Sobota, 3 grudnia 2016. Imieniny Hilarego, Franciszki, Ksawery

Węgierski ślad pod Olsztynem. Historia węgierskiego rodu Kalnassy

2013-04-12 13:48:42 (ost. akt: 2014-07-02 11:27:42)

Kiedyś w Gągławkach, parafia Bartąg, stała na postumencie tablica upamiętniająca właścicieli majątku, węgierską szlachtę Kalnassy. Stowarzyszenie Miłośników Rusi nad Łyną chce ufundować jej kopię.

W wyprawie do Gągławek towarzyszy mi Andrzej Małyszko ze Stowarzyszenia Miłośników Rusi nad Łyną. Opowiada o dziejach szlacheckiego rodu Kalnassych, wywodzącego się z Węgier. — Węgrzy pojawili się w Polsce w ślad za Stefanem Batorym, księciem Siedmiogrodu, który został koronowany na króla Polski w 1576 roku. Wśród tych, którzy przybyli na Warmię, był jego bratanek, Andrzej Batory, przyszły biskup warmiński.

Za Andrzejem Batorym pojawił się Zygmunt Kalnassy. Osiadł w Barczewie i tu był burgrabią. Najsłynniejszym z rodu był jego syn, urodzony w Barczewie, wtedy Wartemborku, Joachim Otto Kalnassy, wielce zasłużony dla Warmii. Pisarz, kanonik warmiński, przez trzydzieści lat osobisty sekretarz Ignacego Krasickiego.

Lipa Kalnassów pamięta


Jesteśmy w Gągławkach, wsi w gminie Stawiguda. Przed wioską grobowiec z 1928 roku, ze śladami dewastacji. We wsi stary dworek po przeróbkach, murowane obory, resztki zabytkowego parku. A w nim wiekowa lipa, co to pewnie Kalnassów pamięta.

Skąd Kalnassowie wzięli się w Gągławkach? Jednym z właścicieli wsi w XVIII wieku, niegdyś należącej do Kapituły Warmińskiej, był Baltazar Gerith. Po jego śmierci żona Anna wyszła za mąż za wspomnianego tu Zygmunta Kalnassy, który był wówczas wdowcem. Faktycznie to Anna administrowała Gągławkami, a on urzędował w Barczewie. W 1733 roku Anna zwróciła się do biskupa warmińskiego Krzysztofa Jana Szembeka o zmianę statusu wsi z prawa magdeburskiego na chełmińskie. Było to prawo postępowe, rodzaj lokalnej konstytucji, regulującej stosunki gospodarcze i społeczne. Skontaktowano się z Rzymem.

— I taką zgodę papież w specjalnej wydanej bulli wyraził — opowiada Andrzej Małyszko. — Ale biskup nakazał upamiętnienie tej decyzji za pomocą pamiątkowej tablicy, którą ufundowała Anna.

Na wieczną rzeczy pamiątkę


Tablicę umieszczono na postumencie, który stanął w parku naprzeciwko dworku właścicieli majątku. Dziś nie ma po niej śladu. Okazuje się jednak, że nie zaginęła. Jest w muzeum w Lidzbarku Warmińskim. Zabrali ją z Gągławek muzealnicy na początku lat 90., po upadku pegeeru. Była zdewastowana. Po konserwacji trafiła do oddziału muzeum w Lidzbarku Warmińskim.

Poznajmy jej treść: „Na wieczną rzeczy pamiątkę te dobra zwane Gągławkami wraz z małą częścią do nich przyłączoną według mapy sporządzonej przez przysięgłego geometrę prowincji Peicherta z nadania Najdostojniejszego Naszego Papieża Klemensa XII na mocy bulli datowanej w Rzymie w przeddzień Kalendy 30 czerwca 1733 roku Czcigodnej Annie Kalnassy, jej dziedzicom i spadkobiercą przez Najjaśniejszego Księcia Krzysztofa Hrabiego na Słupowie Szembeka, Biskupa Warmińskiego, komisarza do Stolicy Apostolskiej prawo chełmińskie na wieczne czasy zostało nadane".

— Kopię tej właśnie tablicy chcemy ufundować i zawiesić w kościele w Bartągu, gdzie już jest tablica poświęcona innemu z Kalnassych, którzy władali Gągławkami, porucznikowi Andrzejowi Michałowi — mówi Andrzej Małyszko.

To kawałek historii


Spotykamy Warmiaka Waltera Boenke, który uważany jest za chodzącą encyklopedię dziejów wsi. — Była tu jakaś tablica, ale nie wiedziałem, że to pamiątka po Węgrach — mówi. — Dobrze, że chociaż kopia będzie.

Nagle Walter Boenke coś sobie przypomina. Prowadzi nas do swojego ogródka, w którym stoi piękny, zabytkowy gazon z lwami.
— Zabrałem go, bo by też potłukli — tłumaczy — Z którego roku pochodzi? Może go Kalnassowie tam ustawili, kto wie?

Umieszczeniem kopii tablicy są zainteresowani obecni właściciele majątku w Gągławkach, Joanna i Jacek Wojsiakowie. — Zależy nam, bo to kawałek historii tej wsi, której jesteśmy spadkobiercami — mówi pani Joanna, prowadząc nas do gotyckich piwnic, które na pewno pamiętają czasy Kalnassów. Zainteresowany umieszczeniem kopii tablicy jest również proboszcz parafii w Bartągu ks. Leszek Kuriata.

— Wszystko to, co dokumentuje przeszłość tych ziem, jest godne uwiecznienia — uważa ks. Leszek. — Kościół to właściwe miejsce.
Stowarzyszenie, które zainicjowało społeczną zbiórkę na wykonanie kopii, zainteresowało tą ideą starostwo oraz ambasadę węgierską. Plan zakłada poświęcenie tablicy we wrześniu tego roku. Następnie działacze stowarzyszenia chcą wystąpić do władz gminy o nazwanie jednej z dróg do Gągławek imieniem Kalnassych.


Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB