Piątek, 20 października 2017. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

Hollywoodzki przekręt. Biznesmen z regionu stracił ponad 1 mln zł

2013-03-20 11:22:04 (ost. akt: 2013-03-20 11:32:11)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Bruksela, Monaco, luksusowe samochody, ekskluzywne hotele, wystawne kolacje w gronie biznesmenów i olbrzymie pieniądze. To nie scenariusz filmu akcji, a dopracowany w szczegółach plan oszustwa, którego ofiarą padł przedsiębiorca z Warmii i Mazur. W sumie stracił prawie 1 milion 300 tysięcy złotych.

Poszkodowany przedsiębiorca z Warmii i Mazur zgłosił się na policję w Olsztynie. Został oszukany na prawie 1 milion 300 tysięcy złotych. Plan oszustwa, przygotowany był jak scenariusz trzymającego w napięciu filmu akcji. Wszystko było przemyślane w najdrobniejszych szczegółach, by plan się powiódł oszust zainwestował nawet w swoje pieniądze. To jednak nie pomogło policjantom udało się zatrzymać oszusta. Czeka na ekstradycję w Kanadzie.

Oszust swój plan zaczął wprowadzać w życie w połowie września 2010 roku. Przedsiębiorca z Olsztyna od znajomego kolegi, otrzymał propozycję zainwestowania pieniędzy w zagraniczne fundusze inwestycyjne. Zysk był atrakcyjny i wyliczony, tak by nie wzbudzić zbyt dużych podejrzeń.

Podekscytowany szybkim zarobkiem na zaproszenie mężczyzny poleciał do Brukseli. Na tamtejszym lotnisku czekał na niego w luksusowym samochodzie Marek G. Zawiózł on przedsiębiorcę z Polski do jednego z najlepszych hoteli w stolicy Belgii. W trakcie rozmów biznesowych przeplatanych przeróżnymi rozrywkami Marek G. przedstawił mu szczegóły przedsięwzięcia.

Interes polegał na zainwestowaniu 10 mln euro w jeden z największych funduszy inwestycyjnych we Francji. Zainwestowana gotówka miała przynosić miesięcznie 10% zysku. Zysk miał być dzielony pomiędzy trzech inwestorów w tym Marka G., Rosjanina o imieniu Igor oraz naszego przedsiębiorcę.

Tak dobre warunki funduszu miały gwarantować znajomości Marka G. z europosłem, który był w dobrych relacjach z dyrektorem wspomnianego funduszu inwestycyjnego. Po powrocie do Polski i zebraniu 600.000 złotych nasz przedsiębiorca zdecydował się zainwestować w przedsięwzięcie finansowe. Po raz kolejny poleciał do Brukseli, gdzie podpisał umowę z toruńską firmą, przez którą miały przepływać inwestowane pieniądze i wracać dywidendy od zysku.

Plan działał. Biznesmen z Warmii i Mazur otrzymał cztery przelewy pieniężne, jako dywidendy od transakcji i postanowił zainwestować więcej. Szybko przystał na kolejną propozycję przedstawioną mu przez Marka G. Tym razem chodziło o zainwestowanie pieniędzy w rynek nieruchomości w Irlandii.

Niczego nieświadomy przedsiębiorca podzielił się sposobem na zysk z kolegami. Wspólnie zdecydowali się zainwestować w europejski biznes około 800.000 złotych. By wywrzeć jeszcze większe wrażenie na ofiarach Marek G. zaprosił biznesmena do Monaco.

Scenariusz był bardzo podobny. Na mężczyznę na lotnisku czekał luksusowy samochód, biznesmen został zakwaterowany w ekskluzywnym hotelu, uczestniczył w wystawnej kolacji w gronie biznesmenów. Tam zdecydował się on podpisanie kolejnej umowy, tym razem na inwestowanie w irlandzki rynek nieruchomości. Po przelaniu pieniędzy na wskazane konta bankowe kontakt z mężczyzną podającego się za Marka G. nagle się urwał.

Po kilku dniach nasz przedsiębiorca zdał sobie sprawę, że naiwnie padł ofiarą oszustwa. Poszkodowany na własną rękę próbował ustalić sprawców tego oszustwa, ale bezskutecznie. Dopiero pod koniec sierpnia 2011 roku za namową swojego adwokata zgłosił się on do policjantów z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie i opowiedział swoją „historię”.

Policjanci próbowali ustalić sprawców przestępstwa. Jak się okazało, Marek G. nie istnieje. Funkcjonariusze przeszukując policyjne bazy oraz strony internetowe skojarzyli kilka faktów i wytypowali podejrzanego. Pokrzywdzony rozpoznał go, jako Marka G. - głównego organizatora przestępczego procederu. Podczas sprawdzania Adama W. okazało się, że Komenda Stołeczna również prowadziła śledztwo w sprawie oszustwa na kilka milionów euro. Podejrzany miał handlować z innymi mężczyznami dwutlenkiem węgla.

W sumie za podejrzanym wydano dwa Europejskie Nakazy Aresztowania i cztery listy gończe. Z ustaleń policjantów wynikało, że mężczyzna ukrywał się poza Europą. Dysponując dużymi pieniędzmi i międzynarodowymi kontaktami przestępczymi mógł on mieć kilka tożsamości i na podstawie fałszywych dokumentów poruszać się po świecie.

Intensywna i długotrwała współpraca policjantów z prokuraturą zaowocowała zatrzymaniem kilka dni temu na terenie Kanady Adama W. Obecnie trwają formalności ekstradycyjne. Wraz z szefem całej operacji policjanci zatrzymali pozostałych oszustów.

Z zebranych materiałów wynika, że pokrzywdzonych osób mogło być więcej, ale nie zgłosiły się one na Policję.

- Należy pamiętać, że oszuści, aby uwiarygodnić możliwość zarobienia olbrzymich pieniędzy i zdobyć zaufanie przyszłej ofiary posługują się dopracowanym w najdrobniejszym szczególe scenariuszem. - mówi mł. insp. Piotr Zabuski Naczelnik Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą KWP w Olsztynie

Podobną finezją w przygotowaniu oszustwa wykazał się Bernard Ch. ze Szczytna. Jego mistyfikacje i oszustwa są tak spektakularne, że trudno w nie uwierzyć. Młody mieszkaniec Szczytna podszył się pod biznesmena, wynajął samolot i helikopter, bawił się w Paryżu i Amsterdamie, mimo że nie śmierdzi groszem. W styczniu ten sam mężczyzna jeździł do zgłoszeń karetką podając się za koordynatora wojewódzkiego służb ratowniczych. Otrzymał wyrok 3,5 roku pozbawienia wolności. >> Przeczytaj więcej o oszuście ze Szczytna >>

W plan oszustwa, tak jak w tej sytuacji, przestępcy inwestują nawet własne pieniądze. Stolice państw europejskich, luksusowe samochody, ekskluzywne hotele i wystawne kolacje nie powinny uśpić naszej czujności. W biznesie, tak jak i w życiu należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania i ostrożniej dobierać partnerów biznesowych”.


KWP Olsztyn oprac. mor
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (23) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bogata #1068635 | 91.224.*.* 28 kwi 2013 00:58

    Lepiej legalnie i bez ryzyka pomyslec o tym jak zostać bogatym

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ox #1030609 | 109.243.*.* 21 mar 2013 21:19

    Szacunek za naiwność podobną do wielbicieli amber gold.Nie ma w ekonomii cudów.Nikt nie zagwarantuje zysku wyższego dwa razy niż możliwy do osiągnięcia w banku na lokacie.Ludzie są sami sobie winni podobnie z Remedium.Do inwestowania trzeba podchodzić z głową .Inwestycja długoterminowa to ziemia a taka która ma pracować od razu nieruchomość na wynajem.Ja sie tego trzymam i póki co nie narzekam.Życzę wszystkim żeby nigdy nie padli ofiarą cwaniaków.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Yeti #1029997 | 88.156.*.* 21 mar 2013 12:35

    Jak z niego taki cwaniak, to skąd wiadomo że nie leci w kulki by przed Urzędem Skarbowym czy innymi dłużnikami wykazać stratę ? Cwaniactwo ma różne oblicza, a tu aż śmierdzi od cwaniaka !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. bb #1029754 | 77.112.*.* 20 mar 2013 23:33

    ćwok płacił ludziom 1200zł , i dostał iobla , za pieniądze nakradzione się chciał nachapać, a za nasze podatki dochodzi jako ofiara

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. marek #1029712 | 83.9.*.* 20 mar 2013 21:57

    Głupi straci raz, chytry dwa razy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (23)