Poniedziałek, 27 stycznia 2020. Imieniny Anieli, Juliana, Przemysława

Ejtobangla zaprasza do klubu

2015-07-01 08:44:37 (ost. akt: 2015-07-01 08:48:38)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Klubowicze Gazetowego Klubu Dawców Krwi, ambasadorzy akcji oraz ci, którzy już dali się ukłuć, wiedzą, że każda kropla jest na wagę życia i dlatego tak ważne jest dzielenie się nią z innymi. I przekonują do tego coraz więcej osób.

Jedno ukłucie i kilka minut poświęconego czasu — dokładnie tyle potrzeba, aby oddać krew. Wiedzą już o tym najnowsi członkowie piątej edycji Gazetowego Klubu Dawców Krwi, którzy wczoraj zrobili to w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie. I choć niektórzy z nich za igłami nie przepadają, to starają się oddawać krew regularnie, szczególnie w wakacje, kiedy zawsze jest jej za mało.

— To ważne działanie. Dla nas to naprawdę nic: wystarczy, że raz na jakiś czas oddamy pół litra i co najwyżej będzie nam potem trochę słabo. Uratowanie czyjegoś życia jest jednak ważniejsze niż to, że ktoś może bać się igieł — mówi Urszula Budzińska, która honorowo oddała krew. — Ja mam grupę krwi ARh-, czyli taką, która jest zawsze bardzo potrzebna. M.in. dlatego oddałam już 4,5 litra krwi w ciągu ostatnich 4 lat.

— To jedna z najprostszych form pomocy innym. Trzeba tylko chcieć — przekonuje Mateusz Fogt, który także został klubowiczem. — Krew oddawałem już trzy razy i mogę z czystym sumieniem powiedzieć: nie bójcie się, to nic nie boli! Nie pozwólmy, żeby RCKiK w wakacje świeciło pustkami. Przecież my sami także za jakiś czas możemy potrzebować czyjejś krwi, a ktoś jej po prostu nie odda, bo nie. I co wtedy?

Wśród pierwszych honorowo oddających krew klubowiczów był także Radosław Szok. — Pierwszy raz dałem się ukłuć, jak skończyłem 18 lat. Od tego momentu minęło już kilka lat, a ja wciąż oddaję krew — opowiada. — Pamiętam, że zawsze z dumą patrzyłem na mojego ojca, który przychodził do domu z podbitą książeczką honorowego dawcy i zawsze myślałem: ja też taki będę. To naprawdę szlachetne działanie.

— Niestety widać, że zaczęły się wakacje. Od tygodnia odwiedza nas coraz mniej dawców — przyznaje Jolanta Walenciak z RCKiK w Olsztynie. — I choć akcje promocyjne, takie jak „Gazety Olsztyńskiej” i ambasadorów Gazetowego Klubu są skuteczne i rzeczywiście bardzo nam pomagają, to jednak w uzupełnianiu naszych zapasów najważniejsza jest regularność. A o tę niełatwo zadbać, kiedy większość dawców wyjeżdża. Obecnie najbardziej brakuje nam grup Rh- oraz ARh-.

Do walki o zapasy krwi zachęcają także muzycy z zespołu Ejtobangla, laureaci Przeglądu Muzycznego „Gazety Olsztyńskiej” 2014, oraz ambasadorzy Gazetowego Klubu Dawców Krwi. Już w ten czwartek o godz. 12 muzycy odwiedzą centrum i podzielą się swoją krwią.

— Zapraszamy wszystkich, którzy już kiedyś oddawali krew, jak i tych, którzy mają zamiar zrobić to dopiero pierwszy raz. Stwierdzenie, że krew ratuje życie, to naprawdę nie jest banał, więc chodźcie je ratować razem z nami — zachęca Łukasz Weranis, wokalista zespołu. — Dla pierwszych osób mamy niespodzianki, a dla wszystkich oczywiście autografy i wspólne zdjęcia.

Żeby zostać klubowiczem Gazetowego Klubu Dawców Krwi, wystarczy oddać krew i pozwolić zrobić sobie zdjęcie, które opublikujemy na łamach „Gazety Olsztyńskiej”. Mona to zrobić w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie przy ul. Malborskiej 2; rejestracja dawców od 7 do 13.

Ewelina Zdancewicz
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. dawca #1766967 | 2 lip 2015 15:09

    Zgadzam się z przedmówcą. Ogólnie oddawanie jest super, ale obsługa w rejestracji zniechęca do czegokolwiek. Stojąc przy tym "okienku" mam wrażenie jakbym cofał się do czasu komuny - panie obsługujące są najważniejsze i robią wielką łąskę, że kogokolwiek przyjmują. Może kiedyś pracowały w recepcji lekarskiej. Faktycznie można się zniechęcić do oddawania! Mimo to ja już oddałem ponad 10 litrów.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. robert #1766874 | 77.242.*.* 2 lip 2015 13:15

    Czemu ta Pani pokazuje stanik przy akcji "krwiodawstwa" Dziwny pomysł na promocję:(

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. dawca #1766232 | 213.158.*.* 1 lip 2015 15:03

    Mam bardzo nieprzyjemne doświadczenia z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie przy ul. Malborskiej 2. Kiedyś poszedłem tam żeby oddać krew i przy okazji poznać grupę krwi której wcześniej nie znałem. Panie były super uprzejme i uśmiechnięte w czasie kiedy pobierały mi krew. Następnego dnia gdy przyszedłem po wyniki nie było już miło. Zostałem potraktowany jak jakiś intruz! Pani w okienku nie chciała mi nawet podać grupy mojej krwi!!! Wyprosiłem tą Panią i w końcu się zlitowała i wypisała mi grupę na jakimś śmiesznym świstku. (nie wiem czy to nie był jakiś paragon ze sklepu) I co tak się przyciąga potencjalnych dawców? Teraz już jestem pewien że nie oddam ani kropli więcej! UWAŻAJCIE NA TĄ PLACÓWKĘ, NIE JESTEM ZŁOŚLIWY ALE MÓWIĘ TYLKO JAK ZOSTANIECIE TAM POTRAKTOWANI!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz