Wtorek, 26 września 2017. Imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

Brajan zamiast biegać po boisku, cierpi w szpitalu

2017-05-18 12:00:00 (ost. akt: 2017-05-18 12:57:40)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Chyba cała ełcka społeczność sportowa zna jego nazwisko. Brajan Mroczkowski, jedna z najjaśniejszych gwiazd ełckiej uczniowskiej koszykówki, walczył dwa tygodnie temu o życie w szpitalu. Znalazł się tam, bo podczas rowerowej wycieczki potrąciła go samochodem 19-letnia dziewczyna.

Jeszcze dwa tygodnie temu biegał po boisku, jak zwykle trafiając kosza za koszem w swoim klubie, UKS Nenufar 5 Ełk. W piątek 5 maja chłopiec wybrał się z kolegą na rowerową wycieczkę. Nagle od tyłu samochodem uderzyła go z ogromną prędkością 19-letnia dziewczyna. Teraz Brajan Mroczkowski, 12-latek, leży w szpitalu w Białymstoku. I bardzo cierpi.

— Brajan jechał "leśną" drogą między Nową Wsią Ełcką a Baranami. Potrąciła go 19-letnia dziewczyna. Musiała jechać z ogromną prędkością — relacjonuje siostra cioteczna chłopca. — Siła uderzenia była tak duża, że samochód ciągnął Brajanka jeszcze kilka metrów. Urazy jakich doznał... zmiażdżona miednica, roztrzaskana wręcz, pęknięte udo i ręka, połamany obojczyk, połamana łopatka, głęboka rana w biodrze, uszkodzone płuco. Nie wspominając też o siniakach i ranach. Po wypadku zabrano go do ełckiego szpitala, ale po obejrzeniu przez lekarza od razu został przetransportowany do Białegostoku helikopterem. Jego stan był bardzo ciężki. Przez kilka dni walczył o życie na OIOM-ie, obecnie przebywa na ortopedii dziecięcej.

Chłopak przeszedł już operację rekonstrukcji zmiażdżonej miednicy. Przy szpitalnym łóżku wciąż czuwa jego mama.

— Syn na początku był w bardzo ciężkim stanie. Lekarze niewiele mi mówili, bo nie byli pewni, czy Brajan do nas wróci — opowiada mama chłopca, pani Urszula. — Po kilku dniach jednak stan się poprawił, lekarz dyżurujący postanowił, że syna można już wybudzać ze śpiączki farmakologicznej. Chirurdzy zrekonstruowali Brajanowi miednicę, bo była w opłakanym stanie. Powoli odstawiamy morfinę, syn jest już przytomny i z nami rozmawia. Teraz musimy czekać. Profesor mówił, że do końca maja postawi synka na nogi. Powiedział, ze Brajan jeszcze zagra w koszykówkę.

Tymczasem w sprawie potrącenia dochodzenie prowadzi ełcka prokuratura. Jak się dowiedzieliśmy, okoliczności wypadku nie są jeszcze do końca ustalone, a dziewczynie, która potrąciła chłopca, nie postawiono żadnych zarzutów.

— Trwają czynności sprawdzające, kto ponosi winę, dlatego 19-letniej kierującej samochodem marki nissan nie postawiono żadnych zarzutów, ani nie zabrano prawa jazdy — mówi Beata Marchel, zastępca Prokuratora Rejonowego w Ełku. — Wystąpiliśmy o opinię biegłego z zakresu wypadków komunikacyjnych, przesłuchamy wszystkich świadków zdarzenia - dopiero wtedy będziemy podejmować dalsze czynności.

Jak dodaje prokurator, świadków będzie kilku. Brajan jechał rowerem z kolegą, a obok przejeżdżał inny rowerzysta, który widział wypadek.

— Słyszałam, że dziewczyna przyznała się do winy. W rower Brajana uderzyła od tyłu. Podobno mówiła policjantom, że jechała 80 kilometrów na godzinę. Hamowanie na szutrze przy takiej prędkości to jak próba zatrzymania się na lodzie. Na szczęście koledze Brajana nic się nie stało, bo zdążył krzyknąć do mojego syna, żeby uważał i zjechać na bok — dodaje mama chłopca.

Wielu osobom w Ełku zależy na tym, żeby Brajan jak najszybciej wrócił do zdrowia. Wśród nich są przede wszystkim trenerzy i koledzy z drużyny.

— Wiadomość o wypadku była dla kolegów z drużyny dużym szokiem. Wszyscy w klubie myślimy o Brajanie, życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia — mówi Edward Traskowski z UKS Nenufar 5 Ełk. — Trenowałem Brajana kilka lat i przyznam, że rzadko spotyka się dziecko z takimi zdolnościami, determinacją i wolą walki. To na pewno pomoże mu stanąć niedługo na nogi.

Chłopca czeka teraz długa, kosztowna rehabilitacja. Jego przyjaciele już zaczęli prosić o wsparcie wszystkich tych, którym dobro chłopca leży na sercach. Pomoc w postaci wpłat na pokrycie kosztów leczenia przelewać można na konto UKS Nenufar 5 Ełk: 07 1020 4724 0000 3602 0055 2075 z dopiskiem "Brajan".


Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ".

 Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (24) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. X #2249330 | 94.254.*.* 20 maj 2017 22:12

    Wszyscy obwiniają dziewczynę. Fakt - jechała szybko. Ale jakoś nigdzie nie widzę informacji o tym, że chłopak na rowerze jechał lewą stroną jezdni czyli pod prąd. Piszecie, że dziewczyna miała prawo jazdy od niedawna. A czy Brajan miał kartę rowerową, znał przepisy ruchu drogowego? Wieszacie psy na dziewczynie, ale gdyby chociaż jedno z nich jechało prawidłowo nie doszłoby do tego wypadku.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. kINGA #2249108 | 81.15.*.* 20 maj 2017 10:12

      Walcz maluchu, walcz!

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Asia #2248740 | 81.15.*.* 19 maj 2017 17:47

      Ważniak ważniakiem ale karę powinna ponieść gówniara jedna. Ciekawe jakby potoczyła się sprawa gdyby Brajan nie przeżył? Też sprawa zostałaby zamieciona pod dywan? ŻENADA !!!!!!!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. gall #2248726 | 79.184.*.* 19 maj 2017 17:33

      "Teraz Brajan Mroczkowski, 12-latek, leży w szpitalu w Białymstoku. I bardzo cierpi." Aż oczy bolą od tego artykułu. Sprawczyni to na pewno córka jakiegoś ważniaka, bo jakim cudem nie postawiono zarzutów?!!

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. gośĆĆ #2248714 | 81.15.*.* 19 maj 2017 17:09

      a kiedy wyrok do cholerki?

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (24)