Czwartek, 21 czerwca 2018. Imieniny Alicji, Alojzego, Rudolfa

Z dopalaczami jak z wiatrakami

2013-03-18 09:34:37 (ost. akt: 2013-03-18 09:35:20)
Sanepid zapowiada ponowną kontrolę w sklepie z zapachami


Sanepid zapowiada ponowną kontrolę w sklepie z zapachami


Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Sanepid znowu walczy z dopalaczami. Musi, bo na rynku pojawiła się kolejna generacja. I to tak skuteczna, że od początku roku szkolnego w szpitalach wylądowało po ich użyciu 40 osób, głównie nastolatków.

W naszym regionie są trzy sklepy, którym sanepid od mniej więcej pół roku uważnie się przygląda. Sprzedawane są w nich saszetki zapachowe. Teoretycznie mają odświeżać powietrze w pomieszczeniach, w praktyce jednak młodzież wykorzystuje je inaczej.

— Saszetki z zapachami mają niewinne i fantazyjne nazwy. Niestety, jak się okazuje, część z nich zawiera substancje halucynogenne — mówi Janusz Dzisko, dyrektor olsztyńskiego sanepidu. — To po prostu narkotyki, tyle że nowej generacji.

Gama chemii zawartej w tych specyfikach jest szeroka, są tu syntetyczne kanabinoidy, pochodne amfetaminy i leki dostępne na receptę, np. pseudoefedryna. Toksyczność takich mieszanek jest bardzo duża. Po ich życiu zdarzają się zaburzenia równowagi i świadomości, euforia, mieliśmy też do czynienia z przypadkami utraty świadomości.

Po eksperymentach z zapachami w naszym regionie od października ubiegłego roku 40 osób wylądowało w szpitalach z objawami zatrucia. Na szczęście nikt nie umarł. W trzech sklepach, które sprzedają specyfiki, sanepid był już kilkakrotnie.

Walka z nimi jest jednak trudna, bo przeciwnik korzysta z pomocy dobrych prawników. — Nasze interwencje zaczynają się od sygnału o tym, że ktoś zatruł się materiałem z tego sklepu, wiec tam idziemy i bierzemy próbki do badania — mówi Janusz Dzisko. — Zwykle okazuje się, że próbki zawierają substancje niedozwolone, wiec zamykamy sklep. Ale wówczas w ciągu kilku dni pojawia się dokładnie tym samym miejscu kolejny sklep kolejnej spółki w której władzach zasiadają ci sami ludzie którzy byli właścicielami świeżo zamkniętego sklepu.

Znowu sprzedają „zapachy”, tyle że pod inną nazwą, w innych opakowaniach. Cały proces, wszystkie procedury trzeba zaczynać od początku.

Taki przypadek był 16 stycznia, gdy z polecenia Głównego Inspektora Sanitarnego zamknięto równocześnie wszystkie trzy sklepy. W dwa dni później znowu wszystkie działały tyle, że jako inne podmioty.

Sklep z saszetkami zapachowymi w Elblągu zamykano nawet dwa razy. Pierwszy raz w listopadzie ubiegłego roku. Stwierdzono wówczas, że 10 spośród 16 gatunków substancji zabranych do badań miało w składzie tzw. środki zastępcze dla narkotyków. Sanepid na właścicieli sklepów które zamyka nakłada kary. Za sprzedawanie niedozwolonych substancji w Olsztynie właściciel sklepu dostał 50 tys. zł.

Po dwukrotnym zamknięciu sklepów Elblągu suma kar wyniosła 80 tys. zł. Kary jednak najwyraźniej nikogo nie zniechęcają.
— To tego sklepu przychodzą już gimnazjaliści — mówi Tadeusz Zaleski, mieszkaniec Ostródy. — Pewnego razu natknąłem się na grupkę stojących przed sklepem znajomych młodzieńców.

Dzieciaki rozglądały się bardzo czujnie wokoło, widać że chcą tam wejść ale bez świadków. Zaczaiłem się byłem ciekawy co będzie dalej. Porozglądali się chwilę i weszli. Nie wiem jak obłudnym człowiekiem trzeba być by bez skrupułów dzieciom sprzedawać takie świństwo.

Policja z Ostródy twierdzi, że ostatnio nie ma u nich przypadków zatruć dopalaczami, ale owszem zdarzały się w ubiegłym roku. — Mieliśmy tu przypadek w którym grupa młodzieży wrzuciła saszetki zapachowe do ogniska — mówi Janusz Karczewski, oficer prasowy KPP w Ostródzie. — Jedna osoba zatruła się tym dymem i to w taki sposób, że trzeba było odwieźć ją do szpitala.
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. aaaaa #1028916 | 81.219.*.* 19 mar 2013 23:39

    a wystarczyloby tylko zalegalizowac marihuane i problem sam by sie rozwiazal

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. haker #1027130 | 178.36.*.* 18 mar 2013 16:36

    Kontrole sanepidu ,CBŚ,US,ABW,KGB,GRU,MOSAD,ABWERA i co jeszcze ? Za mordę trza brać najpierw rodziców POtem tych co tym gównem handlują .Zamknąć w pirdlu bez wody i chleba a karmić dopalaczami.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. zielony1 #1026749 | 83.163.*.* 18 mar 2013 09:46

    Sanepid?!!! A gdzie ojciec, a gdzie matka? Koniec swiata, jak to latwo zwalic wine na kogos?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz