Wtorek, 11 grudnia 2018. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

NIK oceniła i wyceniła koszty utrzymania straży miejskiej

2016-05-07 17:48:06 (ost. akt: 2016-05-07 12:24:02)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Najwyższa Izba Kontroli przygotowała podsumowanie dotyczące m.in. finansowania i efektywności działania straży miejskiej w miastach wojewódzkich. Według NIK, straże we właściwy sposób realizowały swoje zadania, jednak efektywność ich realizacji była zróżnicowana...

Jak informuje NIK, kontrola straży miejskich, działających w miastach wojewódzkich, miała na celu ocenę efektywności realizacji zadań do których ta jest zobowiązana. Podczas analizy, szczególną uwagę zwracano m.in. na to, czy jej działalność jest adekwatna do potrzeb mieszkańców oraz na wydatki.

Jak wynika z podsumowania, charakter interwencji jakie podejmowali strażnicy nie uległ znacznym zmianom w ostatnim czasie i były one efektem m.in. zgłoszeń mieszkańców.



Nieprawidłowości związane z nieefektywnym wykorzystaniem pojazdów odnotowano w 5 z 16 straży (w Warszawie, Szczecinie, Poznaniu, Lublinie i Kielcach). Występujące w badanym okresie przypadki niskiej gotowości technicznej pojazdów oraz niskie współczynniki ich wykorzystania wskazują na konieczność optymalizacji sposobu zarządzania posiadaną flotą pojazdów - czytamy w podsumowaniu wyników.

NIK zwróciła także uwagę na fakt, że w większość straży miejskich działa przez całą dobę, w tym w dni powszednie i święta. Wyjątkiem jest tylko Zielona Góra, gdzie funkcjonariusze pracują wyłącznie od poniedziałku do piątku między godz. 7 a 22. - Prezydent Zielonej Góry uważa, że taki stan jest adekwatny do poziomu zagrożeń i możliwości budżetowych miasta, jednakże zdaniem NIK należy to stanowisko zweryfikować, tym bardziej, że Straż Miejska w Zielonej Górze w porównaniu do pozostałych kontrolowanych formacji wykazała się najniższą wydajnością i efektywności - podają kontrolerzy.

Podczas kontroli przeliczono również liczbę mieszkańców przypadających na jednego strażnika. Jak widać na poniższym wykresie w Olsztynie na jednego funkcjonariusza tych służb, przypada 2305 mieszkańców.



- Warunki pracy stworzone dla strażnika, które potencjalnie zwiększają bezpieczeństwo mieszkańców, rozumiane jako: obszar przypadający na strażnika (im mniejszy tym jego skuteczność może być lepsza) oraz liczba mieszkańców przypadająca na strażnika (im mniej mieszkańców tym skuteczniej może się zajmować ich sprawami) w objętych kontrolą strażach były zróżnicowane - czytamy w podsumowaniu. Tak więc najlepszej sytuacji są mieszkańcy Warszawy, gdzie jeden strażnik miał do obsługi średnio 1133 mieszkańców i 0,34 km kwadratowego powierzchni miasta.



W wynikach kontroli NIK przeliczono również liczbę interwencji przydających na jednego strażnika. W tym zestawieniu (według statystyk) na jednego funkcjonariusza w Olsztynie przypadało 1587 interwencji. Najwięcej interwencji mieli strażnicy z Warszawy - średnio 1977 interwencji na pracownika.

W swoim podsumowaniu, kontrolerzy ujęli także koszty utrzymania straży. Ze względu na różnice w wielkości kontrolowanych miast, ciężko porównywać te kwoty.



Omawiane podsumowanie uwzględnia również jeden z ważniejszych aspektów, czyli wskaźnik kosztów przypadających na jednego mieszkańca. Według tych danych, przeciętny mieszkaniec Olsztyna wykłada ze swojego portfela na straż 25 zł i 56 groszy. Zdecydowanie najwyższy wskaźnik jest w Warszawie (ponad 75 zł), zaś najniższy w Zielonej Górze (ponad 14 zł).

