Niedziela, 23 września 2018. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Dywany znów będziemy wieszać na trzepak?

2017-08-31 20:00:59 (ost. akt: 2017-08-31 14:36:35)
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu.

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu.

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Od 1 września odkurzacze wprowadzane do sklepów muszą pobierać z sieci miej niż 900 watów. Tak wynika z unijnych przepisów. Dzięki temu zyska środowisko, a my mamy zapłacić niższe rachunki za prąd. A co z jakością odkurzania?

Z reguły nie lubimy odkurzać. Za bardzo huczy, czasem nawet trudno przeciągnąć szczotką odkurzacza po dywanie, bo mocno ciągnie. Od 1 września ma być lepiej. Będą produkowane tylko takie odkurzacze, które mają koić nerwy, bo mają być cichsze. Nie będą też tak rwały dywanu.

— A powinny! Dobry odkurzacz, gdy jest włączony, powinien unosić lekki dywan — twierdzi Artur Parfieńczyk, serwisant sprzętu AGD. — Myślę, że odkurzacze produkowane według unijnych dyrektyw nie dadzą rady w porządkach. Mniejsza moc to jednak niższe rachunki za prąd… ale czy na pewno? Przy słabszej mocy będziemy dłużej odkurzać, więc wyjdzie na to samo. Żeby zaoszczędzić, będzie trzeba chodzić na trzepak. Przynajmniej dzieciaki dowiedzą się, do czego tak naprawdę służy. Nie tylko do wiszenia na nim.

— Na szczęście mam odkurzacz po dziadku, który od piętnastu lat ciągnie jak złoto — cieszy się Anna Milewska, krawcowa. — A w zakładzie jest co odkurzać. Nitek dużo na podłodze, pyłu też sporo, więc trzeba odkurzać codziennie.
— Ja robię to nawet dwa razy dziennie, bo lubię! Miałam kilka odkurzaczy, ale odkurzam najstarszym, trzydziestoletnim, bo najlepiej działa. Miałam inny, ale mi ukradli, więc wróciłam do sprawdzonego — dodaje Sabina Dębowska, emerytka. — Odkurzałam nawet takim, co wodę się leje do niego. I wiem jedno — im odkurzacze nowsze, tym słabsze. A teraz jeszcze Unia wymyśla, żeby im moc całkowicie zabrać. Odkurzacz musi mocno ciągnąć. Cichy nie musi być wcale. Co mi po takim milczącym, jak nic z dywanu nie zbierze? Jak huczy to znaczy, że odkurzam!
— Dzisiaj produkują zakurzacze, a nie odkurzacze — zauważa Elżbieta Kubit, babcia Antka. — Teraz będzie jeszcze gorzej. Odkurzacz z małą mocą nie będzie zbierał, ale będzie rozpylał kurz naokoło. Na szczęście na razie nie muszę zmieniać odkurzacza. Unijne pomysły mi nie grożą. I dobrze, bo przy dziecku bałaganu jest sporo, bez mocnego sprzętu nie dałabym rady. Wynosić dywanu na trzepak też nie zamierzam, bo ciężki. Jednak dzisiaj młodzi pozbywają się dywanów z mieszkań. Tak łatwiej utrzymać czystość. Tylko starsza gwardia cała w wykładzinach.

Odkurzacze wprowadzane do obrotu od 1 września muszą spełniać osiem minimalnych wymogów technicznych. Przede wszystkim zaostrzono skuteczność zbierania kurzu na dywanach i podłogach. Kolejne wymogi dotyczą: mocy nominalnej (ograniczenie do 899 watów), zużycia energii, filtracji kurzu, hałasu i żywotności. Wychodzi na to, że mniejsza moc nie idzie w parze z siłą ssania. Tylko że odkurzacze bardziej zaawansowane technicznie są droższe od takich, których sprawność odkurzania zależna jest od mocy silnika.

— Na szczęście mamy w bibliotece trzy profesjonalne odkurzacze. Dwa pracują codziennie, trzeci czeka na czarną godzinę. Wszystkie mają dużą moc i świetnie odkurzają. Oby nam się nie zepsuły — opowiada Regina Bylińska, kierownik wydziału obsługowego Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Pedagogicznej. — Moc ssania jest ważna w instytucji. Im niższa, tym gorsza wydajność pracownika, bo w tym samym czasie odkurzy mniejszą powierzchnię. Może i mniejsza moc zmniejszy rachunki, ale poniesiemy koszty innego typu — będzie trzeba zatrudnić nowych pracowników. I tu też nie należy się cieszyć, że pojawią się nowe stanowiska pracy. Jako instytucja mamy ograniczenia w tej kwestii. Ale nie ma co gdybać. Dzisiaj mamy świetne odkurzacze i świetnych pracowników. Pani Krysia daje radę!

