Wtorek, 25 lipca 2017. Imieniny Jakuba, Krzysztofa, Walentyny

Miliard poszedł w dobre ręce

2017-06-29 12:20:00 (ost. akt: 2017-07-10 12:44:21)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

- Nasza praca w 90 proc. polega na odbieraniu stresu od klienta. Żeby ktoś mógł być spokojny, ktoś inny musi się denerwować - mówi Piotr Lendo, jeden z współwłaścicieli olsztyńskiego Centrum Doradztwa Europejskiego i Finansowego.

- W waszej firmie nie ma prezesa, nie ma dyrektorów. To nietypowe jak na przedsiębiorstwo zajmujące się pieniędzmi. Specjalizujecie się przecież w pozyskiwaniu dla firm dotacji i kredytów inwestycyjnych, głównie ze środków unijnych.
- Tak to można ująć w znacznym uproszczeniu. Ale wracając do pytania. Rzeczywiście w naszej firmie nie ma typowej struktury hierarchicznej. Pracujemy nad konkretnymi projektami i do tego taka struktura nie jest potrzebna. Hierarchizacja ogranicza, staramy się ją znosić. Wszyscy pracujemy też w otwartej przestrzeni, widzimy się wzajemnie.

- Centrum Doradztwa Europejskiego i Finansowego ma trzech właścicieli.
- Tak. Są to Dorota Łosko, Elżbieta Lendo i ja. Podzieliliśmy się obowiązkami, a trudne decyzje podejmujemy zawsze w trójkę. CDEF to trzy osoby i trzej zmienni liderzy. To ułatwia pracę. Nasza firma to spółka osobowa, której działalność opiera się na osobistej więzi między jej wspólnikami. Dlatego często mówimy naszym klientom, że bierzemy na siebie odpowiedzialność za to, co robimy.

- Może trochę historii. Jak powstało CDEF?
- Pomysł pojawił się w końcu 2003 roku. Z Dorotą pracowaliśmy wtedy w organizacji pozarządowej, która zajmowała się przygotowywaniem Polski do wejścia do Unii. Dorota poszła pracować do urzędu. Ja czułem się coraz bardziej wypalony. Dorota też. No i jakoś tak wymyśliliśmy, że spróbujemy popracować na własny rachunek. W 2004 roku Polska stała się członkiem UE, a my założyliśmy firmę, która zajęła się tym, co Unia przyniosła do Polski, czyli pieniędzmi. Dorota czuła się humanistką, ja ekonomistą. Do kompletu potrzebowaliśmy jeszcze finansisty i księgowej. I tak w firmie pojawiła się moja żona. I zaczęliśmy pisać projekty.

- Wiele firm zajmuje się tylko jakimś fragmentem projektu. Jedne specjalizują się w pisaniu wniosków, inne tworzą studia wykonalności, jeszcze inne skupiają się na ich rozliczaniu. Wy poszliście inną drogą.
- Tak. Postawiliśmy na kompleksową usługę. Piszemy dla firmy wniosek, pomagamy przejść całą procedurę. Dla nas napisanie wniosku to dopiero początek pracy. Potem pracujemy z naszym klientem przez cały czas trwania projektu. Na koniec go rozliczamy. To bardzo ważne, bo sukcesem nie jest samo pozyskanie środków unijnych, ale też ich rozliczenie. Wniosek, który wygra, można zawsze przygotować, ale potem nie zawsze da się go rozliczyć. O tym trzeba zawsze pamiętać, kiedy staramy się o jakieś unijne pieniądze.

- Zdarza się, że przychodzi do was klient z pomysłem, a wy mówicie: to nie przejdzie. Szkoda pani/pana i naszego czasu?
- 80% naszych rozmów kończy się na wypiciu kawy. Szanujemy przedsiębiorców, którzy do nas przychodzą. Dlatego mówimy wprost, kiedy pomysł wydaje się nam nierealny. Nie zależy nam na tym, żeby wziąć zaliczkę, napisać projekt, a potem powiedzieć: nie udało się. My chcemy osiągnąć sukces tak samo mocno jak nasi klienci. Zresztą trudno jest przygotować dobrze coś, w co się nie wierzy.

- Czy trafiają do was przedsiębiorcy bez pomysłów?
- Zdarza się. Przyciąga ich nasza dobra marka. Mówią, że słyszeli, że potrafimy "załatwić i wyciągać pieniądze z Unii". Wtedy z reguły mówimy, że wykręcili zły numer. My pracujemy z publicznymi pieniędzmi, które zasługują na szacunek.

- Centrum Doradztwa Europejskiego rocznie pracuje z kilkuset firmami. W sumie inwestycje, które zrealizowało ze swoimi klientami w ramach projektów unijnych, przekroczyły już miliard złotych.

- Co daje większą satysfakcję. Kiedy wniosek wygrywa czy kiedy kończące projekt rozliczenie jest zaakceptowane?
- Jestem entuzjastą przedsiębiorczości. Cieszę się przede wszystkim wtedy, kiedy na przestrzeni lat mogę obserwować, jak rozwija się współpracująca z nami firma. Mamy takich klientów, którzy zaczynali od przysłowiowej budki, a dzisiaj mają duży sklep czy hotel. Cieszy mnie to, że mamy w tym swój udział.

- Tacy klienci podnoszą wam też poprzeczkę?
- Tak. Żeby sprostać ich rosnącym wymaganiom, musimy się stale rozwijać i doskonalić umiejętności. Ich większe wymagania nie pozwalają nam osiąść na laurach. W pewnym sensie my rośniemy razem z naszymi klientami.

- Jesteście kobiecą firmą.
- Tak. W naszej firmie na 20 osób pracuje tylko 2 mężczyzn. W 2016 roku "urodziło się nam" 7 dzieci. Lubię pracować z kobietami. Są kreatywne i bardziej zorganizowane niż mężczyźni. Mają kalendarz w głowie i nie marnują czasu jak faceci na rozważania teoretyczne. Dokonują szybkiej analizy i działają.

- Jakie nowe wyzwania stoją teraz przed wami?
- Nasza firma realizuje duży projekt „Zostań przedsiębiorcą – dotacje na start”. Jest on skierowany do osób mieszkających w Olsztynie lub powiecie olsztyńskim zamierzających rozpocząć działalność gospodarczą, w wieku powyżej 29. roku życia (od dnia 30. urodzin). W ramach projektu CDEF dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą oraz udziela dotacji na start. Zainteresowani szczegóły mogą poznać na stronie CDEF.

- Centrum Doradztwa Europejskiego i Finansowego jest jednym z liderów w pozyskiwaniu dotacji unijnych dla firm w naszym regionie. Jesteście też rozpoznawalni w Polsce. Co daje sukces w biznesie?
- Sukces trudno jest zmierzyć, ale na pewno nie jest nim stan konta. Nie ma chyba jednej definicji sukcesu. To mieszanka szczęścia, wiedzy, umiejętności i pracy. W różnych konfiguracjach raz wystarczy 10% szczęścia, innym razem potrzeba go i 90%. Ale zawsze potrzebne jest zaangażowanie w pracę, bo szczęściu trzeba pomóc. Sukcesu nigdy nie osiągnie ten, komu brakuje pasji i wiary w to, co robi.

Piotr Lendo: Absolwent olsztyńskiej ART, żonaty, dwoje dzieci. Zakończył przewód doktorski, jednak zamiast obrony doktoratu wybrał współprowadzenie firmy. Nie wyklucza jednak, że kiedyś do tego wróci. Od wielu lat jest morsem i nie boi się żadnej temperatury w zimie:)


rozmawiał Igor Hrywna

Zobacz
Społem to twój dobry sąsiad
Nie pracuję, ale rozwijam swoje hobby

Kozi Las to zaprzeczenie wszelkich teorii ekonomicznych


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. :) #2276718 | 37.47.*.* 1 lip 2017 16:33

    Powiada Pan,że lubi z kobietami pracować? A ile kobiet dostało wypowiedzenie gdy wróciły po macieżyńskim?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. witek #2276695 | 37.248.*.* 1 lip 2017 16:00

    cdef to firma z klasą. pomphki mi fajnie przy jednym projekcie

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. bony #2275485 | 79.184.*.* 29 cze 2017 21:43

    potwierdza. gosc z niesamowitym powerem

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. ja #2275288 | 83.14.*.* 29 cze 2017 14:57

    poznałem - facet ma łeb jak sklep :) to znamienne, że osoby tak utalentowane porzucają doktoraty i uczelnie i osiągają wielkie sukcesu biznesowe, a nieutalentowani zostają na uczelniach i kiszą się we własnym sosie w klubach wzajemnej adoracji.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. ja #2275240 | 212.160.*.* 29 cze 2017 13:54

    Brawo Wy :-)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz