Poniedziałek, 22 kwietnia 2019. Imieniny Łukasza, Kai, Nastazji

Wokół nas: Ale kosmos w Klewkach

2014-02-20 19:05:04 (ost. akt: 2014-02-21 09:47:36)

Autor zdjęcia: Władysław Katarzyński

Znowu głośno o Klewkach. Tyle że, jak nie ma dowodów na to, że talibowie lądowali w położonych osiem kilometrów od Olsztyna Klewkach, tak aż nadto ich w przypadku złodziei, którzy buszują po wsi i okolicy, kradnąc ludziom z podwórek auta i maszyny.

Mówią, że żadna sława nie jest zła. Do Klewek znowu zjeżdżają dziennikarze. Tak jak w 2001 roku, kiedy nieżyjący już Andrzej Lepper mówił z trybuny sejmowej o talibach lądujących w Klewkach. Wtedy nikt nie słyszał jeszcze o tajnych więzieniach CIA, które rzekomo były też w Polsce, nikt nie mówił o amerykańskich samolotach w Szymanach, o Starych Kiejkutach, gdzie mieli być przetrzymywani terroryści z Al-kaidy. Burza miała dopiero nadejść.
Ale tą jedną wypowiedzią polityk Samoobrony rozsławił wtedy mało komu znane Klewki na całą Polskę. Bo do tej pory ta podolsztyńska wieś znana była co najwyżej kibicom piłki nożnej, bo z Klewek jest Sylwester Czereszewski, czyli Pele z Klewek, jak fani nazywali byłego napastnika naszej reprezentacji.

Czereszewski zaczynał swoją wielką karierę w Koronie Klewki, małym klubie LZS. Dlaczego akurat Korona Klewki? — To sam Sylwek wymyślił tę nazwę — wspomina Jerzy Pykało, sołtys Klewek. — A Korona to na cześć powrotu orła w koronie na nasze monety i banknoty. Pomysł rzucił Sylwek. Nazwa wszystkim przypadła do gustu. I tak zrodziła się Korona Klewki.

Sołtys dobrze zna tę historię, bo przed laty trenował młodzików w klubie, także Czereszewskiego. — Od razu było widać, że ten chłopak to wielki talent — wspomina Pykało. — Miał w sobie to coś, jakiś dar do piłki.



Dotąd było tu spokojnie


Teraz Klewki jednak żyją inną historią. Ludzie na noc kilka razy sprawdzają, czy dobrze zamknęli swoje auta, czy przekręcili klucz w kłódce na drzwiach garażu. Boją się, że jak rano się obudzą, to ich auta nie będzie pod domem.
— Do tej pory to w Klewkach był spokój, ale teraz coś się dzieje — przyznaje Ryszard Szatanek, który mieszka w Klewkach od 25 lat. — Sąsiadowi z bloku citroena ukradli. Ale innym po okolicy też pokradli maszyny.
— Idź pan do sklepu, na drzwiach wiszą kartki, bo ludzie nagrody dają z pomoc w odzyskaniu swego — radzi.
Szatanek o siebie się nie boi. — Mam stary rower, to śpię spokojnie — śmieje się mężczyzna.
Właściciel berlingo też spał spokojnie, bo wydawało mu się, że jego prawie 5-letnie auto jest bezpieczne.
Ale do czasu.
— Jak zawsze postawiłem wieczorem samochód pod blokiem — opowiada właściciel citroena. — Rano auta już nie było.

Pojazd nie był ubezpieczony od kradzieży, bo kto by przypuszczał, że wpadnie złodziejom w oko.
A wpadł. — To byli fachowcy, bo żadnego szkła nie było na ziemi — mówi właściciele auta. — W nocy, kiedy była kradzież po Klewkach kręcił się jakiś jeep.
Mężczyzna wyznaczył 5 tys. zł nagrody za pomoc w odnalezieniu auta wartego ok. 35 tys. zł. Nikt nie zadzwonił. — Może trzeba było dać dwa razy więcej, to byłaby jakaś reakcja — zastanawia się.
Citroen zginął w grudniu. Po Nowym Roku rolnikowi z Linowa złodzieje ukradli starego Ursusa. — Ciągnik swoje lata już miał, ale był na chodzie — mówi rolnik. — Szkoda, mógł jeszcze popracować. A tak trzeba będzie kupić coś w zamian.

Ciągnik zniknął z podwórka. Pies nie zaszczekał? — Spał razem z nami w domu — śmieje się rolnik, bo co mu pozostało. Nie ma żadnych wieści o traktorze, jakoś już nie wierzy, że ciągnik się odnajdzie.
Rolnik nagrody nie wyznaczył, bo ta mogłaby przekroczyć wartość ciągnika, ale za to aż 10 tys. zł daje właściciel koparko-ładowarki za pomoc w odnalezieniu maszyny, którą złodzieje ukradli mu z budowy w Szczęsnem. W wsi na jednym z budynków ktoś namalował podkowę, niby że ma ludziom przynosić szczęście. Talizman widać nie zadziałał jak trzeba. Ale też złodzieje byli wyjątkowo bezczelni, bo trzyletnią maszynę zabrali między godz. 16 a 20.

