Poniedziałek, 24 lipca 2017. Imieniny Kingi, Krystyna, Michaliny

Najładniejszy ogród działkowy. Na działce można wszystko

2017-07-07 06:00:00 (ost. akt: 2017-07-07 12:15:12)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Trwa plebiscyt na najładniejszy rodzinny ogród działkowy w regionie. W tym tygodniu odwiedziliśmy ROD im. Armii Krajowej przy ul. Sikorskiego w Olsztynie, żeby porozmawiać z jego prezesem Krzysztofem Stawickim.
 Opowiedział nam o swojej działce i planowanych inwestycjach w ogrodach.

Czy ma pan przepis na wyhodowanie takiej pięknej rośliny jak ten clematis? — pytam Krzysztofa Stawickiego, prezesa Rodzinnych Ogródków Działkowych im. Armii Krajowej.

— Żeby coś robić, trzeba to robić z miłością. Ale to oczywiście nie wszystko — śmieje się. — Trzeba roślinę podsypać obornikiem. Ja korzystam z takiego w granulacie. A gdy z powojnikiem dzieje się coś złego, przycinam. Walczę też ze szkodnikami. Niestety, nie wszyscy to robią. Gdy ktoś o tym zapomni, szkodniki się mnożą i trzeba je wtedy potraktować chemią.


Clematisy to bardzo piękne pnącza. Występują w blisko 500 gatunkach. Łodygi dorastają nawet do 8 metrów, a duże kwiaty mogą być białe, żółte, różowe, czerwone, ciemnofioletowe i niebieskie.


Z Krzysztofem Stawickim siedzimy na tarasie nowego, ładnego domu ogrodowego prezesa. W Rodzinnych Ogrodach Działkowych im. Armii Krajowej są 304 takie działki, choć oczywiście każda jest jest inna. Tak jak ich właściciele. 
Na jego działce rosną nie tylko powojniki, ale również wiciokrzewy, aksamitki, złociste lilie, werbeny, róże, habry, begonie i tatarak. Są też piękne żółte kwiaty. To wiesiołki, którymi zajmuje się żona prezesa.

— Ja troszczę są o rośliny wyższe, a żona o niższe — tłumaczy Stawicki.
Ostatnio olej z wiesiołka stał się niezwykle popularny. Wykorzystuje się go w leczeniu chorób skórnych, nadwadze i niepłodności. Podobno wzmacnia również odporność i obniża cholesterol.

W namiocie foliowym na działce Stawickiego rosną pomidory, sałata i inne — jak mówi gospodarz — podstawowe warzywa. Na działce są też też dwa oczka wodne.


Prezes Krzysztof Stawicki jest działkowcem już 35 lat. Ale zaczynał nie przy ul. Sikorskiego, ale na Wójtowej Roli.

— Tam była działka mojej mamy — wspomina. — I tam wychowały się moje dzieci — dodaje. 
Zdaniem prezesa Stawickiego warto mieć taki ogród, zwłaszcza, gdy ma się dzieci.

— Zresztą często przychodzą do nas młodzi ludzie i pytają o możliwość wydzierżawienia działki — mówi Stawicki. — Bo właśnie gdy dzieci są małe, wszystko, co się na niej znajduje, jest dla nich atrakcją. A przy okazji, bawiąc się, cały czas czegoś się uczą o roślinach, o owadach, o ptakach. Współczesne dzieci poznają świat przez telewizję. Nie wiedzą, jak wygląda żywa krowa. Dzisiaj wiedzą, gdzie jest galeria handlowa, wiedzą, jak obsługiwać smatrfona czy tablet. A przecież sam kontakt z przyrodą jest bardzo ważny.

I przyrodę, chociaż w miniaturze, możemy mieć na działce. Nie musimy jechać daleko do lasu. Na działce jest altana, jest prąd, więc można sobie przygotować coś do jedzenia. Wśród naszych działkowców są osoby, które mają jeszcze sprawne stare pralki franie. Korzystają z nich i suszą pranie na słońcu i świeżym powietrzu.

Działka daje dużo różnych możliwości spędzania czasu, tylko trzeba mieć wyobraźnię. Praca przy roślinach jest rodzajem gimnastyki, podobnie jak drobne prace przy domu. 
I zamiast chodzić z dziećmi po dusznych zakurzonych galeriach handlowych, lepiej zabrać je na działkę. Niech bawią się na naprawdę świeżym powietrzu. 


Zapytałam prezesa, czy dzieci, gdy już dorosną, pomagają w pracach na działce.
— Tak, oczywiście — odpowiada. — Ale chętniej przyjeżdżają na grilla niż do roboty.


