środa, 13 grudnia 2017. Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji

Nowoczesna jest kobietą

2017-12-05 12:03:46 (ost. akt: 2017-12-05 12:22:30)
Katarzyna Lubnauer

Katarzyna Lubnauer

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Jestem osobą dość zdeterminowaną, nie boję się wyzwań i myślę, że mam wystarczająco siły, żeby Nowoczesna wypłynęła na szerokie wody. Jestem żeglarzem i czasami trzeba wziąć ster w swoje ręce i wyprowadzić łódź z mielizny — mówi Katarzyną Lubnauer, nowa przewodnicząca Nowoczesnej.

— Gorzej nie mogła pani trafić. Przejmuje pani stery w partii w fatalnej sytuacji, notowania Nowoczesnej nigdy nie były tak niskie. W zależności od sondażu  to 6-7 proc. Ma pani strategię, jak odzyskać zaufanie Polaków, kiedy to Nowoczesna była liderem opozycji?
— Przede wszystkim dokładnie od 6 do 9 proc, bo doszedł ostatni sondaż z wczoraj, w którym mamy 9 proc. Po drugie, między innymi dlatego zdecydowałam się na kandydowanie, bo uznałam że nie ma co czekać. Potrzebujemy pilnej zmiany wizerunku. To była dla mnie trudna decyzja wynikająca z odpowiedzialności za projekt. Głęboko wierzę, że Nowoczesna jest potrzebna w Polsce. Nie boję się wyzwań i dlatego zdecydowałam się stanąć na jej czele. 

— Jednak szanse na to, że zostanie pani liderem Nowoczesnej, były 50 na 50. To arytmetyka, ale polityka to nie matematyka, tu czasem górę biorą emocje. Dlaczego większość postawiła na panią?
— Myślę, że członkowie Nowoczesnej widzieli, że jestem w stanie zapewnić bezpieczną, demokratyczną zmianę w Nowoczesnej, że jestem człowiekiem, który dobrze współpracuje ze wszystkimi. I będę łączyć wszystkie środowiska w Nowoczesnej, a jednocześnie będzie to zmianą wizerunku, która była nam bardzo potrzebna.

— Nie będzie pani łatwo, bo zapewne nie wszyscy w Nowoczesnej są zadowoleni, że to pani rządzi teraz partią.
— Oczywiście to nie jest takie proste. Patrząc na wynik wyborów to wydaje się, że jest to pół na pół. Jednak, gdyby pan zapytał naszych członków, zobaczył reakcję już po wyborze, to była pozytywna właściwie w całej sali.

— Nie obawia się pani, że może dojść do podziału w partii na ludzi Petru, ludzi Lubnauer? 
— Jestem przekonana, że nie. Ryszard Petru jest człowiekiem rozsądnym i zdaje sobie sprawę, że Nowoczesna jest potrzebna i w związku z tym trzeba pracować wspólnie. Wszystkie ręce na pokład. Ja mam dużo sympatii do Ryszarda i zdaję sobie sprawę, że dzięki niemu jest Nowoczesna.

— Bycie szefem partii, to nie jest łatwa fucha, siła partia bierze się też z siły lidera. Pani ma w sobie tyle siły, by nie dać się ograć?
— Jestem osobą rzeczywiście dość zdeterminowaną, nie boję się wyzwań i myślę, że mam wystarczająco siły, żeby Nowoczesna wypłynęła na szerokie wody. Jestem żeglarzem, a pan jest z Olsztyna, to tam każdy rozumie, że czasami trzeba wziąć ster w swoje ręce i wyprowadzić łódź z mielizny. 

— I szczęśliwie dotrzeć do portu, ale chyba nie będzie łatwo, bo przecież Nowoczesna straciła dotację z budżetu państwa. Finanse partii są w kiepskim stanie.
— Od początku finansujemy się z wpłat naszych sympatyków, darczyńców i to nie ulega zmianie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moim obowiązkiem jest zapewnienie funkcjonowania Nowoczesnej. Tu starają się też pomagać nasi członkowie. To jest ważne zadanie, ale nie najważniejsze, bo najważniejsze jest to, żeby Polacy ponownie zaufali nam. A wraz z zaufaniem będą również chętni wspierać Nowoczesną.

— Niemniej pani apel o datki do sympatyków, o te 10 zł wsparcia, zabrzmiał dość rozpaczliwie.
— Nie, my podobne e-maile wysyłamy regularnie. Jesteśmy nowoczesnym ugrupowaniem, które funkcjonuje w oparciu m.in. o mikrowpłaty. Zresztą to jest powszechne na Zachodzie, choć w Polsce wzbudza jeszcze pewną sensację. Jesteśmy zwolennikami, żeby w ogóle ograniczyć finansowanie partii budżetu państwa. I takie więc finansowanie, na które się zdecydowaliśmy w pewnym stopniu jest poligonem zmian, które chcielibyśmy wprowadzać w Polsce. 

— Jednak bez pieniędzy ciężko uprawiać politykę, a przed wami kampania samorządowa.
— Widzę, że pan krąży wokół pieniędzy...

— Pani przewodnicząca, bo bez nich cóż można wskórać.
— Jak startowaliśmy dwa lata temu w wyborach, to mieliśmy zero pieniędzy, a mimo wszystko weszliśmy do parlamentu. Mieliśmy kampanię, która pozwoliła nam przekonać do nas Polaków. Między innymi dzięki determinacji Ryszarda Petru.

