środa, 26 kwietnia 2017. Imieniny Marii, Marzeny, Ryszarda

Niedługo wszystko się wyjaśni

2017-01-09 12:00:00 (ost. akt: 2017-01-09 16:08:22)

Dobrze się ze sobą czujemy i jak dziękujemy sobie po meczu, to naprawdę szczerze — podkreśla Paweł Woicki, kapitan i rozgrywający olsztynian, uznany za najlepszego zawodnika (MVP) zwycięskiego meczu Indykpolu AZS w Katowicach.

— Pan też miał delikatne obawy przed meczem z Katowicami?
— Miałem i to bardzo duże. A że niesłusznie, to wielka w tym zasługa trenera Gardiniego, który zrobił nam taką odprawę przedmeczową, na której dodał nam pewności siebie, że wychodząc na boisko, byliśmy już spokojni o naszą grę. No ale wcześniej obawy były. Dłuższa przerwa w lidze, Puchar Polski, wyjazd do Rzeszowa, bardzo trudna podróż, mecz, powrót, wyjazd do Katowic — wszystko układało się przeciwko nam. A do tego naprawdę trudny przeciwnik, czyli GKS.
— W takim razie te przedmeczowe nastroje kompletnie rozminęły się z tym, co się wydarzyło na boisku.
— To prawda, choć my nie zagraliśmy jakiegoś wybitnego meczu. Na pewno graliśmy bardzo twardo, tak jak to potrafimy w tym sezonie w tych meczach wyjazdowych czy z przeciwnikami z naszej półki, kiedy gramy konsekwentnie i może nie najpiękniejszą siatkówkę, ale za to tak skuteczną, jak się da. I z tego możemy być bardzo zadowoleni. Myślę, że to był kolejny mecz, który pokazał, że dobrze się ze sobą czujemy, i na boisku, i poza nim. I niezależnie od tego, w jakim zestawieniu gramy, nie ma obrażonych, tylko wszyscy się cieszą, że są częścią tej drużyny. A że mamy bardzo wyrównany skład i każda zmiana przynosi pozytywne efekty, więc jesteśmy na razie w tym miejscu, w którym jesteśmy.
— To, że się dobrze ze sobą czujecie, było widać po ostatnim gwizdku: koledzy zrobili panu ładny szpaler z okazji nagrody dla MVP...
— (śmiech) To już będzie chyba taki nasz zwyczaj, że po wygranym meczu postaramy się zrobić jakąś dodatkową atrakcję dla kibiców. Coś się będzie działo.
— Mówiąc żartem, powinna się wami zainteresować jakaś organizacja obrony praw człowieka, bo okrutnie stłukliście ten GKS (3:0 w 65 min gry — red.).
— Wynik nie odzwierciedla tego, jak trudny to był mecz. Choć rzeczywiście Katowice nie były w stanie złapać żadnego punktu zaczepienia, bo my co tylko mogliśmy, to wygrywaliśmy. I nawet jak szedł z ich strony jakiś mocny atak, to i tak u nas był albo wyblok, albo obrona i skuteczna kontra. Od początku do końca kontrolowaliśmy to spotkanie, ale to dzięki temu, że zagraliśmy tak konsekwentnie, zwłaszcza w obronie i na zagrywce.
— Dla rozgrywającego to komfortowa sytuacja, gdy prawie wszyscy w zespole mają ponad 50 procent skuteczności w ataku.
— Jak się w każdym secie zaczyna granie od wyniku 5:1 czy 6:1, to jest łatwiej. Ale też to nie odzwierciedla, tak naprawdę, normalnej gry drużyny. Na pewno te otwarcia ustawiły nam grę blokiem i obroną, ale też nie pokazały prawdziwego potencjału Katowic, bo to jest naprawdę dobra drużyna. Jeszcze niejeden zespół straci tam punkty, więc tym bardziej się cieszę, że my oba mecze z nimi wygraliśmy po 3:0.
— Macie tylko punkt straty do czwartego w tabeli Jastrzębia i aż 14 punktów przewagi nad dziewiątym GKS-em. Cel na ten sezon, czyli miejsce w czołowej ósemce, wydaje się niemal pewny, a coraz bardziej realna jest nawet czwórka po fazie zasadniczej...
— My też rozmawiamy o tym między sobą i jesteśmy zgodni: najbliższe tygodnie pokażą nasze miejsce i zadecydują o tym, gdzie będziemy grali. Cieszymy się z tego, że wygrywamy i że ta ósemka jest bardzo realna. Cieszymy się wspólnym graniem i już nie możemy się doczekać kolejnych spotkań (uśmiech). Trzy z czterech najbliższych meczów gramy u siebie — z Politechniką, Bydgoszczą i Bielskiem, a po Bydgoszczy jedziemy do Częstochowy i to będzie kolejny trudny wyjazd. Co prawda, to jest ostatnia drużyna w tabeli, ale tym bardziej oni będą szukali punktów wszędzie i z każdym, a już na pewno u siebie. Zobaczymy, jak to będzie... Powtórzę: najbliższe pięć, sześć spotkań pokaże, co się będzie dalej z nami działo. Na razie nie podniecamy się tym, co może być, tylko pracujemy i tyle.

pes

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. youreq #2156489 | 217.99.*.* 10 sty 2017 14:15

    brawo AZS , teraz należy utrzymać ten skład w Olsztynie

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Patton #2156317 | 31.0.*.* 10 sty 2017 10:45

    Przyjemnie patrzeć na grę AZS w tym sezonie. Powodzenia!!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. azs #2155860 | 188.146.*.* 9 sty 2017 19:16

    perfekt

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Kibic #2155810 | 217.99.*.* 9 sty 2017 18:40

    Paweł wielki szacunek. To widać że jesteście drużyną :). I wszystko na ten temat.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz