Piątek, 19 lipca 2019. Imieniny Alfreny, Rufina, Wincentego

Olsztyńskie fotoradary wciąż czekają na "adopcję"

2015-11-01 18:00:00 (ost. akt: 2015-11-01 14:33:42)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Nadal nie wiadomo, kto od stycznia przejmie nowe fotoradary. Kuriozalność sytuacji podkreślają nawet eksperci od prawa drogowego. Zapytaliśmy prawników, co powinno zrobić miasto, żeby nie zostało z bezpańskimi urządzeniami.

Przyszłość fotoradarów jest teraz jednym z najbardziej dyskutowanych problemów w ratuszu. Jak pisaliśmy przed tygodniem, wciąż nie rozstrzygnięto, kto od nowego roku przejmie urządzenia, które miasto postawiło w najbardziej newralgicznych miejscach jako element tramwajowego systemu ITS. Oprócz fotoradarów, pięć skrzyżowań zostanie objętych systemem pomiaru prędkości i przejazdu na czerwonym świetle. W tle cały czas jest bowiem nowa ustawa o ruchu drogowym, według której od 2016 r. straże miejskie — czyli samorządy — nie będą mogły zarządzać fotoradarami (miasto prace nad ITS-em zaczęło na długo przed zmianami).

Ma to być sposób na samorządy wykorzystujące to jako sposób na ratowanie gminnych budżetów. Od stycznia urządzeniami będą mogły zarządzać policja lub Inspekcja Transportu Drogowego. Na razie jednak wszyscy odmawiają przejęcia maszyn. ITD ma m.in. wątpliwości, czy urządzenia będą współpracowały z ich systemem. Czyli jeśli nic się nie zmieni, za kilka miesięcy miasto zostanie z bezużytecznymi fotoradarami, za które wyłożyło ciężkie pieniądze.

Chociaż ratusz wysłał niedawno do minister infrastruktury i rozwoju prośbę o nowelizację ustawy i przywrócenie gminom prawa do zarządzania fotoradarami stacjonarnymi oraz rejestratorami przejazdów na czerwonym świetle, to trudno przewidywać, jak to się zakończy. Co na to eksperci z dziedziny prawa drogowego? — Pytanie, co to znaczy, że te fotoradary mogą nie współpracować z systemem ITD. Czyli trzeba poprawić albo system, albo dopasować do niego fotoradary — mówi mecenas Tadeusz Wolfowicz. — Odpowiedź znajduje się tutaj jednak nie w sferze przepisów prawa, ile pewnych stosunków, do których już dojrzeliśmy w określonym systemie prawnym. Powinno dojść do spotkania zainteresowanych stron. Bójka towarzyska polegająca na skargach nie byłaby tu chyba najlepszym rozwiązaniem. Być może takich przypadków będzie więcej. Może to być sygnał ostrzegawczy dla innych gmin.



O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Rafał Bieńkowski 

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. m #1848122 | 5.172.*.* 2 lis 2015 11:56

    To ja je odkupię pod warunkiem, że wpływy z mandatów pójdą do mojej kieszeni ;)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. W Szwecji #1847991 | 83.16.*.* 2 lis 2015 08:13

    Fotoradary stoją tylko obok szkół. U nas, to szkoda komentować.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. s #1847979 | 88.156.*.* 2 lis 2015 07:44

      Proponuję od 1-ego stycznia porobić w tych fotoradarach karmniki dla ptaków :)

      Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. art #1847971 | 195.225.*.* 2 lis 2015 07:24

      Ciekawe czy znajdzie się chętny-utrzymanie fotoradaru to podobno 7 tyś miesięcznie a wpływy z mandatów od 01.01.2016 mają iść bezpośrednio do budżetu państwa a nie jak do tej pory do urzędu wojewódzkiego.I po co było marnować na to pieniądze???W sumie jesteśmy bogatym miastem gdzie pieniądze "stoją "przy ulicy :).

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. allensteiner #1847959 | 88.156.*.* 2 lis 2015 07:08

        Średnia prędkość, jaką osiągam w mieście Olsztynie wynosi około 22-24 km/h. Dlaczego aż tak dużo? Każdy zgadnie. A jeżeli będę stale jechał poniżej 50 km/h a w centrum podobno poniżej 30 km/h - chyba szybciej bym doszedł pieszo. Ale niestety, nie mam tyle siły, żeby chodzić po kilka kilometrów w jedną stronę i wracać w drugą. . Popieram rzetelny monitoring prowadzony w celu znalezienia sprawców tego czy owego, ale nonsensem jest ściganie ludzi tylko za to, że na wystarczająco pustej jezdni coś tam przekroczyli.

        Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (11)