W trakcie kontroli, pod lupę kontrolerów trafiły również przeciętne wynagrodzenia miesięczne strażników miejskich:



Jak widać na wykresie, różnica między przeciętnym wynagrodzeniem strażnika w Warszawie a tego z Zielonej Góry wyniosła aż 1 934 zł. Czym można tłumaczyć taką różnicę?

- Uwzględniając obiektywne regionalne zróżnicowanie poziomu wynagrodzeń, w niektórych przypadkach można było zauważyć zależność pomiędzy wysokością wynagrodzenia i wydajnością strażników mierzoną liczbą dokonywanych przez nich interwencji. Przykładowo, wyżej opłacani strażnicy w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Bydgoszczy wykazywali się także ponadprzeciętną wydajnością. Z drugiej strony, najmniej wydajni strażnicy z Zielonej Góry otrzymywali stosunkowo niskie wynagrodzenie. Wystąpiły jednak i takie przypadki (np. Rzeszów, Opole, Białystok, Łódź) gdzie uwzględniając wysokość wynagrodzenia wydajność mogłaby być lepsza oraz takie (np. Lublin, Szczecin, Olsztyn i Kielce), gdzie wydajność nie była rekompensowana poziomem wynagrodzeń - czytamy w podsumowaniu Najwyższej Izby Kontroli.

Według NIK Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji powinien nadal rozwijać i doskonalić koncepcję Programu Standaryzacji Straży Gminnych. - To dobre narzędzie do poprawy skuteczności działania straży, gdyż wymusza pomiar dokonań i skłania do porównania z innymi strażami - podają urzędnicy.

Wszystkie szczegółowe dane i statystyki dotyczące omawianego temu, znajdują się na oficjalnej stronie Najwyższej Izby Kontroli.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (28) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. tekla #2095731 | 5.172.*.* 24 paź 2016 08:27

    wolałabym, żeby straż pilnowała bezpieczeństwa w parkach, ulicach, biegających psach bez kagańców lub bez smyczy,zachowania czystości /psy walące kupy z wyprowadzającym patrzącym czy ktoś nie widzi/, a nie wlepiała mandaty - a oni to wolą najbardziej.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Pan Strażnik #1988932 | 88.156.*.* 8 maj 2016 15:01

    W Olsztynie nie NAS nie rozwiążą :-) Tu nam to nie grozi he he.... Nie ma opcji , za duże miasto. Nigdy nas tu nie zlikwidują tak więc szczekające głupki drżyjcie! Bo ja jak przyjdę rano do służby najpierw muzę wypić kawę i zjeść ciacho, potem powolutku jedziemy na miasto i śmiejemy się z tych głupich ludzi co chcą nas likwidować. Wywalę z koleżką parę kwitów za złe parkowanie i jakiemuś obszczymurkowi z piwem. A potem 30 minut przerwy (zawsze jest więcej) na obiadek, no i do 15 czas leci. Potem do domku he he.. I tak już kilkanaście lat... Teraz mam 2500 na łapę. Wiem że szału nie ma ale robota złota he he.... Pozdrawiam wszystkich naszych "fanów" Możecie na Panom Strażnikom skoczyć wiecie gdzie.... :-) Buhahaha!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ojojoj #1988785 | 195.136.*.* 8 maj 2016 09:19

    przy obecnej tendencji do oszczędzania na policji nie odważyłbym się likwidować straży. przynajmniej część gównianych interwencji ogarną..

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Pablo Escobare #1988758 | 213.184.*.* 8 maj 2016 08:28

      Zasada jest prosta. Niech nikt nie zgłasza niczego i nie dzwoni to sie sami rozwiażą. W czym jest problem?

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. taaaaaaaaaaaaaaa #1988755 | 109.241.*.* 8 maj 2016 08:26

        2900?! hahahahahahah.. chyba pod stołem!

        ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (28)