Producenci odkurzaczy też dają radę. Ich zdaniem już nie moc, ale innowacyjność w powiązaniu z jakością decyduje o skuteczności odkurzaczy. Dzięki temu mamy oszczędzać środowisko i mniej zapłacimy za prąd. Jak szacuje CECED Polska, w polskich domach jest jeszcze ok. 14 mln odkurzaczy o mocy przewyższającej 900 watów. Gdyby zostały zastąpione urządzeniami nowego typu, przyniosłaby oszczędności około 12,5 proc. zużywanej dziś elektryczności.

— Najwięcej energii pochłaniają klimatyzatory, podgrzewanie wody oraz gotowanie — tłumaczy Stefan Marcinkiewicz, socjolog UWM. — Sprzęty AGD aż takich kosztów nie generują. Jednak chodzi tu zupełnie o co innego. Energia wytwarzana jest z głównie z węgla, który zanieczyszcza powietrze, więc nas truje. Energetyka wiatrowa w Polsce jest jeszcze w zalążku. Dopóki nie znajdziemy rozwiązania, które będzie bezpieczne dla środowiska, musimy uciekać się do półśrodków. Dlatego Unia wprowadza dyrektywy dotyczące wielu urządzeń.
Kiedyś nie wyobrażaliśmy sobie życia bez żarówek 100-watowych. Dzisiaj zastąpiliśmy je LED-ami. Są energooszczędne, a bardzo wydajne. Z odkurzaczami pewnie będzie podobnie. Dlatego nie ma się co martwić o ich moc.

Lepiej martwić się o środowisko, z którym dzieje się coś nie tak. Przykładem są ostatnie wichury. Drzewa łamały się jak zapałki, co wcześniej nigdy nie miało miejsca. Musimy więc myśleć o naturze, zanim będzie za późno.

Nowe przepisy dotyczące odkurzaczy to nie pierwsze regulacje unijne dotyczące mocy sprzętu. Pierwsze cięcie mocy nastąpiło w 2014 roku, kiedy maksymalna moc silnika mogła wynosić 1600 W. W 2010 r. rozpoczęło się wycofywanie z rynku tradycyjnych wolframowych żarówek 100-watowych. W kolejnych latach z półek sklepowych znikały też popularne żarówki 60-, 40- i 25-watowe. Najmniej wydajne halogeny (klasy C) zostały wycofane w 2016 roku.

Ada Romanowska
a.romanowska@gazetaolsztynska.pl
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (40) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pruski dziad #2321045 | 46.230.*.* 5 wrz 2017 13:11

    najlepsze są roboty odkurzające - byłem sceptyczny, ale po roku całkowicie zmieniłem zdanie. Szczególnie dobrze sprawdza się to ustrojstwo w przypadku, kiedy w domu są futrzaki. Jest czyściutko, a pracy przy tym niewiele (worek niestety sam się nie opróżni), samo się ładuje, wyjeżdża kiedy nikogo nie ma w domu.... Kosztuje to niestety trochę, ale z czasem potanieje. Mówię wam - cudo

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Z Gutkowa #2320920 | 213.184.*.* 5 wrz 2017 10:53

    Znowu targowiska zapełnią się lepszymi - dobrze odkurzającymi odkurzaczami z Rosji i Ukrainy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Mmedia Mmarkt #2319148 | 94.254.*.* 2 wrz 2017 13:36

    Zdjęcie ma z 15 lat :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. No i dobrze #2319007 | 46.113.*.* 2 wrz 2017 09:47

    albo trzepac na dywanach.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. A ja #2318806 | 83.28.*.* 1 wrz 2017 19:58

    A ja mam to gdzieś. To nie możliwe by raptem sklepy wymieniły dobrze odkurzające odkurzacze na te niby cichsze i słabsze. Dobry handel to ten co daje klientowi to co on wymaga i płaci!!! Kota w worku nie kupuję.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (40)