Czwartek, 20 września 2018. Imieniny Eustachego, Faustyny, Renaty

Ciężka praca czasem nie popłaca. Liczba zaciąganych kredytów rośnie

2017-10-24 17:44:13 (ost. akt: 2017-10-24 16:51:14)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Liczba zaciąganych kredytów w Polsce rośnie, a kwota niespłacanych w terminie zobowiązań finansowych stale się powiększa. I, mimo że jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie, ciężka praca... nie popłaca.

Mamy problemy z optymalnym gospodarowaniem swoimi pieniędzmi. Na koniec 2016 roku kredyt posiadało 15,3 mln Polaków, średnie zadłużenie jego posiadacza wyniosło ponad 38 tys. zł, a łączna kwota wszystkich zobowiązań Polaków wynosiła ponad 576 mld zł.

Z kolei kwota niespłaconych w terminie zobowiązań finansowych Polaków na koniec pierwszego kwartału 2017 wyniosła już 23,6 mld zł. Długi ma ponad 1,67 mln polskich konsumentów. Co ciekawe, wśród zadłużonych Polaków najczęściej problemy z terminową spłatą zobowiązań mają mężczyźni — stanowią ok. 65 proc. osób zadłużonych w Polsce. Kobiety zalegają z kolei ze spłatami w 35 proc. przypadków.

Oczywiście nie wszyscy żyjemy ponad stan, ale takich przypadków jest wcale niemało.

— Struktura nie jest jednoznaczna, ale zdarza się wiele przypadków, że gdy mamy większe przychody, to i więcej wydajemy — mówi dr Tomasz Wierzejski, ekonomista z UWM.

I dodaje: — Wtedy bank jest też skłonny pożyczyć nam więcej pieniędzy, bo nasza zdolność kredytowa wzrasta. A stąd niedaleko do wydawania więcej niż mamy. Natura ludzka jest też taka, że jeśli jest nam dobrze, to chcemy, żeby było coraz lepiej. Wpadamy często w spiralę zadłużenia.

Warto podkreślić, że nie zawsze życie ponad stan widoczne jest na pierwszy rzut oka. Utracjusze często noszą markowe ubrania czy jeżdżą drogimi autami. Czasem jednak posiadają dużo mniej niż osoby z pozoru skromne i niepozorne. Gospodarowanie majątkiem nie ma bowiem nic wspólnego z wyglądem zewnętrznym, a brak umiejętności zerwania z nawykiem pożyczania pieniędzy może być bardzo niebezpieczny.

Czy to wynika też z nieświadomości ekonomicznej?

— Odczuwamy pewien komfort, bo stopy procentowe są niskie — tłumaczy dr Tomasz Wierzejski. — Kupno pralki z ratami 0 procent na kilka lat nie jest takie groźne jak kredyt, bo w tym przypadku takie raty nie będą rosły. W przypadku kredytu, np. mieszkaniowego, jest zupełnie inaczej. To taka bankowa pułapka, ale zaczęło się o tym mówić po kryzysie frankowiczów. Stopy procentowe mamy najniższe od wielu lat, ale one zaczną w końcu wzrastać.

Wierzejski prognozuje, że wzrosną też nasze raty za kredyt. — Trzeba pamiętać o tym, że łatwo dostępne pieniądze to pułapka. Natomiast statystyki, które mówią, że mężczyźni zadłużają się częściej, mogą wynikać po prostu z tego, kto jest wpisany w dokumentach jako kredytobiorca.

Niebezpieczny jest zakupoholizm i niefrasobliwość finansowa. Niekiedy nie znamy podstawowych cen produktów żywnościowych, nie porównujemy cen z innymi sklepami i kupujemy co popadnie.

W długi popadają też często ludzie młodzi, którzy widząc i doświadczając tego, jak żyją ich rówieśnicy z krajów Europy Zachodniej (co nie powinno dziwić), chcą żyć na podobnym poziomie. Przy braku dyscypliny w pożyczaniu i spłacaniu wielu kredytów często jednak zapętlają się w liczbie wysokich rat. Według ekspertów, dobrym rozwiązaniem są kredyty konsolidacyjne, które pozwalają na obniżenie miesięcznej raty zobowiązań, nawet o 30 proc.

— Lubię drogie gadżety i kupuję je, jak tylko mogę — mówi pan Bartosz z Olsztyna. — Ale to nie oznacza, że robię takie zakupy co miesiąc. Niektóre rzeczy biorę na raty, ale staram się spłacać tylko jedną rzecz i potem przez dłuższy czas nic drogiego nie kupować. Potem mogę takie rzeczy odsprzedać za dobrą cenę, co zwraca część zainwestowanych środków. To taki rodzaj inwestycji. Ale mam kilku znajomych, którzy czasami kupują coś, na co ich nie stać, i przez resztę miesiąca wręcz przymierają głodem...

PJ
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (19) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kietil #2364897 | 46.29.*.* 1 lis 2017 13:03

    Rozlozenie długu na raty to jest swietna sprawa, jak kupowanie na raty, placi się mało raz na miesiąc i dług się splaca. Można to ogarnąć, bez stresu.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. aga #2364894 | 91.204.*.* 1 lis 2017 13:00

      Dziwny ten tytuł artykułu… ciezka praca popłaca, a nie popłaca olewanie dlugow. Bo jak ktoś ma nawet nieduzy i ciężko pracuje to spłaci w końcu, bo dogada się z wierzycielem chociażby i ten mu rozlozy dlug na male raty\

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. GO - nawet nie czytam artykułów #2359000 | 94.197.*.* 25 paź 2017 17:35

        bo to gnioty pisane za darmo przez przytępych stażystów, wpadam tylko poczytać komentarze ja mi się nudzi w robocie albo gdy mam zatwardzenie i wiecie co? Polewa jest przedna! Wystarczy poczytać nagłówki i brak erekcji gwarantowany...

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. Ania #2358778 | 83.15.*.* 25 paź 2017 13:28

        A moze ten co pisał artykuł to troche lepiej sie zorientował na co ludzie wydają kase i dlaczego dobieraja pozyczki. Taki urok zycia za niskie place i minimalny wymog zycia mieszczacy sie miedzy biedna klasa a klasa srednia, bo takich osob jest mnóstwo. Kredyt mieszkaniowy,( auto, tel. media w domu - to juz oplaty ponad stan moze??? bo mozna tak zrozumiec artykuł. Zakupy podstawowych produktów chemii, spozywczych (bez slodkosci, alkoholu, chipsów i miesa za wiecej niz 20 za kg). Ja juz nie wiem jak dzielic wydatki zeby zaoszczedzic i nie brac pozyczek w sytuacjach awaryjnych typu naprawa auta, awaria lodowki pralki, czy wazna okolicznosc rodzinna (chrzciny, komunia, czy slub). Takie sytuacje zmuszaja do pozyczek czy zakupu sprzetu na raty. A tu jeszcze ciagle informacje o podwyzkach: spozywcze artykuły, paliwo, gaz, woda, prad. Ja juz jestem zalamana. Kolejny miesiac bez wyjscia choc raz do kina :-( bo wydatek rzedu 60 zl, czy na pizze to zbyt duzo na moj budzet domowy.

        Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      3. Cięzka praca #2358519 | 78.133.*.* 25 paź 2017 09:42

        Co za durny tytuł tego artykułu...

        Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (19)