Krzysztof Stawicki zapowiada, że w ogrodach im. Armii Krajowej powstanie plac zabaw.
— Jego wyposażenie zależy od funduszy — tłumaczy. — Bo to wszystko kosztuje. Musieliśmy przy okazji naprawić most, wykonać przegląd sieci. Ale powstanie miejsce odpowiednie, żeby spotkać się tu z rodziną lub większą grupą przyjaciół. Postawimy stoły i ławki. Wszystko będzie ogólnodostępne, bo plac powstaje z naszych składek. 
A w przyszłym roku chcemy poprawić sieć. wodociągową.


W ubiegłym tygodniu — przypomnijmy — odwiedziliśmy ROD Krokus. 


Przedstawiamy listę ogrodów, na które działkowcy i sympatycy mogą głosować w naszym plebiscycie:
Krokus Stary Olsztyn; Armii Krajowej, Konopnickiej, Kormoran OZOS, Skanda, Wójtowa Rola — Olsztyn; Witaminy — Nowe Miasto Lubawskie, Podleśny — Iława, Kopernika — Lidzbark Warmiński, 50-lecia ZZK — Ełk, 400-lecia — Gołdap, 20-lecia PRL — Kętrzyn, Kormoran — Giżycko oraz Magnolia — Pisz.




Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Znam temat ogrodów. #2287420 | 83.9.*.* 16 lip 2017 10:16

    To jest ocieplanie wizerunku PZD jako organizacji która robi "dobrze" działkowcom. Za tego typu artykuły płaci ZO PZD z pieniędzy działkowców. Tymczasem PZD robi co chce z działkowcami zebrania wyglądają jak w komunie, nie wolno nic powiedzieć ani zgłosić bo taki osobnik jest traktowany jako wichrzyciel i pieniacz. W TV postało wiele programów jak PZD przejmuje kasę z likwidowanych ogrodów np. pod drogi i jak nie wypłaca działkowcom odszkodowania tylko pieniądze są dla prezesa i przydupników. Na działce niewiele można wszystko jest ograniczone regulaminami i widzi misię prezesa. Za byle co można utracić działkę, nawet jak się na niej pracowało 30 lat, to nie ma znaczenia bo działkowiec tylko sobie wypożycza ziemię i nic mu się nie należy. Nie łudźcie się to nie jest sielanka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. działkowiczka #2285105 | 78.88.*.* 12 lip 2017 21:52

    panie prezesie a znajomość regulaminu, czy tuje mogą być żywopłotem, przecież są bardzo szkodliwe dla zdrowia i warzyw, sama się o tym przekonałam, mając obok siebie działkę z żywopłotem z tuji, tuja dyskwalifikuje pana jako prezesa ROD , pytanie jakim cud3em znalazł się pan w takim konkursie, czyżby dalej rządziły znajomości, a w ogóle to na temat ogrodu , w którym jest pan prezesemn, są bardzo negatywne opinie na terenie Olsztyna

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Zbigniew #2284765 | 94.254.*.* 12 lip 2017 13:33

      Dla kogo ten konkurs i co ma na celu publikowanie tego w gazecie? Przecież ta publikacja nie jest za darmo, kto za to zapłacił i po co? Marnowanie pieniędzy działkowców? CBA powinno sie tym zająć

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Zosia #2284430 | 5.172.*.* 12 lip 2017 08:19

      Działka z drutem kolczastym na płocie? Co to ? ROD Oświęcim? :-D

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. dAMIAN #2284337 | 83.24.*.* 11 lip 2017 23:38

      Artykuł sponsorowany przez działaczy PZD, jaki sielski obrazek prawie jak u świadków jehowy rzeczywistość na tzw. działkach wygląda inaczej istna masakra, działkowiec po pierwsze nie jest żadnym właścicielem, jest wyrobnikiem zdanym na łaskę prezesa i całego zarządu, który tylko wymyśla jak wyciągnąć kasę od działkowców , Działkowiec to w zasadzie śmieć, który ma służyć PZD jak tylko czegoś sie domaga np. chce poznać zarobki prezesa na co idą pieniądze czy wykryje jakiś przekręt zarządu to zaraz pozbawiany jet prawa użytkowania i działkę przejmuje zarząd. Działki to taki komunistyczny relikt gdzie działkowiec jest jeszcze gorszym gatunkiem niż drugi sort dla PiS. DOŚĆ SPONSOROWANIA ARTYKUŁÓW ZA PIENIĄDZE WYRWANE OD DZIAŁKOWCÓW!!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (6)