— Do wyborów samorządowych jeszcze trochę, a już opozycja się kłóci, o to kto ma być kandydatem na prezydenta Warszawy. Nie sądzi pani, że wasi sympatycy oczekują od opozycji jedności, a nie swarów.
— Przede wszystkim nasi wybory oczekują szerszej koalicji, która da nadzieję na zatrzymanie PiS. Koalicji o charakterze podmiotowym z zachowaniem tożsamości wszystkich podmiotów. I taką koalicję dla całej Polski chciałabym współtworzyć. My nie kłócimy się o personalia. My się kłócimy o to, jak powinna być szeroka ta współpraca. Według mnie, ta współpraca powinna obejmować całą Polskę, również sejmiki, a nie tylko stolicę. Rozwiązanie w Warszawie jest tylko rozwiązaniem przyczynkowym, które nie rozwiązuje wszystkich problemów. Rafał Trzaskowski może stać się naszym wspólnym kandydatem na prezydenta Warszawy, ale najpierw musimy wiedzieć jaki jest cały plan. 

—  A od czego to zależy, czy stanie się tym kandydatem?
— Jeżeli będzie całościowe porozumienia dla Polski, to również Warszawa będzie elementem naszej umowy.

— Ma pani przychylność mediów i ciekawość wyborców, jak to określił jednej z publicystów. Co z tego się urodzi, bo niektórzy już mówią, że będzie pani nowym Tuskiem?
— Tych porównań słyszałam już wiele. Ja myślę, że w dalszym ciągu będę Lubnauer. Wyznaczam własne drogi. Pamiętajmy o jednym — moja decyzja kandydowania w wyborach m.in. wynikała z tego, że wiem z kontaktów z wyborcami, że mam zaufanie wielu Polaków, potwierdzone również rankingami z sondaży. I uważam, że należy to teraz przekuć na poparcie dla partii.

— Ale kobietom chyba trudniej w polityce, bo mało jest ich na Wiejskiej.
— Rzeczywiście, pewnym zaskoczeniem było dla mnie to, że chyba jestem pierwszą kobietą, która w ugrupowaniu parlamentarnym, wygrała wybory na funkcję przewodniczącego. Większość kobiet, które są dziś w polityce, zajmując ważne stanowiska, otrzymała je w wyniku mianowania albo rezygnacji swego poprzednika. Dlatego to jest nowa sytuacja. Jesteśmy nowym ugrupowaniem, które wprowadza nowe standardy do polityki, mi.in. standardy demokracji. I to jest zasługa także poprzedniego przewodniczącego. Niektórzy żartują, że Nowoczesna jest kobietą, choć ma bardzo wielu bardzo fajnych mężczyzn. 

— Ma pani doktorat z teorii prawdopodobieństwa. Jakie jest prawdopodobieństwo, że po wyborach w 2019 roku Nowoczesna znowu znajdzie się w Sejmie? Ruchowi Palikota ta sztuka się nie udała?
— Jestem przekonana, że Nowoczesna nie tylko będzie w Sejmie, ale będzie też współrządzić. Uważam, że Nowoczesna jest potrzebna w Polsce, a Polsce jest potrzebna zmiana, mądra zmiana rządów.

— Ale czy dziś sytuacja opozycji nie przypomina walenia głową w mur?
— Wszystko zależy od nas. Jeżeli jesteśmy w stanie w społeczeństwie obudzić nadzieję na mądrą zmianę, nadzieję na lepszą Polskę, to w tym momencie jesteśmy też w stanie zwyciężać. I myślę, że również zmiana wizerunkowa w Nowoczesnej ma dokładnie pomóc odzyskać nadzieję bardzo wielu Polakom. Polityka to nie jest rozgrywka personalna, to nie jest kwestia walki o wpływy. Polityka to jest kształtowanie państwa według swojej wizji, według wizji, którą uważa się za najlepszą dla kraju.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Matylda #2395102 | 83.6.*.* 10 gru 2017 19:54

    Arctos

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. tradycyjny #2392598 | 87.205.*.* 7 gru 2017 11:51

    droga GO, nie tędy droga. Przestańcie promować ten pseudopolitczny twór

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ,du, #2391804 | 37.47.*.* 6 gru 2017 12:28

    ------ nowoczesna ----- TO WIELKA PORAZKA...OD,,, balcerowicz po petru...obciachowcy.....KTO IM DAL DYPLOMY...TERAZ WIDAC CO BY BYLO JAK BY ONI DOSZLI DO WLADZY ....WYJAZDY DO PORTUGALI KLAMSTWA ZE POJECHAL W SPR.SLUZBOWYCH LEPPER POWIEDZIAL CALA PRAWDE --Balcerowicz musi odejść----

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Petru zorganizuj tym babochłopom Sylwestra #2391306 | 88.156.*.* 5 gru 2017 18:46

    w Sejmie a one ci wybacza sex z tą Joaśką dziobatą. Niedługo 6 króli, a ciebie nie bedzie ??? Rysie kombinuj kombinuj Te baby Poleca na ciebie

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Szkoda tego Ryska z Madery #2391300 | 88.156.*.* 5 gru 2017 18:44

    Przynajmniej się działo i było śmią. Ciekawe czy dalej bedzie z dziobatą ?? Czy bedzie v-ce Nowoczesną

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (9)