Właściciel koparki odebrał telefon, ale nie chciał rozmawiać o kradzieży, czy miał jakieś informację o ewentualnych złodziejach. — Nie podejmuje rozmowy, bo nie wiem z kim rozmawiam — powiedział tylko i naprawdę trudno się dziwić jego ostrożności.

Sołtys woli o wsi


Sołtys Klewek złodziejami aż tak głowy sobie nie zaprząta, bo przecież kradzieże zdarzają się wszędzie. Zresztą co można zrobić, to sprawa dla policji. Nie boi się o swoje auto? — Nie — odpowiada. — Bo nie mam — mówi.
Policja nie jest zbyt rozmowna, gdy pytać o ostatnie kradzieże w Klewkach i w okolicy. Ale sprawa wydaje się być poważna, bo zajmuje się nią nie barczewska policja, choć to jej teren, ale Komenda Miejska Policji w Olsztynie. Policja ma pewne tropy, ale szczegółów nie chce ujawniać. Nie dziwią wiec słowa szefa olsztyńskiej policji:

— Pracujemy nad tą sprawą — odpowiada lakonicznie insp. Andrzej Góźdź, komendant miejski policji w Olsztynie.
— To może znajdą złodziei, którzy dwa tygodnie temu sąsiadowi ukradli cztery kola z busa — liczy sołtys Klewek.
To jednak mało prawdopodobne, bo najpierw policja musiałaby wiedzieć o tym. — To było w nocy, rano zadzwniłem na policję. Kazali mi przyjechać do Purdy i złożyć zeznania — mówi właściciel okradzionego busa. — To machnąłem ręką, szkoda fatygi, bo jakoś nie wierzę, że moje koła się znajdą.

Może dlatego Pykało woli rozmawiać o Klewkach, a nie tylko o złodziejach i ostatnich kradzieżach w okolicy. Woli mówić o tym, jak na plus zmienia się wieś, w której mieszka około 1000 osób. Chwali się, że dwa lata temu mieszkańcy „wyklikali” sobie w ogólnopolskim konkursie jednego z koncernów farmaceutycznych plac zbaw dla dzieci. Kosztował 60 tys. zł. Drugi taki jest w Sząbruku. Mają nowy przystanek kolejowy.

Pomoże święty Watenty?


A sołtys ma też wielkie plany, bo kościół w Klewkach jest pod wezwaniem św. Walentego. A walentynki są coraz bardziej modne, dlaczego nie wypromować mody na branie ślubów w walentynki w ich kościołku. W miastach zakochani wieszają kłódki na mostach na dowód swojej miłości, to nowożeńcy z Klewek mogliby mieć na przykład walentynkowe drzewo, gdzie wieszaliby tabliczki ze swoimi nazwiskami. Śluby, drzewko to mogłaby być wielka atrakcja Klewek, lep na turystów.

Bo myli się ten, kto myśli, że Klewki wypadły sroce spod ogona. Raz, że mają już 660 lat, a dwa, że w jakiej wsi były lądowisko dla śmigłowców. — A w Klewkach lądowały helikoptery — zaskakuje sołtys. — Może i dlatego też zrodziła się ta cała historii z talibami, że tu lądowali.
Za czasów peerelu w Klewkach był wielki pegeer. Miał nawet niezłe wyniki w produkcji rolnej i zwierzęcej. — Nasz bobik to eksportowali nawet do Stanów Zjednoczonych — wspomina sołtys. — A mleko od naszych krów było tak dobre, że nawet mieli je podawać kosmonautom.

— Klewki w komosie — kręcę głową z niedowierzaniem.
— Naprawdę tylko było — bije się w pierś sołtys.
Ale dlaczego nie wierzyć, skoro z tym lądowiskiem to prawda. Było koło starego CPN-u, na skraju wsi. Powstało, żeby mógł tu lądować helikopter ze Świdnika, który robił opryski pegeerowskich pól.
Dziś jednym namacalnym dowodem świetności dawnego pegeeru jest stary, neorenesansowy pałac, który po wojnie przejął zakład rolny. Zabytek sypie się i jest na sprzedaż. Właściciel chce za pałac i cztery hektary parku wokół niego, co najmniej okrągły milion złotych.
— Może pan kupić, można z tego zrobić prawdziwą perełkę — zachęca sołtys Pykało.
— Byłaby korona z perłą. Tylko skąd ja wezmę milion — rozkładam bezradnie ręce.

Andrzej Mielnicki

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Dziennik Elbląski

Zobacz także

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. z klewek #1338000 | 89.228.*.* 1 mar 2014 07:04

    "flaki z olejem"..:) Nazwa Korona Klewki powstała w l.70tych...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. vox #1332312 | 89.228.*.* 22 lut 2014 13:18

    autor tego zdjęcia nieprzypadkowo go zrobił mając na myśli znikające auta i maszyny.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. znajomy #1331848 | 83.24.*.* 21 lut 2014 18:30

    Pan Pykało opowiada głupoty nazwa klubu pojawiła się dużo wcześniej, jak ktoś wcześniej napisał, że Czereszewski ssał mleko

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. To nie tak #1331606 | 83.9.*.* 21 lut 2014 13:11

    Piszecie głupoty podane Wam przez sołtysa. Nazwa Korona była wcześniej niż Czereszewski.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. maniek #1331558 | 213.184.*.* 21 lut 2014 12:10

      no teraz to Klewki

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (7)