Czwartek, 14 grudnia 2017. Imieniny Alfreda, Izydora, Zoriny

Prezydent idzie inną drogą. Czy to już wojna na górze?

2017-09-26 08:30:00 (ost. akt: 2017-09-26 08:42:45)

Autor zdjęcia: Bartosz Cudnoch

Polityka\\\ Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoje propozycje ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Sęk w tym, że te projekty diametralnie różnią się od tych, które najpierw uchwalił Sejm, a później zawetował prezydent.

Wprowadzenie skargi nadzwyczajnej, Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym i wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa w Sejmie większością 3/5 głosów, a — w razie sejmowego pata — przez prezydenta. To główne propozycje, które w swoich projektach reformy sądów zawarł prezydent Andrzej Duda.
Jednak zapis o wyborze członków KRS przez prezydenta może być niekonstytucyjny. Dlatego też prezydent Duda przygotował również projekt zmiany konstytucji i w tej sprawie spotkał się wczoraj po południu z przedstawicielami klubów parlamentarnych. Na konsultacjach nie pojawili się politycy PO.

— Jeżeli będę miał pewność, że ta ustawa zostanie uchwalona, to z podpisem ją złożę. Jeżeli nie, to będziemy mieć problem — mówił wczoraj prezydent Andrzej Duda.


Najwyraźniej on sam przeczuwa, że mogą być kłopoty z przyjęciem jego propozycji, a tym bardziej że to, co zaproponował, jest dalekie od tego, co było zapisane w ustawach autorstwa PiS.


Zawetowana przez prezydenta nowelizacja ustawy o KRS zakładała bowiem wygaszenie obecnej kadencji jej członków. Ich następców miał wybrać Sejm zwykłą większością głosów. Natomiast ustawa o Sądzie Najwyższym umożliwiała przeniesienie w stan spoczynku wszystkich obecnych jego sędziów. A tych, którzy mogliby nimi zostać, miał wyznaczyć minister sprawiedliwości.

Bez wątpienia prezydenckie projekty są próbą znalezienia kompromisu między tym, co mówią środowiska prawnicze, co uważa prezydent, a tym, co uważa Prawo i Sprawiedliwość.

Tylko czy da się wszystkich pogodzić?

— My jesteśmy zadowoleni z tego, co zaproponował prezydent — mówi nam Andrzej Maciejewski, poseł Kukiz'15. — To, co proponowaliśmy, a więc choćby wybór członków KRS przez 3/5 posłów czy skargę nadzwyczajną, znalazło odbicie w projekcie prezydenta Dudy. Inną kwestią jest to, czy PO i PiS dojdą do porozumienia w sprawie zmiany konstytucji.
 Jeśli nie, to trzeba będzie szukać innego rozwiązania.

Już dzisiaj można przypuszczać, że zgody raczej nie będzie.

— Pan prezydent proponuje nagięcie konstytucji do swojego rozwiązania. To jest niepoważne — mówi Jacek Protas, poseł PO. — Nie będzie naszej zgody na zmianę konstytucji.
Zdaniem Jacka Protasa, prezydenckie propozycje wyglądają na przeciąganie liny między prezydentem a ministrem sprawiedliwości. 
— Kto tak naprawdę będzie trzymał łapę na Sądzie Najwyższym? Czy pan prezydent z PiS, czy pan minister sprawiedliwości z PiS, nam się to nie podoba — dodaje poseł PO.


Przeciwna zmianom w konstytucji jest też Nowoczesna. — Jeszcze nie do końca znamy wszystkie szczegółowe rozwiązania i trzeba poczekać na końcowy efekt prac nad ustawami w Sejmie — zauważa Mirosław Pampuch, poseł Nowoczesnej. — Martwi mnie jednak propozycja prezydenta dotycząca zmiany konstytucji. Jako Nowoczesna uważamy, że nie ma potrzeby jej zmiany, nawet do przeprowadzenia szerokiej reformy sadownictwa. 


W Sejmie to PiS ma większość i od posłów tej partii zależy to, co się stanie z prezydenckimi projektami. 
A te idą w odwrotnym kierunku niż chcieli tego politycy PiS.

— Na pewno 3/5 głosów w Sejmie nie ułatwia nam przeprowadzenia reform, na którą czekają Polacy — podkreśla poseł PiS Wojciech Kossakowski. — Wierzę jednak w to, że jakiś konsensus zostanie wypracowany.


Czy to oznacza, ze mamy wojnę na górze?
 — Nie nazwałbym tego wojną, być może jest jakieś inne spojrzenie na reformę sądów, czy to przez pana prezydenta, czy przez ministra sprawiedliwości. Pewnie diabeł tkwi w szczegółach, które teraz trzeba wyjaśnić — dodaje poseł Kossakowski.

Jak to widzi opozycja? 
— Nie wiem, czy jest wojna między panem Dudą a panem Kaczyńskim, ale sielanki na pewno nie ma, co już widać dzisiaj — uważa Jacek Protas. — Jednak na pewno jest konflikt między panem Dudą a panem Ziobro. Co do tego nie mam wątpliwości. Ale Sąd Najwyższy ma być niezależny.

Po konsultacjach z przedstawicielami klubów w sprawie zmiany konstytucji prezydent Andrzej Duda przedstawił późnym popołudniem inną propozycję wyboru członków KRS. — Ponieważ nie ma zgody na zmianę konstytucji, proponuję, by w wypadku, gdy nie uda się w Sejmie wybrać członków KRS większością 3/5 głosów, w kolejnym etapie każdy poseł mógł głosować tylko na jednego kandydata — oświadczył prezydent.

Andrzej Mielnicki


a.mielnicki@gazetaolsztynska.pl

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. az #2336659 | 83.9.*.* 26 wrz 2017 11:27

    Populistyczne ustawy i tyle. Nie można liczyć na Dudę, niestety Kaczyński ma więcej do powiedzenia. NALEŻY ZLIKWIDOWAĆ URZĄD PREZYDENTA. Żyć na koszt społeczeństwa to w kryminale a nie w pałacu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz