Sobota, 23 lutego 2019. Imieniny Damiana, Romana, Romany

Samorządy bez polityki?

2013-05-27 10:34:32 (ost. akt: 2013-05-27 10:38:53)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

— Niedoskonałości w naszej samorządności wynikają z ciągle zbyt krótkiego rozwoju demokracji w Polsce — mówi Wiesław Gałązka specjalista od marketingu politycznego z Uniwersytetu Wrocławskiego. Rozmawiamy w przypadającym dziś, 27 maja, Dniu Samorządu Terytorialnego.

— Czy zgodzi się pan, że z reform III Rzeczpospolitej, najbardziej udała się reforma samorządowa?
— Uważam nawet, że jest to chyba jedyna reforma, która się udała, jak nie w 100, to 99 procentach. Niedoskonałości w naszej samorządności wynikają z ciągle zbyt krótkiego rozwoju demokracji w Polsce. Znaczna część społeczeństwa, także osoby trafiające do samorządu, nie zawsze mają też dostatecznie wyrobioną świadomość obywatelską.

— Minusem jest też chyba zbyt duże upolitycznienie samorządów.
— Im większe upartyjnienie, tym gorzej. Wtedy bowiem bardziej niż lokalne sprawy, forsowne są opinie i polityka partyjna. Zamiast lokalnego patriotyzmu, jest partiotyzm. Bywa, że wbrew interesowni mieszkańców radny zmuszany jest do głosowania nad czymś, co zostało wydumane przez partyjnych liderów. O wiele lepiej jest, gdy swoich kandydatów na radnych wysuwają lokalne inicjatywy obywatelskie.

— Także na Warmii i Mazurach takie inicjatywy często wygrywają. Ale raczej na szczeblu gminy czy miasta. W radach powiatu, a już na pewno w sejmiku wojewódzkim, rządzą jednak partie.
— Właśnie tam zaczyna się polityka, bo partie mogą być zainteresowane wpływem na obsadę stanowisk w urzędzie, jest też kwestia spółek samorządowych, również dostępu do pieniędzy unijnych. Nie do końca nawet sobie uświadamiamy, że polski marszałek województwa, jest mniej więcej odpowiednikiem premiera niemieckiego landu. Ludzie ciągle nie potrafią czasem nawet odróżnić władz administracyjnych od samorządowych.

— Ale od kiedy wójta, burmistrza czy prezydenta miasta wybiera się bezpośrednio, na pewno wiedzą, że można go także odwołać w referendum. Dwa duże miasta z naszego regionu Ostróda, a ostatnio Elbląg, przeszły taką lekcję samorządności.
— To niewątpliwie kosztowna lekcja, ale pożyteczna, jeśli jest uzasadniona, jeżeli nie wynika z tylko jakichś lokalnych gier politycznych. Przygotowywana jest zmiana przepisów dotycząca samorządów. Być może nie będzie już wymagany określony próg frekwencji przy odwoływaniu w referendum wójta czy burmistrza. To może wpłynąć na większą przejrzystość lokalnych władz.

Jak jednak oglądam w telewizji serial „Ranczo”, to i tak wydaje mi się, że przedstawiona tam lokalna władza działa o wiele doskonalej, niż to bywa w rzeczywistości.

Stanisław Brzozowski

Samorząd terytorialny:
organizacja społeczności lokalnej (gmina, powiat) lub regionalnej (województwo samorządowe) i jednocześnie forma administracji publicznej, w której mieszkańcy tworzą z mocy prawa wspólnotę i względnie samodzielnie decydują o realizacji zadań administracyjnych, wynikających z potrzeb tej wspólnoty na danym terytorium i dozwolonych samorządowi przez ustawy, pod określonym ustawowo nadzorem administracji rządowej.
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. wyborca #1097380 | 83.9.*.* 28 maj 2013 13:38

    Niestety i ta zgniła polityka weszła w samorządy. Powinna być zmaana ilości radnych po co tylu nierobów,a czerpiących z naszej kasy!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz