Sobota, 25 czerwca 2016. Imieniny Łucji, Witolda, Wilhelma

Koszmar Auschwitz: najgorszy był ten głód

2015-01-24 16:30:00 (ost. akt: 2015-06-25 16:06:24)

Autor zdjęcia: Tomasz Pielesz

— Lekarz obozowy nie chciał wziąć ciężko chorej mamy do szpitala, bo jak tłumaczył, po co dwa razy wywozić: najpierw do szpitala, potem trupa. Tak powiedział — wspomina Janina Luberda-Zapaśnik z Olsztyna. W tym miesiącu mija 70. rocznica wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, obozu będącego symbolem wielu innych miejsc śmierci.

Janina Luberda-Zapaśnik najbardziej zapamiętała buty esesmana. Niemiecki żołnierz widząc, że jej matka — sparaliżowana strachem — nie może się ruszyć, sam zaczął pakować do worka kołdry. Aby weszło ich jak najwięcej, pospiesznie ugniatał je właśnie nogą. Nic dziwnego, rodzina miała tylko kwadrans, żeby wynieść się ze swojego domu w Kuchni niedaleko Gniewu. Żołnierze weszli tam w środku nocy 1 lipca 1941 r. Janina była wtedy najstarszym dzieckiem Władysława i Marii. Miała jedenaście lat. Bracia byli jeszcze małymi brzdącami, którzy chociaż głośno płakali, to nic z tej brutalnej wizyty nie rozumieli. Stanisław miał cztery lata, a Władek raptem dwa. Tamtej nocy to ona musiała uspokajać i ubierać braci. Bo matka cały czas stała obok nieruchoma.



Wpuścili nam wszy hodowlane

Dany przez esesmanów kwadrans minął bardzo szybko, rodzina wzięła tylko tyle, ile dała radę udźwignąć. Nie wiedzieli, dokąd zabierają ich Niemcy. Nie byli jednak jedynymi, bo z ich wsi wywieziono w tym samym czasie jeszcze kilka innych rodzin. Niedługo potem trafili na dworzec, gdzie wpędzono ich jak bydło do wagonów towarowych. Jeszcze tego samego dnia wieczorem dotarli na miejsce, które zmieniło ich człowieczeństwo. Był nim obóz przesiedleńczy znajdujący się w Toruniu na terenie byłej fabryki smalcu i rafinerii olejów "Standard" przy ul. Graudenstrasse 124/126. Jak na ironię losu, w przeszłości właścicielem tego miejsca był polski Żyd Szarf Selma. Biznes kręcił mu się nieźle, w szczytowym momencie fabryka wytwarzała nawet 546 ton smalcu rocznie. Potem wkroczyli Niemcy. 



85-letnia dziś pani Janina wspomina, jak po wyjściu z wagonów zabierano im rzeczy osobiste. — Co ciekawe, wzięli wszystko, tylko nie tamte kołdry. Jak się okazało, esesman, który pomagał nam się pakować, wrzucił między nie garnek, przez co kołdry osmaliły się i pewnie dlatego nam ich nie zabrali. Czy tamten Niemiec zrobił to celowo? — zastanawia się po latach Luberda-Zapaśnik, dziś prezes Warmińsko-Mazurskiego Okręgu Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych.



"Szmalcówka" przywitała ją nieludzkimi warunkami. Za łóżko robiła ułożona na betonie słoma pełna wszy i pcheł. W opuszczonych halach produkcyjnych było tyle ludzi, że spać szło tylko na boku, jeden przy drugim. Obozowy kapo wyznaczał bowiem dzieciom "posłanie" o szerokości nie większej niż 35 cm, a dorosły maksymalnie 45 cm. Nie było żadnych urządzeń sanitarnych, a ubikacją stały się wykopane przy ogrodzeniu doły przykryte deskami. Janina opowiada, jak kiedyś do takiej kloaki wpadł jej znajomy, wówczas 5-letni letni chłopiec. Nie uratowano go, utopił się w fekaliach.

"Szmalcówka" miała charakter "obozu pracy wychowawczej". Według ideologii nazistowskiej Niemcy chcieli...
Przeczytałeś tylko 26% artykułu. Chcesz przeczytać całość?
Mam już konto Piano

Pozostała część artykułu dostępna jest dla abonentów Piano.
Pełen dostęp do tego i 44 innych serwisów internetowych w pakiecie Piano już od 9,90 zł tygodniowo.


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Dostęp do Reportera, ciekawych wywiadów, obszernych reportaży oraz 40 innych czołowych portali w Polsce. Dołącz do czytelników ceniących dobrą informacje. Zarejestruj się w PIANO już teraz KLIKNIJ TUTAJ

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Katechetka #1645485 | 88.156.*.* 25 sty 2015 12:15

    Opiekę zdrowotną mamy teraz na podobnym poziomie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kruk #1645052 | 89.228.*.* 24 sty 2015 20:37

    Na Boga jak może zmienić się człowieczeństwo !! Nigdy więcej !!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Olsztynianin #1644987 | 88.156.*.* 24 sty 2015 19:04

    A dzis Polacy jeżdzą opiekować się starymi esesmanami.To niemcy nam powinni się kłaniać!!!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. az #1644953 | 37.24.*.* 24 sty 2015 18:05

      Jak bylo to bylo ale wszysci mieli prace,a to nawarzniejsze jest.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. czytelnik #1644919 | 164.126.*.* 24 sty 2015 17:26

      dzisiejsza młodzież by nie wytrzymała psychicznie tygodnia takiej sytuacji

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz