Wtorek, 13 listopada 2018. Imieniny Arkadii, Krystyna, Stanisławy

Gdyby nie było Anny German, ktoś musiałby ją wymyślić

2013-03-08 19:20:41 (ost. akt: 2013-03-08 19:07:10)

Autor zdjęcia: Archiwum męża artystki

— Nawet teraz, kiedy o niej mówię, ten srebrzysty głos brzmi w mojej głowie — tak Annę German wspomina prof. Iryna Betko. Polska piosenkarka 30 lat po swojej śmierci wciąż pozostaje wielką gwiazdą za naszą wschodnią granicą.

W Polsce, pierwszy odcinek serialu biograficznego o German obejrzało 6,5 mln widzów, zostawiając w tyle „M jak Miłość” (4,5 mln).

O Annie German opowiada profesor Iryna Betko — wykładowca w Instytucie Słowiańszczyzny Wschodniej UWM i fanka piosenkarki.

— Przed trzema tygodniami polska telewizja rozpoczęła emisję rosyjskiego seralu „Anna German. Tajemnica Białego Anioła”. Widziała go pani?
— Nie mam, co prawda, zbyt wiele czasu na oglądanie telewizji, ale tego nie mogłam przegapić. Widziałam na razie dwa pierwsze odcinki. Serial oglądają nawet moi studenci, a pewne wątki poruszamy na zajęciach. Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Można się z niego wiele dowiedzieć na temat Anny German i przy okazji przypomnieć sobie jej piosenki. Jej postać i życiorys zasługują na takie wyróżnienie. Ta piosenkarka jest legendą, mitem, który cały czas funkcjonuje w świadomości ogromnej liczby osób. I w ten sposób należy traktować historię przedstawioną w serialu. Fabuła jest z pewnością nieco podkoloryzowana, ale chwyta za serce.

— Polacy nieco już o niej zapomnieli. Wiele osób nazwisko Anny German po raz pierwszy usłyszało przy okazji serialu.
— Nie wydaje mi się, żeby została zapomniana. Jest raczej troszkę zakurzona... Takie postacie jak ona nigdy nie znikają, można je na chwile odsunąć na bok, ale wracają i świecą dawnym blaskiem. Wierzę w to, że teraz także sobie o niej przypomnicie i może jej piosenki na nowo zabrzmią w polskich stacjach radiowych. Są piękne i ponadczasowe, więc dlaczego nie zapoznać z nimi kolejnych pokoleń? Anna German to część naszej historii i kultury. A o takich osobach nigdy się nie zapomina. Mają gorsze i lepsze chwile, ale cały czas są.

Całą rozmowę o fenomenie Anny German przeczytacie w sobotnim wydaniu Gazety Olsztyńskiej. Polecamy!

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Wiolka #1019578 | 89.68.*.* 12 mar 2013 02:47

    Anna German na pewno zapomniana nie jest ale myślę, że niewiele młodych osób może pochwalić się znajomością jej repertuaru , tym bardziej wartościowa to produkcja ;).

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. do "ano" #1017261 | 178.36.*.* 10 mar 2013 10:42

    Abonamentu nie płacimy przecież za co oglądamy w telewizji, ale za "manie" telewizora. Jak sam wiesz za "nie manie" świateł przy samochodzie też należy płacić.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ano #1016222 | 88.156.*.* 9 mar 2013 08:40

    To święta prawda. "Anna German to część naszej historii i kultury." Dlaczego to nasza telewizja nie zrobiła i wyemitowała filmu o tej Piosenkarce. Wszak to płacimy abonament za który ??? Ech po co pisać.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. ,,, #1016206 | 88.156.*.* 9 mar 2013 08:14

    na you tybe od roku można obejrzeć wersję rosyjskojęzyczną plus spptkania z aktorami

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. xxx #1016183 | 83.9.*.* 9 mar 2013 07:35

    Nie wydaje mi się ,że jej nazwisko zostało zapomniane.Pamiętam z dzieciństwa ,jak moja mama często wspominała Anne German,jej głos a piosenka Człowieczy los zawsze moją mamę wzruszała do łez. Z ogromnym zaciekawianiem oglądamy film o niej.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (7)