Sobota, 18 listopada 2017. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

3-letnia Sofia z Ukrainy walczy o życie w olsztyńskim szpitalu

2017-11-07 09:49:40 (ost. akt: 2017-11-08 12:32:28)

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Gdy pani Ilona razem z trzyletnią Sofią przyjechały z Ukrainy do Kamienia Małego, gdzie jej córka miała przejść rehabilitację, jej oczy skrzyły radośnie. A w głowie wirowały myśli, że będzie lepiej. Niestety, los chciał inaczej...

http://m.wm.pl/2015/06/orig/wplacbutton-251555.jpg

W tym momencie ta mała dziewczynka walczy o życie w jednej z sal olsztyńskiego szpitala dziecięcego. Jest wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej, oddycha za pomocą respiratora. — Gdy 27 października córka trafiła na OIOM olsztyńskiego szpitala, jej stan był agonalny. Lekarze mówili że trzy najbliższe dni będą decydujące. Teraz minął tydzień, a ona wciąż jest z nami. Moja córka wciąż walczy, ona naprawdę chce żyć! — płacze jej mama Ilona Verney.

Niestety każdy dzień pobytu na intensywnej terapii to 2,5 tys. złotych. Sofia nie jest w Polsce ubezpieczona, środki na jej pobyt w szpitalu, pomoc olsztyńskich lekarzy i leki praktycznie się już skończyły. Z Ukrainy jej mama przywiozła 10 tys. zł., które miały zostać przeznaczone na rehabilitację. Te pieniądze już dawno się rozeszły. Poszły na pokrycie czterech pierwszych dni w olsztyńskim szpitalu.
Kilka tygodni temu mamie trzylatki do głowy by nie przyszło, że zamiast rehabilitować, będzie musiała znów walczyć i modlić się o życie córeczki. — Jechałyśmy tu pełne wiary i nadziei. Córka niejedno już w życiu przeszła, wydawało się, że gorzej być już nie może i że teraz powoli odbijamy się od dna — opowiada jej mama. Mała Sofia, gdy trzy lata temu przyszła na świat wydawała się być okazem zdrowia.

— Ciąża była spokojna, po urodzeniu stan Sofii lekarze też ocenili jako dobry. Dopiero po 4 miesiącach zdiagnozowano u niej wodogłowie. Mimo to rozwijała się bardzo dobrze, szybko zaczęła gaworzyć i stawać na nóżkach. To było wesołe, pełne życia dziecko — mówi jej mama.

Kolejne problemy pojawiły się, gdy mała miała trochę ponad rok. Okazało się, że w jej główce pojawił się tętniak. Trzeba było operować. Pierwsza operacja według ukraińskich lekarzy zakończyła się sukcesem, po drugiej mała dostała udaru. Od tej pory zaczęła się żmudna, codzienna walka o powrót do sprawności.

Po miesiącach starań i szeroko zakrojonej zbiórce funduszy pojawiło się światełko w tunelu. Sofia mogła przyjechać na leczenie do Polski. I przyjechała. W Kamieniu Małym pod Iławą dziewczynka przez cały październik przechodziła wszechstronną rehabilitację, która przynosiła efekty. Całe dnie miała wypełnione przeróżnymi zajęciami — elektrostymulacja, fizjoterapia, logopedia.

Mała pod opieką wielu oddanych spawie specjalistów zaczęła lepiej reagować na bodźce, zaczęła łapać ze światem lepszy kontakt.

I nagle przyszła ta feralna środa 25 października. Mała zaczęła straszliwie krzyczeć, wić się i wymiotować. — Przez chwilę myślałam, że to może jakiś przełom, że może całe to zło wraz z wymiotami opuści moją córkę, ale po chwili było widać, że wszystko zmierza w jakąś bardzo złą stronę — opowiada ze łzami w oczach jej mama.

Dziewczynka niezwłocznie została przewieziona do szpitala w Iławie. Tam jej stan tylko się pogorszył. Po dwóch dobach w stanie krytycznym z wypisem, który mówi o tym, że mała cierpi na zapalenie układu moczowego, Sofia trafiła do szpitala w Olsztynie. Wtedy to przestała samodzielnie oddychać, więc szybko podłączono ją do aparatury podtrzymującej życie i w takim stanie pozostaje do dziś.

Kiedy zbadano Sofię tomografem, diagnoza była bezlitosna — Okazało się, że moja córka przez 3 dni w iławskim szpitalu leżała z rozległym udarem! Dlaczego dopiero tutaj zajęto się nią tak jak trzeba? I...czy nie jest już za późno? — załamuje ręce jej mama.

Ale mała się nie poddaje. Na Ukrainie czeka na nią tata i dziesięciomiesięczny brat, a lekarze dokładają wszelkich starań by oddać Sofię światu.

Chcesz jej pomóc? Liczy się każda złotówka. Dziewczynkę pod swą opiekę wzięła fundacja „Przyszłość dla dzieci”. Wpłaty z dopiskiem: „Dla Sofii Verney” prosimy kierować na nr konta: 21 1240 1590 1111 0010 2531 7517.

ap
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kat #2369471 | 5.60.*.* 7 lis 2017 23:34

    Drodzy Lekarze olejcie księgowych i do dzieła. Walczcie o życie niewinnego dziecka. To jest ważniejsze niż jakieś tam bzdurne umowy z NFZ czy inne drobiazgi. Skoro Państwo ma miljony dla Wielebnego to znajdzie na ratowanie Sofi...

    Ocena komentarza: warty uwagi (13) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Tomek #2369296 | 77.100.*.* 7 lis 2017 18:54

    Enej i Sycz do dzieła !

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. anna #2369244 | 46.112.*.* 7 lis 2017 17:52

    dwie tak różne diagnozy, dziwnie to wszystko wygląda

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. bolo #2369076 | 188.146.*.* 7 lis 2017 14:29

    Czy dziewczynki nie mógłby wziąć pod opiekę olsztyński NFZ?

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Sławko #2369070 | 83.6.*.* 7 lis 2017 14:25

    Społeczność ukraińska, posłowie z ukraińskiego zespołu parlamentarnego, inni prominentni urzędnicy ukraińskiego pochodzenia - mam nadzieję, że WŁĄCZĄ SIE DO AKCJI.

    Ocena komentarza: warty uwagi (19) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (11)