Niedziela, 23 września 2018. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Karetka popędzi do każdego dziecka? Lekarze są przeciwni

2014-03-12 07:34:55 (ost. akt: 2014-03-11 19:07:21)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Rzecznik praw dziecka chciałby, aby do dziecka w wieku do trzech lat karetka zawsze bezwzględnie wyjeżdżała. Pomysł zupełnie nie przekonuje lekarzy. — Wyobraźmy sobie, że pędzimy karetką do dziecka z kolką — mówią z przekąsem.

Dominika, córka pana Grzegorza z Olsztyna, miała zaledwie półtora roku, kiedy jej stan zdrowia nagle się pogorszył.

— Temperatura małej skoczyła prawie do 40 stopni. Córka „odpłynęła”, była półprzytomna. Kiedy zadzwoniłem na pogotowie, usłyszałem, że sam powinienem przywieźć ją do szpitala, bo w załodze karetki nie ma akurat pediatry. Musieliśmy więc jechać. Kiedy lekarz zbadał małą, od razu położył ją na oddział. Powiedział, że nie wiadomo, co by się stało, gdyby minęły jeszcze dwie godziny — opowiada mężczyzna.

Historia naszego czytelnika miała pozytywny finał, ale nie zawsze tak jest. Dlatego rzecznik praw dziecka Marek Michalak wysłał do ministra zdrowia wniosek o zmianę obecnych zasad wysyłania karetek pogotowia do dzieci. Teraz decyzję o wysłaniu karetki do pacjenta podejmuje dyspozytor pogotowia w oparciu o przeprowadzony wywiad medyczny. Zdaniem rzecznika zbyt często pracownicy pogotowia bagatelizują zgłoszenia.

Większość pracowników służby zdrowia nie zgadza się z propozycją zmian. Ich zdaniem wielu rodziców wyraźnie nadużywa pomocy lekarskiej i zwyczajnie przesadza, kiedy dzwoni z prośbą o pomoc.

Więcej na ten temat w środę w papierowym wydaniu "Gazety Olsztyńskiej". Aktualny numer znajdziesz także tutaj: kupgazete.pl


rb

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (18) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. neron #1363189 | 31.61.*.* 31 mar 2014 00:16

    Widzę że piszą tu sami bezdzietni niestety jeżeli dziecko jest lekko przeziębione na ogół każdy rodzic sam podaje syrop itd. a takie głupie gadanie że to wszystko wina rodziców, że dziecko umarło bo ktoś chciał tylko L4 jest niedorzeczne, dobry pomysł do dzieci które dostały wysokiej gorączki i mają inne objawy lekarz powinien przyjechać bezwzględnie, każdy jest taki bogaty ja mieszkam daleko od miasta i nie mam samochodu to co na plecach mam dziecko do szpitala zanieść zwłaszcza że tu nawet autobus żaden nie jeździ wierzcie mi dużo takich miejsc np. miejscowość Sobodna. Jeżeli sąsiad się ulituje to zawiezie jak nie to dziecko umrze bo karetka nie wyjechała bo w tym czasie liczyli na wypadek jak tu ktoś już napisał. Każdy chory powinien mieć szansę na ratunek nie tylko wybrańcy a dzieci przede wszystkim.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ja #1356539 | 89.228.*.* 23 mar 2014 09:44

    kiedys mamusia zadzwoniła zeby przyjechała karetka i zmusiła dziecko do wypicia lekarstw bo jak nie przyjada to temp nie spadnie i to bedzie wina pogotowia

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. rag #1351614 | 78.8.*.* 17 mar 2014 18:08

    no tak, czyli do wezwania do dziecka l.1 typu 'dziecko placze' pedzi na zlamanie karku karetka - w końcu "każde wezwanie pomocy do dziecka było traktowane jako stan nagłego zagrożenia zdrowotnego". przyjezdza zrm i rzeczywiscie, dziecko placze. placze jak kazde typowe dziecko w tym wieku, ale matka l.19 od godziny nie moze dzicka uspokoic... w tym samym czasie na drugim koncu miasteczka gdzie stacjonuje tylko jedna karetka ktora aktualnie jedzie do placzacego dziecka ma miejsce wypadek komunikacyjny. potracona kobieta lezy nieprzytomna, ale oddycha..

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. taxidriver #1347061 | 88.156.*.* 12 mar 2014 12:51

    Rozumiem że rzecznik praw dziecka sfinansuje ze swojego budżetu dodatkową karetkę w każdej stacji pogotowia po to by mogła robic za taksówkę i przewozic wszystkie dzieci i ich zidiociałych rodziców do szpitala!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Pijak poruszy wszystko ... #1347028 | 81.190.*.* 12 mar 2014 12:03

    Karetkę ! Szybko ! A co się stało ? Szybko k...a a nie co sie stało ! Ale co się stało ?! K...a ! Jak tam zaraz przyjadę to cię zaj...ę ! Proszę się uspokoić i powiedzieć co się stało ? Leży i nie oddycha !!!!! Podejdzie pan i porusza tym człowiekiem ! Ja pier...ę ! JA SIĘ BOJĘ ! Gdzie to się stało ? ? itd.... Przybywa karetka na sygnale i co się okazuje ? Pan leżał sobie nachlany jak bela na trawniku i trafił do izby wytrzeźwień . I to jest szczęście że był pijany , bo gdyby ten leżący dostał zawału to ten pieniacz nic by mu nie pomógł . A żę wezwał karetkę i nie zrobił NIC żeby mu pomóc - no przynajmniej zorientować się w sytuacji - NIC . KARETKA JEDZIE PARĘ MINUT - a czas leci - i gdyby z załogą pogotowia przyjechał nawet ŚW. Piotr to człowiek trafi właśnie do niego . I jeszcze ta "kultura " - pieniacza ... Zdarzenie autentyczne zasłyszane od koleżanki z pogotowia . SMUTNE :-(

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (18)