Niedziela, 15 grudnia 2019. Imieniny Celiny, Ireneusza, Niny

"Gazeta Olsztyńska" ma 127 lat. Sprawdź, czym żyli mieszkańcy!

2013-04-16 07:10:00 (ost. akt: 2013-04-16 16:53:38)

127 lat temu ukazał sie pierwszy numer "Gazety Olsztyńskiej". Z tej okazji mamy dla Was specjalne wydanie, które znajdziecie w kioskach. Poniżej przygotowaliśmy dla Was małe zestawienie tematów, którymi żyli mieszkańcy sto lat temu. W tym artykule znajdziecie też małą historię naszych stron internetowych.

We wtorkowym wydaniu „Gazeta Olsztyńska” obfituje w same cuda. Dziennikarze z Waszą pomocą przedstawiają Wam 127 dowodów na to, że Warmia i Mazury to niezwykła kraina.

Dziennikarze zastanawiali, jak wybrać 127 najciekawszych miejsc w województwie warmińsko-mazurskim. Pomogli nam w tym niezawodni jak zawsze Czytelnicy. 127 osób podpowiedziało nam, czego nie powinno zabraknąć na naszej wspólnej liście.

Krajobraz kulturowy regionu jest bardzo bogaty. Jego historię tworzyli Prusowie, Polacy, Niemcy, Warmiacy, Mazurzy, Litwini, Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi, Holendrzy. Wśród regionalnych cudów są miejsca związane z różnymi religiami i wyznaniami. Są cuda przyrody, zabytki niezwykłej architektury, budowle świeckie i sakralne. Są miejsca współczesne, związane z zamierzchłą historią, a nawet starsze od pierwszych śladów człowieka na tych terenach. Taki jest nasz region — różnorodny.



Sto Lat temu Gazeta Olsztyńska napisała:

WIOSNA? ZIMA!
Olsztyn. Drzewa i krzewy zaczęły się już zielenić pod wpływem wiosennego powietrza, a tu (11 kwietnia) spadł obfity śnieg, równocześnie chwycił mróz; minus 6 st. Toteż pomarzły wszystkie pączki kwitnące na drzewach. Nadal jest zimno, prószy śnieg, panuje lekki mróz w skali jednego stopnia. Duże opady śniegu wystąpiły (15 kwietnia) w Warszawie; po ulicach jeździły konne sanki. W Krakowie spadło 30 cm śniegu; rano nie wyruszyły tramwaje, gdyż rowki na szynach wypełnione były zbitą masą lodu.

AWANS ZA URATOWANIE ŻYCIA
Olsztyn. Szeregowiec Polak z 150 pułku piechoty uratował podczas pożaru domu dziecko policjanta Gralkiego. Za ten czyn otrzymał awans gefrajtra (st. szeregowego).

GNIAZDO WĘŻY
Mikołajki. Uczeń krawiecki znalazł w lesie jamę z 10- cioma wężami potworami.

KOMITET RESZELSKI
Biskupiec. Przed wyborami do parlamentu niemieckiego (3 czerwca) u gospodarza Józefa Krogula, mieszkającego koło koszar, odbył (13 kwietnia) wiec polski. Do komitetu na powiat reszelski weszli: Ignacy Pfeiffer z Biskupca (przewodniczący), Jan Trzeskowski, Ruchławki, Wiktor Romeński z Biksupca, Józef Stolla z Bukowej Góry, Karol Kawka z Rydbacha, Józef Brosch z Wilimsa, Walentyna Walentyna ze Stanslewa, Walenty Babiel ze Stryjewa, Piotr Pompecki z Najdymowa. Następnie przemawiał red. Babst z pisma „Lech” w Gnieźnie. Przebieg wiecu był poważny.

POLACY NA WARMII
„Kurjer Lwowski” (11 kwietnia) pisał na pierwszej stronie: Mało się słyszy o tej prastarej dzielnicy polskiej, która od roku 1466 w najściślejszym pozostawała związku z Polską w czasach biskupów: Stanisława Hozjusza i Ignacego Krasickiego. Od przeszło 140 lat władzę biskupią dzierżą Niemcy. Na 108 parafii warmińskich doliczyć się można zaledwie pół tuzina kapłanów Polaków (...). W akcji wyborczej działacze polscy starają się za pomocą wieców pobudzić lud do myślenia (...).

PIĘĆ TYSIĘCY ROBOTNIKÓW
Toruń. Po świętach wielkanocnych zwiększył się napływ robotników z Królestwa Polskiego (zabór rosyjski) do pracy w Saksonii i innych częściach Niemiec. Urząd graniczny w Toruniu odprawił (29 marca) 5300 osób płci obojga.

OBA STRZAŁY CHYBIŁY
Madryt. Gdy król Hiszpanii Alfons XIII jechał konno na zaprzysiężenie rekrutów, z tłumu na ulicy strzelił do niego osobnik w czarnej czapce, lecz kule chybiły celu, jedynie koń króla odniósł zadraśnięcie. Zamachowca (25-letni stolarz z Barcelony, Manuel Alleerc) ledwie obroniono przed wściekłością tłumu.

UCIECZKA PO DACHACH
Paryż. Po ucieczce z więzienia bandyta Lacombe przeskakiwał po dachach, z domu na dom, aż natrafił na większą przerwę między budynkami. Widząc policjantów rzucił się na bruk z 4-piętrowego dachu.

KOT WYRABIA CIASTO
„Kurjer Lwowski“ (9 kwietnia): S.W. Leadbester z pełną powagą opisuje życie na Marsie w dziele „Okultyzm w naturze“, załączając następujący opis: Mieszkańcy planety są nieco mniejsi od nas. Zwierzęta mają tak wytresowane, że spełniają wszystkie czynności. Np. kot wyrabia ciasto, sadzi kwiaty lub plewi ogród, psy załatwiają sprawunki domowe, a osły niańczą dzieci. Ogólnie panuje wielożeństwo, wszyscy są skrajnymi materialistami (...).

Wybrał: Zbigniew Bielewicz Źródło: OBN im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie; mikrofilm GO 1913;

Polub nas na Facebooku: