środa, 13 grudnia 2017. Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji

Polki pracują teraz za darmo

2017-12-07 19:41:26 (ost. akt: 2017-12-08 14:38:01)
Zdjęcie jest ilustracją do treści!

Zdjęcie jest ilustracją do treści!

Autor zdjęcia: pixabay.com

Równa praca, równa płaca? Tak powinno być, ale na świecie nie ma państwa, które traktowałoby tak samo kobietę i mężczyznę. Zarobki różnią się i to sporo. Panie wciąż gonią mężczyzn i dobiec nie mogą. A może mają bardziej pod górkę?

W tym miesiącu Polki pracują za darmo. Dokładnie od 2 grudnia. Mają gorzej od mężczyzn, bo ci swoje pensje dostaną bez problemu. Dlaczego? Bo są facetami, po prostu. A kobiety, mimo że doświadczeniem dorównują mężczyznom i piastują takie same stanowiska, zarabiają mniej. I gdyby co miesiąc od stycznia płacić im te same wypłaty, kobieta właśnie na początku grudnia przestałaby zarabiać… Tak wyliczyła firma Expert Media bazując na danych Europejskiego Urzędu Statystycznego. W ten sposób pokazała czarno na białym, jak bardzo kobiety są w tyle w zarobkach.

— Kobiety to gorszy sort. I nie ważne, że jesteśmy sprawniejsze, mądrzejsze i bardziej zorganizowane. Skoro mniej nam płacą, to znaczy, że jesteśmy mniej warte — twierdzi Teresa Kopp, informatyk. — W pracy musimy być uśmiechnięte i ładnie ubrane. Facet może mieć jeden garnitur. Wystarczy, że zmieni koszulę albo krawat i już wygląda inaczej. A my, kobiety, codziennie musimy zaskakiwać wyglądem. Taki wymóg stawia dyrektor i trzeba się dostosować. Tylko za co kupimy tyle ciuchów? Musimy też ładnie pachnieć, a dobre perfumy kosztują 200 zł. Lista wymagań jest długa, a zarobki niestety niskie. Życie zadziwia nas cały czas. Ja na przykład byłam informatykiem, ale teraz nie pracuję zawodowo. Dlaczego? Bo jestem za stara i za droga… — stwierdza kobieta.

Według danych Unii Europejskiej kobiety zarabiają średnio o 16,3 procent mniej niż mężczyźni, chociaż sytuacja różni się w zależności od państwa. W Polsce różnica ta wynosi 7,7 proc. Dlaczego? Według raportu GUS na temat zarobków kobiety ponad 2-krotnie częściej niż mężczyźni pracują w niepełnym wymiarze czasu pracy. Niemal 79 proc. mężczyzn pracuje 40 godzin tygodniowo, a odsetek wśród kobiet wynosi 65,8 proc. Panie częściej korzystają też z urlopów opiekuńczych.

— Gdy dziecko choruje, to kobieta bierze zwolnienie. Mężczyzna przecież musi pracować, zarabiać na dom. A kobieta, nawet gdy realizuje się zawodowo, zawsze pozostanie kurą domową — zauważa Dagmara Kowalska nauczycielka z Olsztyna. — Wystarczy spytać facetów, kto powinien zarabiać, a kto zajmować się domem. Niestety szefami też są faceci i trudno ich przekonać, że kobieta to też fachowiec. Nawet jeśli tak jest, istnieje ryzyko, że kobieta zamiast o pracy, będzie myślała o domu. W biznesie to nie jest w cenie. Kobieta ma ugotować zwierza na obiad, a facet ma go zabić. Czyli musi wyjść z domu i działać. I to już ma wartość liczoną w wysokości wypłaty. To są wieki tradycji, która wgryzła się nie tylko w świadomość, ale i w zarobki.

— Kobiety świetnie pracują, a do tego świetnie wyglądają w pracy. Nawet za kierownicą autobusu — zauważa Marek Chawiłek, który przyjechał z Poznania do Warszawy. — W Olsztynie jestem od kilku tygodni. Wziąłem ślub i zostałem Warmiakiem. Żona pracuje i teraz to ja jestem kurą domową. Oby jak najkrócej. Szukam teraz pracy i jedną walkę o posadę przegrałem. Z kobietą! I teraz się zastanawiam, czy ona była lepsza, czy może tańsza dla firmy?

