Wtorek, 23 października 2018. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Czy nadal palimy węglem?

2017-12-18 08:00:37 (ost. akt: 2017-12-18 12:56:38) Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: mat. reklamowe zleceniodawcy

O jakości węgla, jego popularności i przyszłości rozmawiamy z Mariuszem Lautenbachem, prezesem firmy Jenisej z Barczewa, która sprzedaje węgiel w naszym regionie.

- Jak to możliwe, że węgiel ze składu opału mieszczącego się w warmińskim Barczewie jedzie w Polskę?
- Możliwe, możliwe. Dużo wozimy w kierunku Bydgoszczy, Torunia, Gdańska. Kalkuluje się nam to dzięki sprzedaży większych ilości. W regionie natomiast obsługujemy głównie klientów indywidualnych.

- Skupmy się więc na regionie. Jaki rodzaj węgla jest teraz najpopularniejszy?
- Ekogroszek, orzech, kostka. Zaczęliśmy sprzedawać również ekologiczny pellet, bo coraz więcej klientów pali właśnie nim.

- Do ceny węgla zapewne doliczany jest transport? Jak to się ma w przypadku Olsztyna i okolic, gdzie zapewne jeździcie najczęściej?
- W przypadku zamówień powyżej jednej tony węgiel dowożony jest bezpłatnie na odległość do 50 km. W przypadku zamówień 5-8 ton węgiel wozimy bez opłaty za transport nawet na odległość 100 km. Mówimy tu głównie o węglu pakowanym w worki. Najczęściej jeździmy do Szczytna, Bartoszyc, Mrągowa, Kętrzyna, Dobrego Miasta oraz Lidzbarka Warmińskiego. Dysponujemy sześcioma samochodami o ładowności od 1 do 25 ton.

- Jakie ilości kupują klienci. Czy zima jest u was "najgorętsza"?
- Paradoksalnie największe ilości zakupywane są latem, w sierpniu oraz wrześniu. Ma to sens, bo węgiel jest wówczas tańszy i suchszy. Zimą kupowane są mniejsze ilości, ale do klienta wyjeżdżamy dużo częściej. Niektórzy kupują zaledwie parę worków. W przypadku dowozu w okolice Barczewa pobieramy symboliczną opłatę 20-30 zł. Jest więc więcej pracy, ale tonażowo sprzedaje się mniej węgla.

- Przejdźmy więc do samego węgla.
- Sprzedajemy dobrej jakości węgiel kolumbijski. Jest mało zasiarczony, a po jego spaleniu pozostaje mało popiołu. Jest czysty i sypki, a sadze nie zalepią kominów. Klienci chwalą jego jakość i są zadowoleni. To dla nas najlepsza reklama. Kiedyś wiele osób paliło w piecach miałem, dziś najpopularniejszy staje się ekogroszek. Widać tendencję w kierunku ekologii. Klienci kierują się również wygodą, bo w przypadku ekogroszku wystarczy zasypać zasobnik i cieszyć się ciepłem. W ciągu całego roku klientom detalicznym sprzedaliśmy aż 1000 ton tego rodzaju opału. Jeżeli ktoś dziś wymienia piec, to pod ekogroszek lub pellet.

- Czy węgiel nadal ma swój dobry czas?
- Widać, jak rynek się kurczy, bo wiele gospodarstw przechodzi na opalanie gazem ziemnym. Zimy mamy coraz cieplejsze, a z drugiej strony budynki coraz lepiej ocieplone. Opłaty za gaz nie są więc dużo wyższe jak w przypadku węgla.

- Jaka przyszłość czeka więc składy węgla?
- Na pewno niewielkie składy z jednym lub dwoma środkami transportu w najbliższych latach znikną z mapy regionu. Trzeba mieć sprzęt i rozwiniętą sieć sprzedaży, która obejmuje większy teren, a nawet część kraju. Widać, że zużycie węgla maleje, więc trzeba działać szerzej.



Polub nas na Facebooku: