającą na 1000 dorosłych Polaków i dla całego kraju wynosi już 79,7 pkt wobec 73,8 pkt przed rokiem. Statystycznie więc 8 na 100 dorosłych Polaków ma problemy finansowe. Zdecydowanie częściej są to mężczyźni, bo wśród niesolidnych dłużników jest ich ponad 62 proc.

Największe prawdopodobieństwo spotkania osoby z kłopotami istnieje wśród 35-44 latków. W tej kategorii wiekowej co dziewiąty ma problem z przeterminowanymi płatnościami (10,5 proc.). Między 35 a 44 lata ma co czwarty z 2,5 mln dłużników. Na dodatek, do nich należy niemal co trzecia niespłacona złotówka z 64,5 mld zł zaległości.

W ciągu roku najwięcej dłużników przybyło na Mazowszu, Pomorzu i Dolnym Śląsku

Przez rok najwięcej niesolidnych dłużników przybyło w województwach: mazowieckim, pomorskim, lubuskim, dolnośląskim i zachodniopomorskim (od 9,4 do 10,4 proc.). Pierwsza trójka nie zmieniła się i należą do niej Mazowsze, Śląsk oraz Dolny Śląsk. Na Mazowszu długi powiększyły się przez rok o prawie 2,2 mld zł, a liczba dłużników o 29,9 tys. Na Śląsku było to odpowiednio 1,3 mld zł oraz 26,5 tys. osób, a na Dolnym Śląsku prawie 1 mld zł nowych zaległości i 21,7 tys. dłużników.

Więcej informacji znajduje się w pełnej wersji Raportu InfoDług: https://media.bik.pl/publikacje

źródło: kurier.pap.pl
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. czyli kogos nie było stac na kredyt #2441733 | 193.46.*.* 16 lut 2018 14:34

    czyli kogos nie było stac na kredyt ateraz państwo spłaca mu 500 zł co miesiąc ?? brawo ludzie ciężkiej pracy az łzy w oczach maja.......

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. trzeba sie zapisac do Parti wiadomo jakiej #2441723 | 193.46.*.* 16 lut 2018 14:30

    trzeba sie zapisac do Parti wiadomo jakiej i zaraz jakas spóła Państwowa albo miejska albo dotacja albo w SKOKU

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Maniek #2441708 | 16 lut 2018 14:10

    G. Zarabiaja to g. oszczedzaja.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. białymiś #2441324 | 94.254.*.* 16 lut 2018 07:12

    Jeżeli nie stać mnie aby odłożyć na coś, to tym bardziej nie stać mnie na wzięcie na to kredytu.Trzeba myśleć, a nie poddawać się praniu mózgu przez ogłupiające programy w tv i reklamy, które próbują wyzwolić w oglądającym "impuls posiadania tu i teraz".

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Nie ma kasy? #2441298 | 83.9.*.* 16 lut 2018 01:02

    Są za to złote myśli Komora vel Szoguna.Jak nie ma pieniędzy "zmień pracę i weź kredyt" Prosta złota myśl.Wielkiego wraz z małżonką męża stanu z PO.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (6)