W Polsce i tak kobiety nie mają tak źle. Gdy bierzemy pod uwagę Europę, najgorzej jest w Estonii. Tam kobiety pracę za darmo zaczynają już 23 września. Różnice w wynagrodzeniu wynoszą aż 23 proc. Nasze sąsiadki — Niemki i Czeszki — też nie mają powodów do dumy. Nie zarabiają już od 11 października. Podobnie jest w Austrii. Angielki za darmo pracują od 15 października, a różnice w wynagrodzeniu wynoszą 21 proc. We Francji i Holandii od 3 listopada panie są wolontariuszkami. W sumie gorzej od Polski jest w 21 krajach. Lepiej mają Belgijki i Rumunki. Za darmo zaczynają pracować od 9 grudnia. Włoszki i mieszkanki Luksemburga zarabiają tylko do 13 grudnia. Tam pensje kobiet są niższe o 5 proc. od pensji mężczyzn.


Nie ma na świecie żadnego kraju, który faworyzowałby kobiety w pracy. Dlaczego? Weźmy pod uwagę Europę — panie stanowią tu tylko jedną trzecią naukowców i inżynierów. Z danych wynika, że nawet w sektorach zdominowanych przez kobiety są one słabo reprezentowane na stanowiskach zarządczych, szczególnie na stanowiskach najwyższego szczebla. I tak na przykład wśród członków zarządów największych spółek giełdowych 21,2 proc. to kobiety. Czyżby kobieta nie miała aż takiej siły przebicia?

Poziom aktywności zawodowej kobiet jest niższy niż mężczyzn. Na 1000 aktywnych zawodowo mężczyzn przypadało 554 biernych zawodowo, podczas gdy na 1000 aktywnych zawodowo kobiet — 1060 biernych. Również kobiety częściej niż mężczyźni są zagrożone bezrobociem długotrwałym. Zgodnie z danymi urzędów pracy 41,6 proc. zarejestrowanych bezrobotnych kobiet i 34,9 proc. zarejestrowanych bezrobotnych mężczyzn pozostawało bez pracy dłużej niż rok.


— Mam kolegę, który jest szefem w branży budowlanej i zatrudnia tylko kobiety. Twierdzi, że tylko one mają przewagę negocjacyjną i łagodzą obyczaje. Faceci miękną przy nich — zauważa dr Waldemar Kozłowski, ekonomista z UWM. — Mimo tego, że kobiety świetnie pracują, czują bagaż stereotypów. Pierwszy dyktuje historia. Przecież panie przed wojną nie pracowały, dopiero później zaczęły zarabiać. A początkującym płaci się mniej… Uważa się też, że kobiety są słabsze, mniej odporne na stres, więc nie nadają się na stanowiska kierownicze. To nie jest prawdą, ale taki stereotyp panuje i podcina paniom skrzydła. Trzecia sprawa to stała rywalizacja damsko-męska. Mężczyzna chce być postrzegany jako lew, więc musi więcej zarabiać. Do tego potrafi być aktywny do sześćdziesiątki. Kobieta natomiast po trzydziestce zwalnia, bo aspiracje przekłada na rodzinę. A szef chce płacić za zaangażowanie zawodowe…

Ale jak dobrze wiadomo, nie można kierować się stereotypami, a faktami, które pokazują, że kobiety są świetnymi pracowniczkami, a z tym, niestety, nadal wielu pracodawców ma kłopot i stąd przepaść w zarobkach i równym traktowaniu kobiet i mężczyzn.
ar
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (14) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Robert #2393662 | 149.254.*.* 8 gru 2017 15:57

    Ta pani wlasnie dlatego zarabia mniej bo w pracy glownie skupia sie na ubiorze I zapachu wspolpracownikow. Czyzby pani pracowala w oddziale olsztynskiego ZUS?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Łyżka #2393567 | 31.6.*.* 8 gru 2017 14:38

    Równouprawnienie kończy się wtedy kiedy trzeba wnieść lodówkę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. gragra #2393532 | 79.184.*.* 8 gru 2017 13:53

    To kobiety wychowują swoich synów na takich, którzy nie szanują innych kobiet.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Utopia #2393529 | 185.216.*.* 8 gru 2017 13:51

    Kto miał kobietę szefa ten wie, że nie ma nic gorszego niż kobieta z odrobiną władzy.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. becia #2393483 | 89.231.*.* 8 gru 2017 13:00

      Teresa nie pracuje, bo wygaduje bzdety o wymogach kupowania ciuchów i perfum.

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (14)